Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
PRC
|
aktualizacja

Stoki pod kontrolą policji. Funkcjonariusze będą sprawdzać, czy przepisy są respektowane

11
Podziel się:

- Będziemy reagowali na niebezpieczne i niezgodne z prawem zachowania na stokach narciarskich jak również na niestosowanie się do obowiązujących obecnie przepisów epidemiologicznych w pobliżu wyciągów - przestrzega zakopiańska policja.

Stoki pod kontrolą policji. Funkcjonariusze będą sprawdzać, czy przepisy są respektowane
Policja na stokach (Policja Zakopane, Policja)

Tłumy narciarzy przy bramkach do wyciągów. O dystansie, dezynfekcji czy zasłanianiu ust można zapomnieć. W miniony weekend otwarto część stoków narciarskich i z miejsca okazało się, że obostrzenia to fikcja, bo ani narciarze, ani stacje się do nich nie stosują.

Policja z Zakopanego już zapowiedziała, że funkcjonariusze pojawią się na stokach. W patrolach jeździć będą funkcjonariusze pionu prewencji, odpowiednio przeszkoleni i przygotowani, mający narciarskie doświadczenie, instruktorzy narciarstwa.

"W służbie wspomogą nas koledzy z Krakowa oraz funkcjonariusze inspekcji sanitarnej. Będziemy reagowali na niebezpieczne i niezgodne z prawem zachowania na stokach narciarskich jak również na niestosowanie się do obowiązujących obecnie przepisów epidemiologicznych w pobliżu wyciągów" - informuje zakopiańska policja.

Co dokładanie będą sprawdzać funkcjonariusze na nartach? Skontrolują czy dzieci jeżdżą w kaskach (zgodnie z Ustawą o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach osoby do 16. roku życia mają obowiązek noszenia w czasie jazdy kasków ochronnych).

Zobacz także: Stoki narciarskie w reżimie sanitarnym. "To mi się w głowie nie mieści"

Będą też kontrolować trzeźwość narciarzy i czy nie są pod wpływem środków odurzających. Taka osoba może nie zostać wpuszczona na stok lub może zostać z niego wyproszona przez zarządzającego, jeśli jej zachowanie wyraźnie wskazuje, że jest pod wpływem któregoś z tych środków.

Jednak do powyższych zadań policjantom doszły kolejne. Dotyczą one kontroli zachowania dystansu społecznego, zasłaniania ust i nosa przez narciarzy oraz osoby z obsługi i gastronomii.

Jak przypomina policja, właściciele stacji narciarskich we własnym zakresie zobowiązali się zadbać o to, aby jednocześnie na stoku znajdowała się niezbyt liczna grupa narciarzy.

"Będą podawane komunikaty głosowe o obowiązku zachowania dystansu społecznego, a miejsca najbardziej narażone, takie jak kasy biletowe i dojścia do bramek, mają być często dezynfekowane. Tu doraźnie kontrole podejmowane będą przez policjantów i funkcjonariuszy inspekcji sanitarnej" - zaznacza zakopiańska policja.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(11)
Patt
2 lata temu
A kto płaci za wynajem nart ?, to mnie zastanawia :D
chudy gk
2 lata temu
policja na stokach policja na ulicach i w prywatnych domach -policja wszedzie i ktos mi jeszcze powie ze to wszystko by chronic ludzi przed ????CZYM nie to jest faszysmus jakiego jeszcze nie doznal swiat i sam Adolf jak by sie obudzil to by nie uwierzyl w to co teraz dzieje sie w kraju europie i na swiecie ?
Seba
2 lata temu
Ci dzielni policjanci tak ciężko pracują. Zupełnie nie rozumiem dlaczego tak bardzo społeczeństwo tak nienawidzi tej służby, dbającej o bezpieczeństwo?
Michał
2 lata temu
I co jeszcze?! Skończcie już ten cyrk i dajcie ludzią żyć spokojnie!
redisbad
2 lata temu
Patrząc na niektóre komentarze można odnieść wrażenie że PiS rządzi w całej Europie, albo i na świecie, bo przecież te ograniczenia są wszędzie a skoro to wina PiS ...