Stara receptura uratowała pracę dziesiątek ludzi. Żydowski przepis pokonał skutki pandemii

Nawet 18 osób mogłoby stracić pracę w restauracji. Wszystko przez pandemię i obostrzenia, które nakazywały zamknięcie restauracji. Do tego problemy mieliby dostawcy oraz producenci. Pomoc przyszła z nieoczekiwanego miejsca.

A woman fills pierogi dough during the world's dumplings festival in Warsaw, Poland on November 09, 2019. (Photo by Aleksander Kalka/NurPhoto via Getty Images)Pierogi uratowały restaurację przed bankructwem. (Photo by Aleksander Kalka/NurPhoto via Getty Images)
Źródło zdjęć: © NurPhoto via Getty Images | NurPhoto

Rok 2020 nie był łaskawy dla właścicieli knajp i restauracji. Światowa pandemia koronawirusa i kolejne lockdowny skutecznie krzyżowały plany rozwoju. Jak wskazuje "Fakt" średni spadek obrotów w branży gastronomicznej wyniósł w 2020 roku aż 80 proc.

Właściciele lokali robią, co tylko mogą aby uratować swoje biznesy. Cześć korzystała z rozwiązań proponowanych przez rząd i działali wyłącznie na wynos, inni przenieśli się do szarej strefy i po cichu przyjmowali klientów, inni oficjalnie otwierali lokale, a teraz walczą w sądach z karami i mandatami.

Fakty i mity o odkładaniu pieniędzy. Webinar mBank i money.pl. Odcinek 1 

Bierze sprawy w swoje ręce

Właściciele restauracji i hotelu Ostoja postanowili nieco inaczej podejść do sprawy. Wykorzystali pomysł, który podrzucili im sami klienci. Firma postanowiła ruszyć ze sprzedażą swoich wyrobów gastronomicznych w lokalnych sklepach.

Hotel i Restauracja Ostoja funkcjonują od 2006 roku. Głównymi płaszczyznami działalności tej rodzinnej firmy z Sądecczyzny są imprezy okolicznościowe, restauracja oraz hotel. Jak nie trudno się domyślić, pandemia uderzyła we wszystkie obszary przedsiębiorstwa. Marcin Szczepanek, właściciel Ostoi w rozmowie z "Faktem" wskazuje, że przez pandemię udało się zrealizować zaledwie 30 proc. zaplanowanych na 2020 rok imprez, a jak dodaje - kalendarz był wypełniony po brzegi.

Rodzinna firma

- Jesteśmy rodzinną firmą. Prowadzę ją wraz z mamą, Jadwigą. Zadowolenie naszych par młodych czy klientów restauracji jeszcze do niedawna dawało nam niesamowitą energię do pracy. Na 2020 rok mieliśmy kalendarz wypełniony po brzegi. Niestety, udało nam się zorganizować jedynie 30% zaplanowanych imprez. Mogliśmy w miarę swobodnie pracować tylko w miesiącach lipiec - wrzesień - wskazuje w "Fakcie" Marcin Szczepanek, właściciel Ostoi. Dodaje, że w okresie pandemii obroty spadły o 90 proc. Co prawda firma otrzymywała pomoc od państwa w postaci tarcz oraz dofinansowań, jednak, jak zwraca uwagę właściciel, była to kropla w morzu potrzeb.

Pan Marcin wskazywał, że jedyne, co mogli robić, to działać w obszarze gastronomii na wynos. Hotel, z powodów restrykcji nie mógł działać, ponieważ przyjmowanie gości zostało ograniczone tylko do tych podróżujących służbowo. Jak udało się przetrwać ten ciężki czas?

Żydowskie pierogi remedium na kryzys

Okazuje się, że absolutnym hitem lokalu są pierogi. Początkowo serwowano je wyłącznie na organizowanych w lokalu przyjęciach, jednak goście wskazywali, że chętnie chcieliby je kupować również w sklepach. Wybuch pandemii przyśpieszył decyzję o wejściu na kolejne rynki. Produkcja pierogów ruszyła. Początkowo dostępne były one w lokalnych sklepach w Bobowej, czy Stróżach, jednak z czasem zainteresowanie rosło, a wyroby docierały do kolejnych sklepów. Obecnie pierogi z Ostoi można dostać w Delikatesach Centrum w Krakowie, czy Tarnowie, a także na terenie Sądecczyzny.

Właściciele podkreślają, że ich produkty powstają na bazie lokalnych produktów od znanych dostawców. Upadek jednego biznesu pociągnąłbym za sobą, jak domino, problemy w innych firmach.

Nie zwolnili żadnego pracownika

Ogromnym hitem okazał się kreplach, czyli żydowski rodzaj pierogów. Jak wyjaśnia Marcin Szczepanek, "przed wojną znaczną część ludności Bobowej stanowili Żydzi" - mówi w "Fakcie" właściciel Ostoi. Kreplachy przygotowywane są na bazie tradycyjnej, żydowskiej receptury. Mają trójkątny kształt, a farsz wykonany jest z wołowiny oraz wątróbki, ponadto, aby osłodzić nieco smak, do farszu dodaje się żurawinę, czy pieczone jabłko.

Restauracja Ostoja dzięki sprzedaży mrożonych pierogów wyszła z kryzysu suchą stopą. Co warte podkreślenia, firma nie zwolniła ani jednego pracownika. - Większość z nich pracuje u nas od lat więc perspektywa zamknięcia biznesu i rozstania się z nimi byłaby dla nas nie do zniesienia- dodaje w "Fakcie" Jadwiga Szczepanek

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
"Nasze cele są jasne". Donald Trump o ataku na Iran
"Nasze cele są jasne". Donald Trump o ataku na Iran
Nawrocki wzywa rząd. Chodzi o polskich turystów
Nawrocki wzywa rząd. Chodzi o polskich turystów
Tusk i Macron potwierdzają: Polska w grze o program nuklearnego odstraszania
Tusk i Macron potwierdzają: Polska w grze o program nuklearnego odstraszania
Komitet wyborczy Karola Nawrockiego ukarany. Jest decyzja
Komitet wyborczy Karola Nawrockiego ukarany. Jest decyzja
"To wzmacnia Europę".-Polska z misją na MWC 2026
"To wzmacnia Europę".-Polska z misją na MWC 2026
Konflikt na Bliskim Wschodzie. Ekspert z branży TSL widzi szansę dla Polski
Konflikt na Bliskim Wschodzie. Ekspert z branży TSL widzi szansę dla Polski
Ropa po 120 dol. za baryłkę? Spodziewają się dalszego wzrostu cen po blokadzie cieśniny Ormuz
Ropa po 120 dol. za baryłkę? Spodziewają się dalszego wzrostu cen po blokadzie cieśniny Ormuz
Zaatakowali Iran tą technologią mimo decyzji Trumpa. Spór o AI w Pentagonie
Zaatakowali Iran tą technologią mimo decyzji Trumpa. Spór o AI w Pentagonie
Czy eskalacja na Bliskim Wschodzie powstrzyma RPP? Ekonomistów podzielił dylemat wojenny
Czy eskalacja na Bliskim Wschodzie powstrzyma RPP? Ekonomistów podzielił dylemat wojenny
Dostawy energii dla UE. Bruksela zabrała głos. Będą specjalne posiedzenia
Dostawy energii dla UE. Bruksela zabrała głos. Będą specjalne posiedzenia
"Zwykły szantaż" Ukrainy. Orban oglądał zdjęcia satelitarne rurociągu "Przyjaźń"
"Zwykły szantaż" Ukrainy. Orban oglądał zdjęcia satelitarne rurociągu "Przyjaźń"
Pierwsze takie dane z giełdy w USA. Wystrzelił "indeks strachu"
Pierwsze takie dane z giełdy w USA. Wystrzelił "indeks strachu"