Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Świetny kwartał Biedronki. Zakaz handlu już nie przeszkadza

Sieć Biedronka osiągnęła już taki poziom rozwoju w Polsce, że nie bije się szaleńczo o nowe lokalizacje, ale optymalizuje te, które już ma. Po słabym początku roku narzekała na likwidację handlowych niedziel. Teraz już nie narzeka.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Tłumy w biedronkach ostatnio jakby większe

Sprzedaż porównywalna (LFL - bez uwzględnienia zamknięć/otwarć sklepów) Biedronki wzrosła w trzecim kwartale o aż 7,8 proc., a należącej do tej samej grupy drogerii Hebe - o 8,1 proc. Drugi kwartał był trochę lepszy (8,6 proc. wzrostu Biedronki i 10,3 proc. Hebe), ale po pierwsze dlatego, że Wielkanoc w tym roku była trochę później, a po drugie... to i tak bardzo dobre wyniki. Klienci zostawiają w należących do portugalskiego Jeronimo Martins sklepach dużo więcej pieniędzy niż rok temu.

W skali dziewięciu miesięcy wzrost sprzedaży porównywalnej wyniósł 5,1 proc. w Biedronce i 8 proc. w Hebe. Wszystko to "mimo straty w tym roku 10 handlowych niedziel" - wskazuje spółka.

Większa sprzedaż po części wynika z wzrostu cen - podaje Jeronimo Martins w raporcie finansowym. Jednocześnie tonuje oczekiwania inflacyjne na dalszą część roku. "W przypadku niektórych produktów sezonowych ostatnio obserwujemy umiarkowane wzrosty cen, które prawdopodobnie doprowadzą do niższej inflacji koszykowej w czwartym kwartale" - napisano.

Zobacz też: Biedronka podpadła. Grozi jej 1,5 mld zł kary

Łączna sprzedaż Biedronki doszła do 3,2 mld euro w trzecim kwartale, co oznacza 10,5 proc. wzrost rok do roku, a jeśli liczyć w złotym - to o 10,9 proc.

Sieć urosła do 2 932 sklepów. Między lipcem a wrześniem przybyło 19 biedronek, a w skali roku 47. Zaledwie, bo jednocześnie zamknięto 14 sklepów. Holding Jeronimo Martins uznał już najwyraźniej, że wielkość tej sieci jest już optymalna i przeważnie skupia się na zamykaniu mniej efektywnych sklepów, próbując ostrożnie nowych lokalizacji.

W podobnym tempie rośnie sieć drogerii Hebe. Otwarto w kwartale 9 punktów, a w ciągu dziewięciu miesięcy 26, jednocześnie zamykając jeden. Sieć liczy już 255 sklepów, z czego 29 to apteki. To nadal przepaść za Rossmannem który planuje na koniec roku mieć 1400 drogerii.

(Jeronimo Martins)

Większość inwestycji Jeronimo Martins nadal kierowana jest do Biedronki, ale to już raczej nie otwarcia, tylko unowocześnienie istniejących punktów. W ciągu dziewięciu pierwszych miesięcy 2019 roku zainwestowano 221 mln euro w Biedronkę w porównaniu do 283 mln euro w tym samym okresie rok temu.

Najszybciej w Jeronimo Martins rozwijał się jednak nie polski lider handlu detalicznego, ale kolumbijski odpowiednik Biedronki, czyli sieć Ara. Zyskał 21 sklepów w kwartale i 56 w ciągu roku.

Biedronka na każdych 100 zł sprzedaży zarabiała w tym roku 7 zł 20 gr. na poziomie EBITDA, czyli przed wliczeniem w koszty amortyzacji i przed kosztami finansowymi. To podobny poziom co rok temu, a zarazem najwyższe wskaźniki efektywności w grupie Jeronimo Martins. Dla porównania portugalskie sklepy dają 5,5 proc. marży EBITDA, a cała grupa JM - 5,5 proc.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
24-10-2019

miłego dniakolejny dowód na to, że panikujący nt. strat w handlu wyborcy PO, są naprawdę głupsi od przedszkolaków

24-10-2019

Robert500+ dla patologii robi robotę a właściwie 406,5 zł + VAT i mamy też wyjaśnienie wzrostu w ściągalności VAT u z każdego 500 + prawie 100 wraca. … Czytaj całość

24-10-2019

VvvJakiego holenderskiego, portugalskiego...

Rozwiń komentarze (12)