Solorz nie składa broni. Możliwa skarga po wyroku sądu

Wyrok Sądu Najwyższego w Vaduz ws. sukcesji w rodzinie Solorza jest analizowany i nie można wykluczyć dalszych kroków prawnych. Doradca miliardera zapowiada, że jego klient nie zgadza się z decyzją i rozważa skargę konstytucyjną.

Solorz nie składa broni. Możliwa skarga po wyroku sąduSolorz nie składa broni. Możliwa skarga po wyroku sądu
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl | Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl
Magda Żugier
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Wyrok Sądu Najwyższego w Vaduz dotyczący sukcesji w rodzinie Solorzów nie kończy sporu o kontrolę nad imperium biznesowym miliardera. Jak przekazał we wtorek PAP doradca prawny Zygmunta Solorza, Radosław Kwaśnicki, orzeczenie jest analizowane, a niewykluczone jest wniesienie skargi do Trybunału Konstytucyjnego Liechtensteinu.

Sąd Książęcy w Liechtensteinie wydał prawomocny i wiążący wyrok, w którym oddalił apelację Zygmunta Solorza i podtrzymał wcześniejsze rozstrzygnięcie z maja 2025 r. Sąd uznał wówczas, że Solorz skutecznie przekazał współkontrolę nad grupą Cyfrowy Polsat swoim dzieciom. O decyzji poinformowała TiVi Foundation w piśmie przekazanym spółce.

W stanowisku przekazanym PAP Biznes przedstawiciele rodziny odnieśli się do wyroku. Wskazali, że w związku z rozstrzygnięciem sporu i potwierdzeniem ważności zmian z sierpnia 2024 roku dzieci zamierzają wspólnie z fundacjami skupić się na rozwoju biznesu.

Inwestycje w IKE i w IKZE. Jest limit wpłat. Ekspert: pilnujmy opłat

Możliwa skarga konstytucyjna

"Dziś rano nasz klient otrzymał formalne zawiadomienie o wyroku Sądu Najwyższego w Liechtensteinie. Orzeczenie to jest obecnie przedmiotem szczegółowej oceny prawnej. Nasz klient zasadniczo nie zgadza się jednak z tym rozstrzygnięciem. W związku z tym zastrzegamy sobie prawo do wszystkich opcji prawnych, w tym do wniesienia skargi do Trybunału Konstytucyjnego Liechtensteinu, i w odpowiednim czasie ustalimy odpowiednie dalsze kroki. Na tym etapie nie będziemy udzielać dalszych komentarzy" – podkreślił Radosław Kwaśnicki w oświadczeniu przekazanym PAP.

Spór o sukcesję toczy się od września ubiegłego roku. Wówczas "Gazeta Wyborcza" informowała, że trójka dzieci miliardera skierowała ostrzeżenie do menedżerów kluczowych spółek, wskazując na zagrożenie dla ich interesów. Gazeta pisała także o konflikcie dzieci Zygmunta Solorza z jego żoną Justyną Kulką. Jeszcze tego samego dnia Solorz zapowiedział odwołanie synów z władz spółek należących do holdingu.

W październiku 2024 r. Tobias Solorz i Piotr Żak oraz prawnik Jarosław Grzesiak zostali odwołani z rady nadzorczej ZE PAK. Synowie miliardera stracili też miejsca w radach nadzorczych Cyfrowego Polsatu, Netii i Polkomtela. Uchwały walnych zgromadzeń zostały zaskarżone, jednak w lipcu tego roku pozwy wycofano.

Akcje Cyfrowego Polsatu zyskiwały we wtorek przed południem około 9 proc. Inwestorzy pozytywnie zareagowali na informację o prawomocnym zakończeniu sporu o sukcesję w imperium Zygmunta Solorza.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie