Notowania

Średnie zarobki doszły do 5 tys. zł brutto. Historyczny rekord

Polacy zarabiali przeciętnie 4950,94 zł miesięcznie w pierwszym kwartale - podał GUS na bazie informacji z dużych przedsiębiorstw i sferze budżetowej. Tak dużych pensji jeszcze nie braliśmy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Pracownik na kasie w supermarkecie na minimalną już się nie zgodzi (Fot: Andrzej Zbraniecki)

Według wyliczonej przez GUS średniej zarobków w gospodarce narodowej, Polacy dostają o 7,1 proc. więcej niż rok temu. 4950,94 zł brutto, to przy umowie o pracę 3 515,67 zł na rękę. Pracodawca na taką pensję wykłada łącznie 5 964,89 zł. Jak widać ponad dwa tysiące złotych od przeciętnej pensji zabiera państwo.

To już czwarty kwartał z rzędu, kiedy utrzymuje się ponad siedmioprocentowa dynamika. Przez dwa ostanie kwartały ubiegłego roku co prawda wzrost był wyższy, bo 7,6-7,7 procentowy, ale i tak tempo wzrostu robi wrażenie.

Gdy uwzględnić inflację 1,2 proc., zostaje nam 5,9 proc. realnie więcej niż rok temu. Tak wysokiego realnego wzrostu płac jak w ostatnich dwunastu miesiącach nie było w naszej najnowszej historii.

Zobacz też: O pensji motorniczego urzędnicy w ministerstwie przedsiębiorczości mogą pomarzyć

Co więcej, pensje w pierwszym kwartale są nawet wyższe niż na koniec ubiegłego roku. To tym większe zaskoczenie, że zwykle na święta Bożego Narodzenia wypłacane są przecież liczne dodatki, których nie ma na początku roku. A tu, niespodzianka. Średnie wynagrodzenie w gospodarce narodowej jest wyższe na koniec marca o 87,20 zł brutto niż na koniec grudnia.

Ewidentnie przyczyną są podwyżki i wypłaty dodatków do pensji w sferze budżetowej. Skoro publikowane wcześniejwynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw z minimum 50 pracowników spadły względem czwartego kwartału o ponad 2 proc., to przyczyną wzrostu średniej muszą być wynagrodzenia w administracji.

Podwyżki dostały m.in. pielęgniarki, policjanci i nauczyciele. Ci ostatni dostaną jeszcze podwyżkę we wrześniu.

Wzrost średniej pensji o ponad 7 proc. to jednak nie tylko efekt podwyżek w administracji, ale też spadku bezrobocia. W kwietniu zeszło już nawet do poziomu 5,6 proc., co jest rekordem w tym wieku i najlepszym rezultatem od października 1990 roku. W takiej sytuacji to pracodawcy biją się o pracownika, a nie odwrotnie.

Potwierdzeniem, że za małą pensję chętnych już trudno znaleźć jest sytuacja sieci Dino, która w Goleniowie koło Szczecina wybudowała supermarket. Problem w tym, że nie znalazła ani jednej osoby chętnej do pracy w nim. Według ostatniego raportu rocznego sieć płaci średnio 1,9 tys. zł na rękę. W Goleniowie teoretycznie jest 1,9 tys. osób bezrobotnych, a bezrobocie wynosi 5,7 proc., czyli średnią krajową. Jak widać, w takiej sytuacji poniżej 2 tys. zł netto to za mało.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
13-05-2019

KarolA za peło smieciowki i bezroboci 15%... brawo PiS

13-05-2019

5 tysiećy zarobek ha haZ kąt te dane? bo chyba z palca wyssane kto tyle zarabia człowiek haruje za najniższą krajową 5 tys chore nie piszcie bredni

13-05-2019

ghjja jestem urzednikiem do tej sredniej to jeszcze mi bardzo daleko , nie wiem jak oni to sprawdzaja hi hi hi

Rozwiń komentarze (164)