Sebastian Kulczyk o rywalizacji z Chinami. "Mamy kilka mocnych atutów"

Niedawno firma Qemetica, należąca do Kulczyk Investments, zainwestowała w USA kwotę 1,2 mld zł. Przy tej okazji zapytaliśmy Sebastiana Kulczyka o jego dalsze plany inwestycyjne i konkurencję Europy z Chinami. - Wierzę, że możemy wypracować dla siebie dogodną niszę - mówił Kulczyk w rozmowie z money.pl.

Sebastian Kulczyk twierdzi, że Polska może znaleźć swoje niszeSebastian Kulczyk twierdzi, że Polska może znaleźć swoje nisze
Źródło zdjęć: © EAST_NEWS | Beata Zawadzka
Michał Wąsowski

Sebastian Kulczyk, zapytany o dziedziny, w których grupa jeszcze nie jest obecna, odpowiada, że "nieustannie pracuje nad nowymi kierunkami rozwoju". - Sam szukam projektów, które dzięki wykorzystaniu nowoczesnych technologii otwierają kolejne możliwości rozwoju w sektorach o ponadprzeciętnym potencjale wzrostu. Analizujemy, porównujemy, mamy apetyt na wiele, ale nie możemy robić wszystkiego - wskazuje Kulczyk.

Jak wyjaśnia, "nie chodzi wyłącznie o ograniczenia finansowe, ale przede wszystkim organizacyjne, operacyjne, wreszcie te kluczowe, czyli ludzkie". - Chciałbym - i od zawsze to powtarzam - być obecnym i znaczącym w czterech, pięciu segmentach rynku i tam skoncentrować nasze kluczowe zasoby oraz talent. Często mam więc dylemat, na co się zdecydować, bo kilka obszarów wydaje mi się jeszcze szczególnie atrakcyjnych, np. szeroko rozumiana biotechnologia - wyjaśnia miliarder. Jak dodaje, w sektorze tym ma na oku kilka przedsięwzięć, ale najpierw musi je gruntownie przeanalizować.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polak stworzył globalnego lidera. "Rząd amerykański nie jest zachwycony"

- Natomiast, niezależnie od tego, czy rozwijamy w naszym portfelu podmioty chemiczne, górnicze, software czy nieruchomości, to niezmiennie kładziemy nacisk na wyniki, transformację technologiczną, budowę wartości oraz rozwój - organiczny oraz poprzez międzynarodowe akwizycje - mówi. Nie deklaruje jednak, czy w portfelu grupy pojawi się zupełnie nowy obszar. Wskazuje jednak, że w swoim funduszu VC Manta Ray analizuje m.in. projekty biotechnologiczne.

Konkurencja z Chinami? "Możemy wypracować niszę"

W tym kontekście dopytaliśmy Sebastiana Kulczyka o konkurencję Polski na globalnym rynku, m.in. z Chinami, które rozwijają się technologicznie w ogromnym tempie. - Wierzę, że możemy wypracować dla siebie dogodną niszę. Jako ekosystem mamy kilka mocnych atutów - twierdzi właściciel Kulczyk Investments.

- Niezależnie od kontrowersyjnego, bo przecież potężnie dotowanego przez państwo modelu budowy chińskiego przemysłu motoryzacyjnego, trzeba przyznać, że siła ich postępu technologicznego robi wrażenie. Nie tylko na ekonomistach, ale przede wszystkim na europejskich konkurentach. Okazuje się bowiem, że same pieniądze nie załatwiają już dzisiaj sprawy - mówi nam Kulczyk.

Wyjaśnia przy tym, że przykładem na to są "potężne środki" angażowane w rozwój Volkswagena, BMW czy Nissana. - Okazuje się, że za późno albo nieoptymalnie zostały te inwestycje zaadresowane. Europejskie potęgi zostały zepchnięte do defensywy, zamykają fabryki, zwalniają pracowników. Z kolei pielęgnowana przez lata reputacja nie ma już wielkiego znaczenia dla młodych konsumentów. Nie ekscytują się osiągami, czy luksusowym wyposażeniem. Teraz ma być ekonomicznie i użytecznie - wskazuje nasz rozmówca.

Polska ma już globalnych graczy

Jego zdaniem, mimo sporych nakładów Chin na inwestycje w niektórych branżach, Polska ma jednak szanse na światową konkurencję. - Mamy już przedsiębiorców, których startupy są na najlepszej drodze, by stać się globalnymi potęgami, już coś znaczą na świecie - Iceye lub Booksy. Mamy też wielu innych, którzy przez ostatnie lata nabrali unikalnego doświadczenia, uczyli się na własnych i cudzych błędach skutecznie przekuwać pomysły w konkurencyjne projekty. Dobrym przykładem może być sztuczna inteligencja. To jedno z takich pól na których możemy próbować się rozpychać - dodaje Kulczyk.

Podkreśla przy tym, że patrzy na biznes i inwestycje bez kompleksów i "nigdy ich nie miał". - Nigdy nie marnowałem czasu na roztrząsanie kto jest ode mnie lepszy czy większy. Nie zawsze wszystko musi być w życiu, także tym biznesowym, "naj". Dla mnie ważne jest, by starać być w czymś naprawdę dobrym, odpowiedzialnym i odnosić sukcesy. Dlatego stawiam na Polaków, bo zapracowaliśmy na to, żeby rywalizować z najlepszymi na świecie - ocenia Sebastian Kulczyk.

Głośno wokół Qemetici

Przypomnijmy, że Qemetica (niegdyś Ciech) pod koniec 2024 r. sfinalizowała zakup biznesu krzemionki strącanej od koncernu PPG za 1,2 mld zł. To jedna z największych transakcji przeprowadzona przez polską firmę na rynku amerykańskim. Transakcja zwiększa przychody polskiej grupy chemicznej o ok. miliard złotych.

Niedawno jednak o Qemetice było głośno z innego powodu - jedna z jej spółek wpadła bowiem w problemy. Spółka Qemetica Soda Polska zamierza wstrzymać produkcję w zakładzie w Janikowie koło Inowrocławia. Jak jednak wyjaśniał prezes grupy Kamil Majczak, nie stało się tak z winy działań grupy, a sytuacji na rynku. - Zostaliśmy zmuszeni do takiej decyzji. Mówiliśmy o problemach zakładu od dawna: ceny energii w Europie są najwyższe na świecie, regulacje środowiskowe obciążają tylko europejskie firmy, a nasz rynek zalewa tania turecka soda produkowana w oparciu o rosyjskie surowce - wyjaśniał w rozmowie z money.pl prezes Kamil Majczak.

Majczak przyznawał wówczas, że dotychczasowe próby zmiany sytuacji nie przyniosły skutku. - Od miesięcy apelowaliśmy do rządu i Brukseli o konkretne działania, które mogłyby uratować zakład. Wobec braku reakcji nie mogliśmy dłużej czekać. Koszty w Janikowie urosły do poziomu, który nie pozwalał już na utrzymanie produkcji - mówił.

Michał Wąsowski, zastępca redaktora naczelnego Money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
6 mld zł zobowiązań giganta chemicznego. Jest propozycja układu
6 mld zł zobowiązań giganta chemicznego. Jest propozycja układu
Powroty polskiej bandery na statki. Jest projekt. Oto warunki do przyspieszenia
Powroty polskiej bandery na statki. Jest projekt. Oto warunki do przyspieszenia
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji