Notowania

gospodarka
10.04.2019 11:24

Strajk nauczycieli. Był symbolem protestu, jest antybohaterem. Bo rozważa przyjście na egzamin

Marcin Korczyc, administrator grupy "Ja, nauczyciel", jednoznacznie popierającej strajk, publicznie zadeklarował, że przerwie protest na czas egzaminów. "Zdrada!" - mówią nauczyciele. Za to rodzice wznoszą oklaski.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Administrator jednej z największych grup zrzeszających nauczycieli w ogniu krytyki. (Fot: Tomasz Gzell)

Marcin Korczyc pracuje jako nauczyciel od 20 lat. Uczy polskiego, angielskiego, historii i WOS-u. Był dyrektorem podstawówki w Lubaszu w Wielkopolsce. Jest też założycielem i administratorem grupy "Ja, nauczyciel" zrzeszającej 35 tys. osób.

- Grupa "Ja, nauczyciel" powstała po to, by stworzyć dla nauczycieli bezpieczną przestrzeń, w której mogą podejmować dyskusje na temat zmian w systemie edukacji, wspierać się wzajemnie, informować, inspirować i inicjować akcje oddolne - czytamy w opisie.

Facebookowa grupa szybko stała się platformą wsparcia dla ogólnopolskiego strajku nauczycieli, a pan Marcin, jako jej administrator i założyciel, jej symbolem.

Oglądaj też: Szefowa krakowskiego ZNP nie przebiera w słowach. "Rząd szczuje na nauczycieli"

Osobiście, jako członek oświatowej "Solidarności", Marcin Korczyc ostro krytykował decyzję przewodniczącego Ryszarda Proksy, który podpisał porozumienie z rządem.

- Panie Ryszardzie, zostałem upoważniony do poinformowania Pana publicznie, że w Wielkopolsce "Solidarność" jest solidarna z nauczycielami. Czekamy na meldunki z innych części kraju - napisał Korczyc na swoim profilu. Dzień później sam ściągnął na siebie gniew nauczycieli.

Zawiesić protest

W poniedziałek Marcin Korczyc wziął udział w programie "Tak Jest" w TVN 24. Mówił o egzaminach gimnazjalnych, ale i kolejnych w kalendarzu. I wywołał burzę.

- W mojej szkole egzaminy się odbędą, sam dzisiaj rano zgłosiłem pani dyrektor gotowość do przebywania w czasie tej procedury ósmych klas, ja uczę ósme klasy - powiedział i zadeklarował, że może zawiesić protest na czas egzaminów.

Zgłosił ewentualność wzięcia udziału w egzaminach ósmych klas, które mają się odbyć w przyszłym tygodniu.

Podpisał jednak oświadczenie, że w procedurze egzaminów gimnazjalnych nie weźmie udziału, tak jak cały zespół, który strajkuje. Zapewnił też, że jeśli Beata Szydło nie zasiądzie do rozmów z nauczycielami, na egzamin ósmoklasistów również nie pójdzie.

"Zdrada!"

Na Marcina Korczyca i tak jednak spadły gromy na jego własnej grupie. - Zdrada! - pisali nauczyciele i nazywali "łamistrajkiem".

- Podciął Pan skrzydła nauczycielom - pisze w komentarzu nauczycielka popierająca strajk.

- Te egzaminy są naszą jedyną bronią - mówi w rozmowie z money.pl nauczycielka z łódzkiej podstawówki. - Jeśli się po raz kolejny ugniemy i pójdziemy na te egzaminy, to równie dobrze możemy strajkować do wakacji i nic z tego nie będzie.

Zdaniem Marcina Korczyca, egzaminy faktycznie są jedyną bronią, bo długiego strajku środowisko nie wytrzyma. Jak mówił w rozmowie z nami, nauczyciele w swojej frustracji od dawna uważają, że w tym sporze trzeba użyć broni atomowej. A taką, w jego przekonaniu jest wizja odwołania egzaminów.

Jednocześnie zwraca uwagę na to, że egzamin gimnazjalny przeprowadzany jest w tym roku po raz ostatni, a egzamin ósmych klas nie ma większego znaczenia.

Nauczyciele muszą jednak użyć swojej "ostatecznej broni", bo liczba chętnych do strajku niedługo się znacząco zmniejszy. Na długi okres przerwania pracy nikogo nie stać.

Rodzice zadowoleni

Wypowiedź Marcina Korczyca, choć wzburzyła środowisko nauczycieli, zdecydowanie spodobała się rodzicom.

- Wspaniale, że są tacy nauczyciele, którzy są gotowi zawiesić strajk na czas egzaminów, aby dzieci nie musiały się dodatkowo stresować w tak ważnym momencie - czytamy na stronie Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców, przy wspólnym zdjęciu Marcina Korczyca i Karoliny Elbanowskiej, która także brała udział w programie TVN 24.

- Brawo! Nauczyciele i rodzice nie powinni wchodzić w wojenki. W końcu mamy wspólny wkład w wychowanie naszych dzieci - czytamy w jednym z komentarzy.

Jednak to, że rozmowa Korczyca i Elbanowskiej przebiegła w przyjaznej atmosferze, nie spodobało się nauczycielom. Bo Karolina Elbanowska znana jest m.in. z inicjatywy dotyczącej likwidacji obowiązku szkolnego sześciolatków i, delikatnie mówiąc, nie ma w środowisku najlepszej opinii.

- Mało brakowało, aby Pan uściskał z radości i przyjaźni założycielkę fundacji Ratujmy Maluchy. Tej fundacji, którą błogosławiły Szydło i Zalewska - pisze na Facebooku nauczycielka.

Marcin Korczyc przyznaje, że rozmowa z Karoliną Elbanowską była konstruktywna, pomimo niepochlebnych opinii w środowisku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
10-04-2019

obserwatorZdrajcy to protestujacy nauczyciele ktorzy wzieli uczniow za zakladnikow.Oni chca tyle ze trzeba by zabrac innym.Broniarz niech idzie do swojego … Czytaj całość

10-04-2019

Wujek Dobra RadaPozwalniać strajkujących nauczycieli, pozostałym dać 10 zł podwyżki.

10-04-2019

wkurzona matkaalbo strajkują albo nie. Decyzja. Na przedszkolu żadnej informacji co zrobić z dziećmi???? Zamknięte,80% wynagrodzenia. A kto da pozostałe 20% … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (399)