Ryanair pozwał pasażera. Bo opóźnił wylot z Lanzarote. "Niedopuszczalne zachowanie"

Ryanair, tania linia lotnicza z Irlandii, pozwał pasażera, który swoim zachowaniem opóźnił wylot samolotu z Lanzarote na Wyspach Kanaryjskich do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Mężczyzna zachowywał się agresywnie wobec członków załogi i twierdził, że jest dyplomatą ONZ.

LANZAROTE, SPAIN - 2022/07/08: A Ryanair airplane is seen ahead of departure in the Cesar Manrique Airport of Lanzarote. (Photo by Marcos del Mazo/LightRocket via Getty Images)Samolot Ryanaira na lotnisku na wyspie Lanzarote
Źródło zdjęć: © GETTY | Marcos del Mazo
Marcin Walków

Jak przekazało biuro prasowe hiszpańskiego oddziału firmy Ryanair, pozew "przeciwko konfliktowemu pasażerowi", który 17 stycznia opóźnił wylot z lotniska na wyspie Lanzarote, to element "działań przeciwko złemu postępowaniu podróżnych".

Niedopuszczalne zachowanie tego pasażera doprowadziło do 40-minutowego opóźnienia odlotu powodując zbędne niedogodności dla innych 137 podróżujących samolotem osób. Pasażer, który twierdził, że jest dyplomatą ONZ z 'immunitetem dyplomatycznym' usiłował zająć nieprzydzielone mu miejsce oraz był agresywny werbalnie wobec załogi proszącej go o okazanie karty pokładowej - przekazał Ryanair.

Ostatecznie mężczyzna stawiający opór został wyprowadzony przez wezwanych na pokład funkcjonariuszy hiszpańskiej żandarmerii (Guardia Civil), którzy wyprowadzili go z samolotu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Na pokładzie samolotu to kapitan rządzi. Może usunąć pasażera z rejsu

Nawet 18 miesięcznych pensji grzywny albo rok za kratkami

Spółka Ryanair przekazała, że podjęte kroki prawne mogą skutkować karą pozbawienia wolności dla nieposłusznego pasażera, wynoszącą od 3 do 12 miesięcy, bądź grzywną w wysokości od 6 do 18 miesięcznych pensji.

Zapewniła, że będzie nadal zwalczać niepożądane zachowania ze strony osób podróżujących jej liniami dla dobra "wszystkich pasażerów i załogi".

To niedopuszczalne, aby pasażerowie, z których wielu udaje się na wakacje byli poszkodowani wskutek niepotrzebnych opóźnień spowodowanych zachowaniem nieposłusznego pasażera - poinformował przewoźnik.

Pijani pasażerowie to plaga

O agresywnych pasażerach mówił w wywiadzie dla money.pl Michael O'Leary, prezes Grupy Ryanair. Głównym winowajcą niewłaściwych zachowań na pokładach samolotów jest alkohol. - Kiedyś było to tolerowane, bo pijany pasażer siadał w fotelu i przesypiał cały lot. Dziś jednak mamy mieszankę alkoholu i narkotyków. Tacy ludzie nie zasypiają, tylko stają się bardzo agresywni. I to już jest niedopuszczalne - stwierdził.

O'Leary zwracał uwagę, że tacy pasażerowie są agresywni nie tylko słownie, zarówno wobec innych pasażerów, jak i personelu pokładowego. Ten pada także ofiarą fizycznych napaści.

Nie będziemy tego akceptować. Dlatego pytam, dlaczego bary na lotniskach są otwarte już o szóstej rano? Nie powinny być. Jaki inny bar w mieście jest otwarty od wczesnego ranka? Chce ci się pić tak wcześnie, wypij szklankę wody albo filiżankę kawy lub herbaty - mówił money.pl O'Leary.

Pytaliśmy go o to, jak jego zdaniem miałyby wyglądać ograniczenia w sprzedaży alkoholu na lotniskach. Podkreślał, że nie chodzi mu o zakaz. - Tylko o ograniczenie - do dwóch drinków na osobę. Ktoś powie, że to jednak za mało? Dobrze, niech będą trzy. Ale niech ich liczba będzie ograniczona. Ograniczamy ilość alkoholu, jaką można kupić w Duty Free, skanujemy kartę pokładową przy zakupie. Tak samo powinno być w barach i lokalach na lotniskach - stwierdził.

Już dziś obowiązuje zakaz spożywania przez pasażerów prywatnego alkoholu kupionego wcześniej, na przykład zakupionego w sklepach Duty Free.

Prezes Ryanaira podkreślał, że jego zdaniem za eskalację problemu z niesfornymi pasażerami w ostatnich latach odpowiadają już nie tylko procenty. - Problem to właśnie ta mieszanka alkoholu i narkotyków. Mówisz "koniec z alkoholem, proszę pana" i włącza się agresja. I to musi być rozwiązane. Widzimy samoloty z kibicami odlatującymi z Dublina w sobotni poranek na mecz. Już o 6 rano piją kufle Guinnessa na lotnisku, a mecz zaczyna się o 15. I dlatego trzeba to powstrzymać - przekonuje O'Leary.

Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"