Rynki ignorują ruch Trumpa. Gambit nie przyniósł efektów
Jak podaje CNBC, mimo zapowiedzi USA o rozpoczęciu uwalniania statków uwięzionych w cieśninie Ormuz reakcja inwestorów pozostaje ograniczona. Kontrakty na S&P 500 lekko rosły, a notowania ropy niemal się nie zmieniły, choć rozmowy pokojowe USA-Iran wciąż stoją w miejscu.
Ropa gatunku Brent spadła w niedzielę o mniej niż 1 proc. do poziomu ok. 107 dolarów za baryłkę. W poniedziałek rano kurs znów wzrósł do 108,81 dol. Rynki zignorowały plan uwolnienia statków w cieśninie Ormuz przez Trumpa, który ten hucznnazwał "Projektem Wolność".
Prezydent USA Donald Trump poinformował, że USA zaczną w poniedziałek uwalniać statki zablokowane w cieśninie Ormuz, nazywając to "gestem humanitarnym" wobec neutralnych państw niezaangażowanych w wojnę USA-Izrael z Iranem.
Dodatkowo tuż po ogłoszeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa operacji eskortowania statków tym szlakiem wodnym doszło do ataku na tankowiec. Statek został trafiony przez "nieznane pociski" u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich - poinformowała w poniedziałek brytyjska agencja monitorująca bezpieczeństwo żeglugi UKMTO.
Zaczynał od CB radio, dziś obraca milionami. Na czym zarabia Yanosik?
Irańskie media państwowe cytowały rzecznika MSZ Esmaeila Baghaeia, który wskazał, że rozmowy nuklearne nie wrócą na agendę bez zawieszenia broni i zniesienia blokad.
"Rozmowy pokojowe utknęły w martwym punkcie. Szlaki żeglugowe pozostają zablokowane. Nawet niewielki wzrost produkcji OPEC+ spotkał się z lekkim wzruszeniem ramion" - pisze analityczka Annitek Bao dla CNBC.
Siedmiu członków OPEC+ uzgodniło jednocześnie podniesienie celów produkcyjnych o 188 tys. baryłek dziennie w czerwcu, trzeci miesiąc z rzędu, ale przy utrzymanych zakłóceniach w rejonie Ormuzu realny efekt może być ograniczony.
Przy przedłużających się zakłóceniach przepływów ropy z Zatoki Perskiej eksport ropy z USA wzrósł w kwietniu do rekordowych 5,2 mln baryłek dziennie, ponad 30 proc. więcej niż w lutym, wynika z danych Kpler.
Sekretarz skarbu Scott Bessent zapowiedział w Fox Business, że "ceny ropy po drugiej stronie tego konfliktu będą znacznie niższe".
Źródło: CNBC