Notowania

ceny prądu
28.12.2018 13:03

Tani prąd z Polski napędzał… hiszpańskie fabryki

Polska miała w środę jedną z najniższych hurtowych cen prądu w Europie. Krajowe elektrownie pomogły obniżyć ceny prądu także na Zachodzie. Skorzystały na tym choćby… fabryki w Hiszpanii, gdzie 26 grudnia był dniem roboczym.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Fotolia)
Ceny prądu rosną w całej Europie

Wrzawa wokół wzrostu cen prądu i kolejne rządowe propozycje na zażegnanie wizerunkowego kryzysu mogły zrodzić przeświadczenie, że Polska jest w wyjątkowej sytuacji w Europie. Tymczasem ceny rosną wszędzie i z tych samych powodów. Szybki wzrost gospodarczy napędza konsumpcję prądu i surowców kopalnych (ropy, gazu, węgla), a także wymaganych przy ich spalaniu praw do emisji CO2. Większy popyt, przy podobnej lub mniejszej podaży, podbija ceny.

Warszawska giełda energii od lat jest jedną z najdroższych w Europie. Jednak trwające od jesieni 2017 roku wzrosty hurtowych cen prądu w większym stopniu dotknęły m.in. kraje nordyckie i bałtyckie niż Polskę. Nie tylko nie jesteśmy więc w wyjątkowej sytuacji, ale wręcz różnice cen między naszą giełdą i rynkami innych państw regionu zmniejszyły się.

(wysokienapiecie.pl)
(Fot: wysokienapiecie.pl)

W trzecim kwartale tego roku, w stosunku do 2016 roku, różnica cen między Polską i Niemcami zmalała z 35 do 22 zł/MWh, a w stosunku do Czech i Słowacji z 25 do 18 zł/MWh. Z kolei relatywna różnica notowań na Towarowej Giełdzie Energii w stosunku do giełd pozostałych państw regionu spadła się o połowę – z 14 do 7 proc.

Dzięki ograniczeniu tranzytowych przepływów energii z Niemiec w ostatnich latach nasze możliwości handlu z sąsiadami wzrosły i – co do zasady – przekładają się na większy import. Jednak ostatnio, ze względu na duże wzrosty cen na ościennych rynkach, coraz częściej zdarza się także, że Polska eksportuje energię i to nawet do tanich zwykle Niemiec czy Szwecji.

(wysokienapiecie.pl)
(Fot: wysokienapiecie.pl)

Taką sytuację mieliśmy w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. Polska, dzięki niewielkiemu zapotrzebowaniu odbiorców i wysokiej produkcji energii w farmach wiatrowych (odpowiadały nawet za 30 proc. krajowej generacji), przez całą dobę eksportowała właściwie na maksimum swoich (wciąż dość skromnych) możliwości. Do naszych sąsiadów trafiało w sumie ponad 2,2 GW mocy, a więc ponad jedna dziesiąta krajowej produkcji w tym czasie.

Wszystko za sprawą różnicy cen. W środowe południe prąd na polskim rynku kosztował 194 zł/MWh, podczas gdy we wszystkich krajach na północ od nas (w tym Szwecji i na Litwie) było to 222 zł, a w Niemczech 232 zł. Tańsze o 18 zł były tylko Czechy i Słowacja, a spośród wszystkich państw Unii Europejskiej jeszcze Bułgaria i Rumunia. W tych ostatnich hurtowe ceny prądu nie do końca odzwierciedlają jednak jeszcze koszty produkcji energii (podobnie jak działo się to w Polsce na początku wieku).

Czym spowodowane były wysokie ceny energii na zachodzie Europy? Czy polska energetyka może mieć wpływ na ceny energii na zachodzie Europy? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Bartłomiej Derski, wysokienapiecie.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
27-12-2018

NIKTTeraz zróbcie mapkę, ile MWh można kupić w poszczególnych krajach za ich minimalną płacę.

27-12-2018

ZyskCiekawym jest kto finansuje propagandę źródła tego artykułu. Wciskanie ludziom ciemnoty jest popularne, ale dlaczego takie głupie? Rządzący chcą aby … Czytaj całość

27-12-2018

JaromirowskiNo to słuszną linię ma nasz rząd, że likwiduje elektrownie wiatrowe. Nie będzie Hiszpan, prądu nam "hiszpanił" Polski my Naród i polski mamy prąd i … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (56)