Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRWL
|

Syn Banasia zapowiada kolejne kontrole NIK. Mają pokazać ”brutalną walkę o górę kasy”

6
Podziel się:

Jedynie Marian Banaś gwarantuje bezstronność NIK, mówi w wywiadzie syn szefa NIK. Jakub Banaś jest zdania, że PiS boi się kontroli, które mogą wykazać patologie obecnej władzy.

Syn Banasia zapowiada kolejne kontrole NIK. Mają pokazać ”brutalną walkę o górę kasy”
Marian Banaś (PAP, Marcin Obara)

Jakub Banaś, syn szefa NIK, udzielił wywiadu ”Dziennikowi Gazecie Prawnej”. Syn Mariana Banasia podkreśla w rozmowie, że PiS obawia się jego ojca, ponieważ kolejne kontrole NIK mogą wykazać że PiS, choć zapowiadał walkę z patologią władzy, to sam prowadzi ”brutalną walkę o bardzo realną górę kasy”, którą przykrywa hasłami „Bóg, honor, ojczyzna”.

Syn Mariana Banasia uważa, że jego ojciec jako szef NIK jest ”ostatnią ostoją praworządności w Polsce”. Jakub Banaś jest zdania, że jego ojca można nie lubić, ale bez Mariana Banasia urząd przestanie być ” biczem bożym na patologiczne, sprywatyzowane państwo PiS”. Marian Banaś ma też być gwarantem uczciwego wydawania środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy.

W rozmowie z dziennikarzami Jakub Banaś mówi, że ataki PiS na jego i Mariana Banasia związane są z obawami partii rządzącej dotyczących kontroli m.in. budowy bloku energetycznego w Ostrołęce, afery GetBack, SKOK-u Wołomin, Polskiej Fundacji Narodowej, Orlenu czy zakupu respiratorów i maseczek.

Zobacz także: Polski Ład. Kołodziejczak: Stek bzdur. Będziemy gradem dla Kaczyńskiego
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(6)
bMall
rok temu
Jak my kochamy tych wszystkich Banasiów, dzięki TVN
-- DOLITTLE -...
rok temu
.. czemu kogoś to dziwi, czas nie jest dany na zawsze, mało casu :-)
ABC
rok temu
A co na to córka Banasia?
Lexus
rok temu
Polska została sprywatyzowana przez państwo PIS.
najważniejsze...
rok temu
PiS wyhodował na własnej piersi nowego Marcinkiewicza?