O weekendowym ruchu Orlenu jest głośno. Eksperci: Nie było żadnej manipulacji
Podwyżka cen w hurcie w sobotę wynikała z tego, że ropa jest na szczytach. Mało tego, jeśli sytuacja w Zatoce Perskiej się nie uspokoi, to trend będzie tylko jeden: w górę - ocenia w rozmowie z money.pl ekspert rynku paliw Dawid Czopek, w odpowiedzi na nasze pytania o weekendowy ruch Orlenu dotyczący cen hurtowych.
Posłowie PiS zarzucają Orlenowi, że koncern podniósł na koniec ubiegłego tygodnia ceny hurtowe, choć w tym samym czasie dopinano ustawę obniżającą podatki paliwowe (VAT i akcyzę) i pracowano nad ustaleniem maksymalnej ceny paliw. Obwieszczenie w sprawie tego ostatniego, podpisane przez ministra energii, zostało ogłoszone w poniedziałek.
Opozycja mocno eksponuje ten wątek. Prezes PiS Jarosław Kaczyński napisał na platformie X, że "miała być obniżka cen paliw, a na Orlenie od 2 dni, po cichu, podwyżki!". "Nie dość, że (premier Donald) Tusk wstrzymywał publikację ustawy wprowadzającej obniżki, to teraz jego nominaci w Orlenie podnoszą ceny hurtowe, drenując portfele Polaków. Znowu oszustwo" - podkreślił szef PiS.
Wiceprezes partii Przemysław Czarnek stwierdził, że "kpiną z Polaków" jest to, że Orlen miał obniżać ceny, a podwyższył ceny hurtowe. - Pytanie, o ile Orlen podniesie jeszcze te ceny hurtowe. Zarządzanie Orlenem to jedna wielka kpina i kompromitacja. Będziemy patrzeć rządzącym na ręce, żeby nie robili w balona Polaków - głosił polityk.
"Nie będzie mu na rękę". Analityk mówi, co dla Trumpa oznacza długi konflikt z Iranem
Poseł i rzecznik PiS Rafał Bochenek stwierdził, że rząd blokował przez dobę publikację ustaw obniżających ceny paliw. "Miało być od razu, a tu kolejne dni wykorzystują, by łupić Polaków i zasypywać ich dziurę budżetową naszymi pieniędzmi" - dodał.
PiS uderza w rząd drogimi paliwami. Eksperci tłumaczą
Czy zarzucanie rządzącym i Orlenowi drożyzny paliwowej wskutek zaniechań ma uzasadnienie? Rafał Zywert, analityk BM Reflex, podkreślił, że wyraźny ubiegłotygodniowy wzrost cen paliw (26-28 marca) wynikał z tego, że "rosły ceny paliw na rynku ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia - przyp. red.) i samej ropy naftowej". - Orlen zmienia ceny rynkowo, nie było tu żadnej manipulacji - podsumował krótko ekspert w rozmowie z money.pl.
Podobnego zdania jest Dawid Czopek z funduszu FIZ Polaris, ekspert rynku paliw.
Ceny są rynkowe, z doliczeniem kosztu przywozu paliw. Mamy jeden dzień opóźnienia, jak rozumiem, są to kwestie techniczne. Tempo (wprowadzenia zmian - przyp. red.) i tak jest nadzwyczajne. Podwyżka ceny w hurcie w sobotę wynikała z tego, że ropa jest na szczytach. Mało tego, jeśli sytuacja w Zatoce Perskiej się nie uspokoi, to trend będzie tylko jeden: w górę - mówi nam Czopek.
Na argument drożejącej ropy zwracał uwagę sam Orlen, odnosząc się do oskarżeń kierowanych w stronę koncernu przez polityków. "Sprawdźmy podstawowe dane: dokładnie w tym czasie cena diesla na świecie wzrosła o 12 proc. i przebijają właśnie szczyty 2022 roku. W cenach hurtowych Orlenu ten wzrost wyniósł ok. 4,5 proc. Niemal 40 proc. diesla sprzedawanego w Polsce musimy sprowadzać z zagranicy. Na podstawie powyższych zmiennych może Pan dostrzec, jak dużą rolę odgrywa Orlen w stabilizowaniu cen w Polsce" - odpowiedziało biuro prasowe Orlenu Przemysławowi Czarnkowi w serwisie X.
Bartłomiej Chudy, dziennikarz money.pl