Startują rozmowy o finansowaniu polskiej elektrowni jądrowej. W grze duże kwoty
Jak wynika z informacji money.pl, w piątek ma dojść do spotkania przedstawicieli BGK i spółki Polskie Elektrownie Jądrowe. Celem jest start negocjacji w sprawie finansowania budowy elektrowni jądrowej.
Na początku grudnia Komisja Europejska zatwierdziła pomoc publiczną dla pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Mechanizm wsparcia, na który zgodziła się Komisja, obejmuje trzy podstawowe elementy: dokapitalizowanie inwestora – spółki Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) przez Skarb Państwa, gwarancje Skarbu Państwa dla projektu obejmujące 100 proc. finansowania dłużnego oraz dwustronny kontrakt różnicowy na fazę eksploatacji elektrowni. W piątek mają się zacząć rozmowy między Bankiem Gospodarstwa Krajowego a PEJ dotyczące udziału BGK w finansowaniu inwestycji.
Jesteśmy gotowi do rozmów, przedstawienia wstępnej oferty. Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej to jedna z najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych w historii Polski. W tej sytuacji naturalnym jest, że jako polski bank rozwoju, deklarujemy nasze wsparcie przy budowie tej inwestycji – mówi Mirosław Czekaj, prezes BGK.
Jak dodaje, zdolności kapitałowe banku pozwalają na finansowanie inwestycji na poziomie około 12 mld zł. – Udział BGK w projekcie będzie uzależniony jednak od oceny ostatecznego modelu biznesowo-finansowego. Przygotowujemy się do bezpośredniego finansowania projektu, a jeżeli będzie taka potrzeba, również pośredniego poprzez współpracę z którąś z instytucji finansowych – podkreśla prezes BGK.
Pierwsza elektrownia atomowa w Polsce. "Będzie miała chłodzenie prosto z morza"
Te 12 mld zł ma mieć formę kredytu, jaki bank udzieli spółce. Na razie trudno jednak mówić o warunkach – to będzie zależało m.in. od długości okresu kredytowania czy zabezpieczeń. To wszystko będzie wiadomo na finale rozmów, które zapewne potrwają kilka miesięcy. Już wiadomo, że budowa elektrowni jądrowej będzie rekordową inwestycją z prawdopodobnie rekordowym okresem finansowania.
Kredyt BGK będzie tylko jednym z elementów finansowania inwestycji. Bowiem zgoda KE obejmuje dokapitalizowanie PEJ 60 mld zł i objęcie gwarancjami Skarbu Państwa całości finansowania dłużnego. Nieoficjalne szacunki mówią nawet o około 130 mld zł. Z kolei 40-letni kontrakt różnicowy, na który zgodziła się Komisja Europejska, przewiduje, że cena energii z elektrowni będzie poniżej 500 zł za MWh.
Prezes BGK zwraca także uwagę, że bankowi zależy, żeby w budowę elektrowni zaangażować jak największą grupę polskich przedsiębiorców. – Z raportu "Ile Polski w atomie? Local content programu energetyki jądrowej" wynika, że polskie firmy chcą budować elektrownię jądrową. Jedna trzecia firm deklaruje doświadczenie z innych projektów w sektorze jądrowym za granicą. Jako największą barierę wskazują trudności w pozyskaniu funduszy na działania przygotowawcze umożliwiające pozyskanie zleceń przy projekcie. Między innymi naszym zadaniem, jako banku rozwoju, jest likwidowanie tych barier – podkreśla Czekaj.
Elektrownia jądrowa ma w przyszłości przejąć w polskim miksie rolę obecnych elektrowni węglowych, choć wobec rozwoju OZE jej rola nie będzie tak duża. Krajowy Plan Energii i Klimatu zakłada, że energia elektryczna z OZE będzie stanowiła w 2030 r. 51-53 proc. miksu, a w 2040 r. wskaźnik ten wzrośnie do 65-68 proc. To wszystko wobec stale rosnącego zapotrzebowania na energię, co widać już dziś. Jak zwraca uwagę minister energii Miłosz Motyka, w ostatnich dniach pobity został rekord zapotrzebowania na moc – 29,2 GW brutto. A w środę po raz pierwszy w historii krajowa generacja przekroczyła 30 GW mocy przy eksporcie blisko 2,5 GW.
Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak, dziennikarze wp.pl i money.pl