Pułapka w ubezpieczeniach. Eksperci: trzeba wykupić dodatkową klauzulę
Eksperci Rzecznika Finansowego przestrzegają przed ryzykiem niedoubezpieczenia mieszkania lub domu. Chodzi o sytuację, kiedy suma ubezpieczenia jest niższa niż faktyczna wartość odbudowy lub zakupu nieruchomości. Wskazują też, że zabezpieczenie się przed powodzią wymaga często dokupienia dodatkowej klauzuli.
Biuro Rzecznika Finansowego opublikowało poradnik dotyczący ubezpieczeń mieszkaniowych. Eksperci zwrócili uwagę na tzw. niedoubezpieczenie.
To sytuacja, w której suma ubezpieczenia jest niższa niż faktyczna wartość odbudowy domu lub zakupu mieszkania. Może się wówczas zdarzyć, że odszkodowanie nie pokryje poniesionych strat - wyjaśnili.
Przedstawiciele Rzecznika podkreślili, że w przypadku ubezpieczeń nieruchomości problem niedoubezpieczenia może wynikać z faktu, szczególnie w dużych aglomeracjach miejskich, że wartość domów i mieszkań w ostatnich latach mocno wzrosła. Tymczasem, jak wskazali, suma ubezpieczenia na polisie zawieranej często od lat u tego samego ubezpieczyciela nie była odpowiednio podwyższona.
Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Zwrócili ponadto uwagę, że wielu klientów wykupujących ubezpieczenie błędnie zakłada, że powódź jest standardowym ryzykiem w każdej polisie mieszkaniowej. Jednak - jak zaznaczyli eksperci - w praktyce często wymaga ona wykupienia dodatkowej klauzuli. Ponadto, ubezpieczyciele stosują karencję wynoszącą nawet 30 dni od zawarcia umowy.
Jeżeli ubezpieczający nie ma ubezpieczenia od ryzyka powodzi i pod wpływem komunikatów ostrzegających przed powodzią lub podtopieniem chciałby się dodatkowo ubezpieczyć na ostatnią chwilę, to - jak wskazali eksperci - takie działanie będzie raczej spóźnione i nie zapewni należytej ochrony.
"Co roku pojawiają się sygnały od osób, które próbowały dodatkowo ubezpieczyć się na ostatnią chwilę, kiedy nadchodzi fala wezbraniowa. Niestety ochrona przed powodzią zaczyna działać dopiero po upływie okresu karencji tzn. określonego czasu od zawarcia umowy ubezpieczenia np. 30 dni. To bardzo ważna informacja dla właścicieli domów położonych na terenach zagrożonych podtopieniami" - informuje Biuro Rzecznika Finansowego.
Problem z ubezpieczaniem ruchomości
Jak podkreślili, ubezpieczenie ruchomości domowych bardzo często traktowane jest przez klientów drugoplanowo, mimo że to właśnie wyposażenie mieszkania lub domu najczęściej ulega zniszczeniu lub kradzieży. Eksperci przypominają, że ruchomości są zazwyczaj obejmowane ochroną w ramach osobnej sumy ubezpieczenia.
"Klienci często nie zdają sobie sprawy, że suma ubezpieczenia ruchomości domowych bywa zbyt niska w stosunku do rzeczywistej wartości wyposażenia. W efekcie nawet przy zasadnej szkodzie odszkodowanie może nie wystarczyć na odtworzenie majątku. Praktycznym krokiem jest aktualizowanie tej sumy przy każdym odnowieniu umowy, zwłaszcza gdy kupujemy drogi sprzęt lub wyposażenie. To proste działania, które mogą zdecydować o realnej wysokości odszkodowania" - podkreślili.