Notowania

ue
21.02.2020 19:46

Szczyt UE ws. budżetu. Koniec po 25 minutach

25 minut trwało spotkanie przywódców państw UE za zamkniętymi drzwiami w Brukseli. Po tym czasie szczyt zakończył się fiaskiem. - Nie byliśmy w stanie osiągnąć porozumienia. Potrzebujemy więcej czasu - powiedział Charles Michel.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Przywódcy państw UE rozpoczęli spotkanie około 19. Już po 25 minutach zakończyło się ono fiaskiem. Zgody co do budżetu nie ma (Fot: THIERRY MONASSE)

Głowy państw do sali weszły około godziny 19, by debatować o nowej propozycji budżetu na lata 2021-2027. Już o 19:25 rzecznik prasowy Charlesa Michela poinformował, że spotkanie się zakończyło.

(Twitter)

- Nie byliśmy w stanie osiągnąć dziś porozumienia. Potrzebujemy więcej czasu, dlatego spotkamy się w przyszłości - powiedział przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel podczas konferencji. Nie podał jednak daty kolejnego szczytu.

Według nieoficjalnych informacji przywódcy 27 państw UE po raz kolejny spotkają się 5 marca. Michel nie potwierdza jednak tej daty. - Każde rozwiązanie jest jeszcze możliwe, wszystkie rozwiązania są na stole - powiedział przewodniczący Rady Europejskiej.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

- To jest demokracja. Mamy 27 państw członkowskich i musimy rozmawiać - dodała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, odpowiadając na pytanie, dlaczego szczyt zakończył się fiaskiem.

Najnowsza wersja budżetu zakłada 5 mld mniejszą kwotę przez 5 lat niż wyjściowa propozycja unijnych władz. Reuters z kolei pisze o 10 mld euro cięć przez całą 7-letnią perspektywę. To ma być gest dobrej woli w kierunku "oszczędnej czwórki", czyli Austrii, Danii, Holandii i Szwecji.

Te 4 kraje najmocniej mówią o cięciach w unijnym budżecie. I to niemałych, bo liczyły nawet na 70 mld euro mniej we wspólnej kasie.

Powód jest prosty - z Unii wyszła Wielka Brytania, więc do "zrzutki" jest o jednego mniej. A to oznacza, że inne bogate kraje musiałyby sięgnąć do kieszeni głębiej, jeśli budżet miałby pozostać na niezmienionym poziomie.

A tego chcą kraje tzw. "przyjaciół spójności", które wciąż z Unii Europejskiej więcej dostają niż do niej dają. To przede wszystkim kraje, które dołączyły do wspólnoty w 2004 roku i później. W tym gronie jest więc Polska, ale również kraje PIGS, czyli Portugalia, Włochy, Grecja i Hiszpania.

Nowa propozycja ma zakładać oszczędności, które jednak nie dotkną bezpośrednio krajów członkowskich. Te mają dostać tyle samo, co w pierwotnej wersji. Nowy dokument został już przedstawiony na spotkaniach w mniejszym gronie. Teraz analizują go wszystkie kraje UE.

Kraje członkowskie analizują właśnie nową, niższą propozycję budżetu UE
Jest nowa propozycja budżetu UE. Morawiecki: "analizujemy ją"

"Dyskusja o budżecie to dyskusja o prawdziwych aspiracjach UE. Grupa przyjaciół spójności to kilkanaście krajów. To Grupa Ambitnej Europy. Europy, która musi stawiać sobie ambitne cele w kontekście globalnej konkurencji i lokalnych wyzwań. Analizujemy nowe propozycje KE" - napisał na Twitterze premier Mateusz Morawiecki.

Jak widać, propozycja nie uzyskała jednak aprobaty wszystkich państw. Licząca 17 krajów grupa "przyjaciół spójności" zablokowała te rozwiązania i szczyt się zakończył.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: ue
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
21-02-2020

ojejMałgorzata KODawa-Bucońska, nie tylko od bigosa jest głupsza, o co niezwykle trudno, ale nawet od mojego chomika, co wydaje się niemożliwe

21-02-2020

SzokRozwalić taką Unię min za to jak traktują sprawę przewoźników.Gdzie swobodny przepływ kapitału i usług? Nam mówią co mamy robić , a sami grają w … Czytaj całość

21-02-2020

ewgjeszcze ta unia nam bokiem wydzie

Rozwiń komentarze (313)