Sejm zdecydował ws. poprawek Senatu do programu SAFE
Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy wdrażającej program SAFE ws. m.in. braku finansowania spłaty pożyczki z budżetu MON. Ustawa trafi teraz do prezydenta.
W piątek w Sejmie zagłosowano nad poprawkami zgłoszonymi przez Senat do ustawy wdrażającej unijny program dozbrajania SAFE. Senackie poprawki dotyczyły zapewnienia m.in., że spłata pożyczki nie będzie finansowana z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej, a także wprowadzają obowiązek kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej przez ABW, SKW i CBA podczas wykorzystywania środków finansowych z SAFE oraz sprawozdawczości z prowadzenia tych kontroli. Sejm tuż przed godz. 14 przyjął poprawki Senatu. ustawa trafi teraz do prezydenta.
Trzy fabryki amunicji, system antydronowy, satelity - m.in. na takie projekty mają zostać wydane pieniądze z programu SAFE. Zdaniem przedstawicieli rządu skorzysta z niego niemal 12 tys. firm z całej Polski. W piątek ustawę ws. SAFE przyjął Sejm, ale ostateczna decyzja będzie należeć do prezydenta.
Premier Donald Tusk zapewnił, że program od początku do końca został zaprojektowany w Polsce. - To była nasza inicjatywa, nasza idea, nasza presja. To Komisja Europejska co do przecinka uszanowała nasze propozycje. To my powiedzieliśmy Brukseli, jak ma wyglądać ten projekt, a nie oni nam - dodał Tusk.
"Robimy się wysypiskiem śmieci". Sprzedawcy ostro o systemie kaucyjnym
Donald Tusk podkreślił, że ponad 80 proc. środków z programu SAFE to pieniądze, które będą służyły Polsce i polskim firmom. Oświadczył, że ze środków będzie mogło skorzystać blisko 12 tys. przedsiębiorstw z całego kraju. Jak ocenił, to może być jeden z największych impulsów, który wpłynie na rozwój polskiej gospodarki.
To wielki program nie tylko na rzecz obrony, to jest nie tylko wielki program na rzecz dofinansowania bezpośrednio polskiej armii, ale to jest także wielki zastrzyk możliwości, pieniędzy, technologii do polskiego przemysłu zbrojeniowego i do wszystkich kooperantów. Chciałbym, żeby dotarło to też do naszych oponentów, ile ten osławiony niemiecki przemysł będzie korzystał na programie SAFE, który realizujemy w Polsce. To jest 0,37 proc. I mówimy tutaj o firmie szwedzko-niemieckiej - doprecyzował premier.
Premier podkreślił, że przyjęcie programu nie wpłynie na współpracę z USA i pieniądze wydawane na rynku amerykańskim. Przypomniał, że chodzi o ponad 100 mld zł na sprzęt i możliwości technologiczne. Powiedział też, że środki z programu SAFE będą w dużej mierze przeznaczone na wzmocnienie Tarczy Wschód, która - jak zaznaczył - jest formalnie zatwierdzonym elementem strategii USA, NATO i UE.
- 36 proc. - jeśli dobrze policzyłem - z tych gigantycznych środków SAFE wpływie na te najnowocześniejsze technologie: na satelity, kosmos, cybernetykę, obronę antydronową. (...) 36 proc. to blisko 200 mld zł - podkreślił Tusk. - Budujemy najbezpieczniejszą granicę militarną w Europie, być może na świecie - dodał.
Polska obronność i SAFE
Przedstawiciele rządu zaprezentowali też w piątek, jakie konkretnie zadania i projekty będą mogły zostać sfinansowane ze środków programu SAFE. Wiceszef MON Cezary Tomczyk m.in. zapowiedział, że w ciągu dwóch lat powstanie najnowocześniejszy w Europie system antydronowy, którego koszt szacowany jest na około 15 mld zł. Środki mają trafić do polskich firm, takich jak PIT-RADWAR.
Środki z SAFE mają wzmocnić także polską obronę przeciwlotniczą, siły powietrzne, zasoby kosmiczne, cyberbezpieczeństwo czy infrastrukturę. Wiceminister obrony dodał, że ze środków z SAFE skorzystają m.in. firmy; CENZIN, MESKO, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi, Wojskowe Zakłady Elektroniczne w Zielonce, Fabryka Broni "Łucznik" w Radomiu, Huta Stalowa Wola, Zakłady Metalowe "Dezamet", Zakłady Mechaniczne "Tarnów".
Trzy fabryki uzbrojenia, które budujemy za ponad 3 mld zł, m.in. w Kraśniku, w Pionkach i w Bydgoszczy, będą podstawą naszego zabezpieczenia z punktu widzenia suwerenności amunicyjnej - powiedział Tomczyk.
Jeżeli chodzi o technologie, których nie można zdobyć w Polsce, to z SAFE mają zostać sfinansowane powietrzne tankowce A330 MRTT od europejskiego koncernu Airbus, śmigłowce szkolono-bojowe - m.in. dla szkolenia pilotów zamówionych w USA śmigłowców Apache, a także m.in. geostacjonarny satelita obserwacyjny. Polski przemysł zaangażowany zostanie jednak m.in. w zakupy terminali satelitarnych, czy system obserwacji ziemi SAR.
Doposażone mają zostać także inne służby - w tym Policja, Straż Graniczne czy SOP, który ma otrzymać np. odpowiedni sprzęt do zwalczania dronów. Dofinansowana ma zostać także obrona Bałtyku - w tym okręt ratowniczy, okręty hydrograficzne czy niszczyciele min.
Przede wszystkim artyleria
Pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka wskazała, że największy procent środków na obronność z programu SAFE trafi na systemy artyleryjskie, w dalszej kolejności na obronę przeciwlotniczą, przeciwrakietową i systemy antydronowe oraz na walkę naziemną i systemy wsparcia. Podała, że 170 mld zł z tego programu trafi bezpośrednio na projekty zbrojeniowe. Na projekty związane z mobilnością wojskową, czyli z infrastrukturą, będzie ponad 9 mld zł, a na projekty związane z odpornością, czyli na Policję, Straż Graniczną, Służbę Ochrony Państwa - ponad 7 mld zł.
Największy procent środków na obronność z programu trafi na systemy artyleryjskie. Będzie to 47,6 mld zł, czyli 28 proc. środków. Z informacji przedstawionych podczas prezentacji wynika, że 26 proc. wydatków na obronność z programu (44,2 mld zł) będzie przeznaczona na obronę przeciwlotniczą, przeciwrakietową i systemy antydronowe. Kolejne 19 proc. (32,3 mld zł) trafi na walkę naziemną i systemy wsparcia. 14 proc. (23,8 mld zł) - na amunicję i pociski rakietowe, 8 proc. (13,6 mld zł) na strategiczny transport powietrzny i zasoby kosmiczne, 3 proc. (5,1 mld zł) na nowe technologie (cyber, AI, WRE), natomiast 2 proc. (3,4 mld zł) - na program Bezpieczny Bałtyk.
Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że te kwoty są szacunkami Agencji Uzbrojenia, która będzie dokonywać zakupów. - 89 proc. z tych środków szacujemy, że zostanie wydane w polskich zakładach zbrojeniowych. Tylko 11 proc. planujemy wydać poza granicami Polski, głównie na sprzęt, do produkcji którego nie mamy zdolności na terenie Polski - zapewniła pełnomocniczka ds. programu SAFE.
- Ci, którzy dziś mówią: "odrzućcie te pieniądze", de facto wypowiadają się przeciwko bezpieczeństwu każdego z funkcjonariuszy - powiedział Marcin Kierwiński, szef MSWiA. - Służby MSWiA już teraz realizują największy w historii program modernizacji o wartości prawie 13 mld zł. A te dodatkowe ponad 7 mld zł to jest uzupełnienie tego programu. Uzupełnienie, które jest niezbędne do tego, aby polska Policja, polska Straż Graniczna były po prostu sprawniejsze, żeby mogły lepiej służyć polskiemu społeczeństwu - dodał.
Polska jest największym beneficjentem unijnego programu SAFE - może z niego pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na wzmocnienie bezpieczeństwa Polski. Chodzi o realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni.