Rybnik nie chce kolejnej kopalni. "Powinniśmy pokazać plan wyjścia z górnictwa"

Ani władze Rybnika, ani mieszkańcy nie chcą powstania nowej kopalni Paruszowiec, którą chce otworzyć spółka Bapro. Wcześniej stanowcze "nie" tej inwestycji powiedział prezydent miasta Piotr Kuczera.

Nikt w Rybniku nie chce kolejnej kopalni.
Źródło zdjęć: © East News | Albin Marciniak/East News
Martyna Kośka

Wobec ogólnej niechęci, rybnicki magistrat chce zmienić Miejski Plan Zagospodarowania Przestrzennego na terenach, gdzie miałby powstać zakład górniczy – i w ten sposób zatrzymać budowę – informuje serwis lokalny "Rybnik.com.pl".

- Miejska Pracownia Urbanistyczna już rozpoczęła prace nad zmianami w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego w obszarze, na którym spółka Bapro planuje budowę zakładu górniczego. Celem sporządzenia projektu planu miejscowego, będzie przede wszystkim wprowadzenie zakazu lokalizowania na tych terenach obiektów zakładu górniczego – powiedział Piotr Kuczera.

Dodał od razu, że uchwalenie zmian w planie to jednak proces, który trwa około 9 miesięcy, dlatego trudno w tym momencie powiedzieć czy działanie to okaże się skuteczne – na pewno będzie walka z czasem.

Obejrzyj: Polska zlikwiduje problem smogu w 2-3 lata? "Największe laboratorium antysmogowe w Europie"

- Mam jednak nadzieję, że procedura w RDOŚ będzie trwała na tyle długo, że uzyskamy potrzebny nam czas na uchwalenie zmian – dodaje prezydent.

Skąd ta niechęć wobec nowej kopalni?

- Mamy już istniejące kopalnie, które będą wydobywać węgiel przez wiele lat. Nie widzimy potrzeby, by powstawał kolejny zakład (…) Powinniśmy pokazać plan wyjścia z górnictwa – wyjaśnił prezydent.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie