Spór w Polskiej Grupie Górniczej. Związkowcy przerwali okupację

Związkowcy postanowili przerwać trwającą od środy okupację siedziby Polskiej Grupy Górniczej w Katowicach. Przedstawiciele pracowników i zarządu podpisali protokół rozbieżności.

Skończyła się okupacja siedziby Polskiej Grupy Górniczej w Katowicach
Źródło zdjęć: © East News | Marek Kuwak/REPORTER
Jakub Ceglarz

Jak informuje RMF FM, górnicy postanowili zakończyć okupację zakładu pracy.

Spór w PGG trwa już od tygodnia. Związkowcy domagają się 12-proc. podwyżki. Co do tej kwestii strony nie potrafiły dojść do porozumenia. PGG argumentuje decyzję tym, że spełnienie tych postulatów oznaczałoby wzrost kosztów stałych spółki o ok. 610 mln zł w skali roku.

Jak jednak informuje RMF, zarząd zgodził się na włączenie dodatku gwarantowanego do podstawy naliczania Barbórki i 14-tej pensji za rok 2019. Mimo to rozbieżności wciąż pozostają.

Spółka poinformowała wcześniej w komunikacie, że "w dniu 27 listopada br. odbyły się spotkania zarządu PGG ze stroną społeczną, dotyczące postulowanej przez związki zawodowe podwyżki wynagrodzeń na 2020 rok. Zarząd PGG przedstawił wstępne założenia dotyczące planu techniczno-ekonomicznego na rok 2020 wraz ze szczegółowym wykazem inwestycji w poszczególnych kopalniach".

Obejrzyj: Emilewicz: Zakaz palenia węglem jest potrzebny

"Zarząd PGG stoi na stanowisku, że bezpiecznym rozwiązaniem jest kontynuowanie rozmów o podziale środków po wypracowaniu zysku. Jednocześnie zarząd PGG informuje, że w latach 2017-2019 spółka przeznaczyła na wynagrodzenia i świadczenia dla pracowników 1 mld 95 mln zł powyżej wydatków planowanych przy tworzeniu PGG. Ponadto PGG jest zobligowana do spłaty obligacji w wysokości 2,2 mld zł" - dodano.

PGG, chcąc jak najszybszego rozwiązania sporu, zaproponowała sporządzenie protokołu rozbieżności oraz powołanie mediatora. "Strona związkowa odmówiła podpisania protokołu i oświadczyła, że jej przedstawiciele pozostaną w budynku PGG" - informowała spółka przed południem. Po południu jednak związkowcy zdanie zmienili.

Jak podaje PAP, reprezentanci central związkowych z PGG przyszli w środę do katowickiej siedziby spółki z żądaniem natychmiastowego wznowienia rozmów na temat podwyżek płac. Zapowiedzieli, że pozostaną w budynku, dopóki nie uzyskają gwarancji realizacji swoich postulatów. Zarząd, który początkowo zapraszał związkowców na spotkanie zaplanowane na 5 grudnia, ostatecznie podjął rozmowy, ale do porozumienia nie doszło.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Świat patrzy na Ormuz. Iran może uderzyć w światowy handel ropą
Świat patrzy na Ormuz. Iran może uderzyć w światowy handel ropą
Iran to potęga naftowa. Atak Izraela może wstrząsnąć cenami ropy i paliw
Iran to potęga naftowa. Atak Izraela może wstrząsnąć cenami ropy i paliw
Wojna w Iranie uderzy w polskie firmy? Chodzi o ceny paliw
Wojna w Iranie uderzy w polskie firmy? Chodzi o ceny paliw
Izrael uderza na Iran. "Atak w sobotę rano nie jest przypadkowy"
Izrael uderza na Iran. "Atak w sobotę rano nie jest przypadkowy"