Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
PGO
|
aktualizacja

Sędziowie przed emerytami. Rząd PiS "zamierza wypłacić szybko"

98
Podziel się:

Trybunał Konstytucyjny po wyborach parlamentarnych zajął się tzw. czerwcowymi emeryturami oraz pensjami sędziów. Jak pisze "Fakt", priorytetem dla rządu Mateusza Morawieckiego są sędziowskie wynagrodzenia. Prezes TK Julia Przyłębska mogłaby liczyć nawet na 97 tys. zł wyrównania.

Sędziowie przed emerytami. Rząd PiS "zamierza wypłacić szybko"
Julia Przyłębska (East News, Jacek Dominski/REPORTER)

Jak zauważa "Fakt", w listopadzie Trybunał Konstytucyjny wydał dwa ważne orzeczenia. Jedno z nich dotyczy pensji sędziów. Są one wyliczane od przeciętnego wynagrodzenia, jednak rząd zdecydował się na ten rok je częściowo zamrozić. Ponadto zgodził się na podwyżki liczone od niższej podstawy.

Co z wyrównaniami dla emerytów? Sędziowie mają pierwszeństwo

We wniosku złożonym do trybunału stwierdzono, że taki sposób ustalania pensji "narusza gwarancję zapewnienia sędziom wynagrodzenia na poziomie odpowiadającym godności sprawowanego przez nich urzędu oraz zakresowi ich obowiązków, a tym samym naruszają gwarancję niezawisłości sędziowskiej stanowiącej warunek niezależnego wykonywania funkcji władzy sądowniczej". Trybunał Konstytucyjny przyznał sędziom rację.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Do pracy z MBA? "Nagle się okazuje, że to jest ofiara losu" - Henryka Bochniarz - Biznes Klasa #7

TK orzekł także w sprawie tzw. czerwcowych emerytur. Chodzi o osoby, które w latach 2009-2019 złożyły wniosek o emeryturę w czerwcu i tym samym otrzymały zaniżone świadczenia. Przyszły rząd będzie musiał znaleźć dodatkowe pieniądze na wyrównanie świadczeń osobom, które przez lata pobierały je w miesięcznej kwocie niższej o nawet 200-300 zł. Mówimy tu o niemałej sumie. Jak opisywaliśmy w money.pl, wyrównanie zaległych emerytur z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych może kosztować nawet 2,8 mld zł do 2033 r. Do tego doliczyć trzeba będzie jeszcze m.in. ustawowe odsetki.

"Fakt" zauważa, że nowy rząd Mateusza Morawieckiego zamierza wypłacić szybko wyrównania, jednak nie emerytom, a sędziom. "Dotychczas przyjmowane rozwiązania miały na celu jednakowe wynagradzanie sędziów, jak i prokuratorów w związku z czym w celu zachowania dalszej jednolitości proponuje się przyjęcie proponowanych rozwiązań" - czytamy w założeniach do projektu nowelizacji ustawy okołobudżetowej.

Powrót do starych zasad będzie oznaczać, że prezes TK Julia Przyłębska mogłaby liczyć nawet na 97 tys. zł wyrównania, a sędziowie, jak np. Krystyna Pawłowicz czy Stanisław Piotrowicz - po ok. 66 tys. zł. Poza tym już od 2024 r. podwyżki pensji będą naliczane od wyższych kwot - wskazuje "Fakt".

Wciąż zatem nie są znane szczegóły wyrównań świadczeń dla emerytów. O kłopotach osób przechodzących na emerytury w czerwcu media i eksperci alarmowali latami. Wszystkiemu winne były zasady waloryzacji. W ciągu roku są dwie: kwartalna i roczna. Okazało się jednak, że prawo było tak skonstruowane, iż osoby pobierające świadczenia od czerwca korzystały wyłącznie z jednej - rocznej.

Problem ten dotykał osób przechodzących na emerytury w latach 2009-2019. Szacuje się, że zaniżone świadczenia może mieć nawet 100 tys. seniorów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(98)
Jeż
2 miesiące temu
Wolfgangowa powinna zostać wydalona z zawodu i zwrócić nienależnie pobrane wynagrodzenia.
Ava
3 miesiące temu
Biorąc pod uwagę wszystkie ograniczenia jakie mają sędziowie,czy prokuratorzy,ich wynagrodzenia wcale nie są niebotyczne,pomijając może wynagrodzenia sędziów TK,czy sądów wyższych. Nijak się mają do wynagrodzeń gwiazd telewizji. A spróbuj naruszyć przepisy ruchu drogowego,albo zapomnij zapłacić jakiś rachunek. Od razu powiadamiani są przełożeni i wszczyna się postępowanie dyscyplinarne. Nawet wobec osób,które nie są już czynne zawodowo. Niewolnicy,aż do śmierci. Ci, którzy tak krytykują,niech sami spróbują tego miodu. Wtedy będą wiedzieć o czym piszą.
Ava
3 miesiące temu
Ludzie nie rozumieją, że sędziowie i pracownicy niektórych zawodów nie podlegają przepisom ZUS u. Ale to nieprawda,że nie płacą składek. Od ich wynagrodzeń pobierane są składki zdrowotne. Sędziowie,czy prokuratorzy nie mogą podejmować dodatkowej pracy tak jak pracownicy w innych zawodach,nie mogą zajmować się działalnością gospodarczą i z niej czerpać dochody. Praktycznie jedynym dochodem jest otrzymywane wynagrodzenie. Mogą pracować w ograniczonym zakresie jako np. wykładowcy i to po uzyskaniu zgody przełożonych o którą nie jest łatwo. Nawet po przejściu w stan spoczynku podlegają takim ograniczeniom. Nie mogą o sobie decydować. Tak ,to jest kasta. Kasta niewolników, aż do śmierci.
Ava
3 miesiące temu
Przez ostatnie lata między innymi sędziowie i prokuratorzy nie otrzymywali waloryzacji wynagrodzeń jakie gwarantowała ustawa. PiS pomniejszył waloryzację dla niektórych grup społecznych, żeby mieć środki na wszystkie plusy. Ludzie myśleli,że PiS jest dobry,bo daje. Ale PiS nie ma własnych pieniędzy. Trzeba było jednym zabrać,by dać innym. Taki dobry i fachowy rząd PiS. Dlaczego nie przeprowadził reformy np emerytalnej. Bo to trudne. Łatwiej było jednym zabrać,a innym dać. Naruszając przy tym prawo.
kiszka
3 miesiące temu
teraz esbekom wyrównają z waszych emerytur, jelenie. a jest to kwota 17 mld złotych. bez upadłości Orlenu i zabraniu wam OFE nie wystarczy
...
Następna strona