Technologie z Dolnego Śląska na Florydzie. Aplikacja podpowie choroby
Aplikację analizującą wyniki badań krwi, urządzenie medyczne do wspierania leczenia męskiej niepłodności, czy inne technologie oparte na sztucznej inteligencji pokazują dolnośląskie firmy na World Health Expo Miami. Dla przedsiębiorców to szansa na kontrakty, dla regionu - podgląd rozwiązań, które mogą trafić do szpitali.
Na targach World Health Expo Miami dolnośląskie firmy próbują pokazać, że medycyna z Polski może konkurować nie tylko ceną, ale też technologią.
World Health Expo Miami to jedno z najważniejszych wydarzeń branży medycznej w obu Amerykach. To miejsce spotkań producentów sprzętu medycznego, dostawców technologii, startupów, dystrybutorów, inwestorów i przedstawicieli szpitali.
Targi mają zgromadzić ok. 1,3 tys. wystawców oraz 15 tys. uczestników ze 120 krajów.
Tak działają nasze mózgi. "Młodszy jest szybszy, starszy częściej ma rację"
Polska aplikacja sprawdzi zdrowie
Jakub Deryng-Dymitrowicz na targach w Miami prezentował aplikację Diagno6, która łączy dane laboratoryjne, objawy i wywiad medyczny w zrozumiałą informację dla pacjenta.
Użytkownik wpisuje dane dotyczące zdrowia, stylu życia, diety czy przyjmowanych leków, a następnie wgrywa wyniki badań krwi. System ma zwrócić informację o potencjalnych chorobach oraz prawdopodobieństwie ich występowania - tłumaczy w rozmowie z money.pl Jakub Deryng-Dymitrowicz.
- Rozwiązanie nie opiera się na generatywnej sztucznej inteligencji, lecz na uporządkowanej wiedzy klinicznej, zależnościach pomiędzy biomarkerami oraz zestawach reguł diagnostycznych, umożliwiając wielowymiarową interpretację danych zdrowotnych użytkownika - przekonuje przedsiębiorca z Dolnego Śląska.
I dodaje też, że aplikacja może także podpowiedzieć, jakie badania należy wykonać, jeśli systemowi brakuje danych oraz zwraca uwagę, że regularne wprowadzanie wyników pozwala obserwować trend dotyczący zdrowia użytkownika.
Ta aplikacja "prowadzi pacjenta za rękę"
AgileQueue do Miami przeleciała z produktem VueVisit. To aplikacja dla szpitali i klinik. Pomaga im ograniczać straty z powodu odwoływania wizyt i zwiększać wykorzystanie czasu lekarzy dzięki automatyzacji i dopasowaniu rezerwacji.
- Dla placówki wizyta to jeden punkt w grafiku. Dla pacjenta często coś znacznie większego: operacja, trudna diagnoza, ciąża czy leczenie onkologiczne rozłożone na wiele miesięcy. W takich procesach łatwo się pogubić: kiedy przyjść, jak się przygotować, jakie badania są dalej. VueVisit prowadzi pacjenta za rękę przez całą tę ścieżkę, krok po kroku, żeby ani razu nie został sam z pytaniem "co teraz". Aplikacja pomaga też w samym dniu wizyty. Pacjent widzi aktualne opóźnienie lekarza i wie, o której realnie przyjść, zamiast siedzieć w poczekalni. A w dużym szpitalu mapa prowadzi go prosto do właściwego gabinetu, więc nie błądzi po korytarzach - tłumaczy w rozmowie z money.pl prezes firmy Mireille Rayes.
- Ma to też wymiar biznesowy. Kiedy ktoś odwołuje wizytę, zwolniony termin natychmiast trafia do osoby z listy oczekujących, więc grafik się nie marnuje, a pacjent, który nie może się szybko dostać, nie odchodzi do konkurencji. Wszystko działa pod marką samej placówki, więc pacjent buduje relację z kliniką, a nie z zewnętrzną platformą - dodaje właścicielka firmy.
Polski sposób na męską niepłodność
Na targach swoją ofertę prezentowała m.in. wrocławska firma Cooltec skupiona na zdrowiu reprodukcyjnym mężczyzn. Jej flagowym produktem jest Coolmen — przenośny system aktywnego chłodzenia do codziennego stosowania.
- Pokazujemy urządzenie medyczne, które wspiera leczenie męskiej niepłodności poprzez obniżenie temperatury jąder o około 2–3 stopnie. To jedyne takie rozwiązanie na świecie - przekonuje Łukasz Konarski, przedstawiciel firmy. Spółka chce wejść z tym urządzeniem nie tylko na rynek amerykański, ale także kanadyjski.
Tak Dolny Śląsk walczy o kontrakty
- Jest z nami dziewięciu przedsiębiorców z Dolnego Śląska, którzy prezentują nowoczesne technologie mające zastosowanie w medycynie. Myślę, że to poskutkuje nowymi kontraktami dla firm z Dolnego Śląska - mówił podczas targów wicemarszałek województwa dolnośląskiego Wojciech Bochnak.
- Dla Dolnego Śląska udział w tych targach ma ogromne znaczenie, bo są to jedne z największych targów branży medycznej w Ameryce. Pamiętajmy, że jest to przestrzeń, gdzie mogą się spotkać producenci sprzętu medycznego, dostawcy technologii, start-upy, inwestorzy, czy też decydenci sektora branży ochrony zdrowia - mówiła także Natalia Gołąb, członek zarządu województwa.
- To właśnie tutaj widzimy nowe urządzenia do badania cukru, do badania cholesterolu i innych parametrów krwi. Badania i profilaktyka bardzo zmieniły się dzięki nowym technologiom prezentowanym przez nasze firmy - mówił wiceprzewodniczący sejmiku dolnośląskiego Marek Łapiński.
- Łączymy umiejętności sektora prywatnego z sektorem publicznym, bo możemy tutaj wspólnie i dla naszych szpitali znaleźć odpowiednie technologie, nowe możliwości, ale także dać przestrzeń i horyzonty naszym dolnośląskim przedsiębiorcom do znalezienia nowych kontraktów - przekonuje radna sejmiku Ewelina Szydłowska-Kędziera.
Samorządowcy przekonywali w Miami, że sztuczna inteligencja coraz mocniej wchodzi do medycyny.
- Sztuczna inteligencja coraz mocniej, coraz śmielej wkracza w medycynę, pozwala ocenić ryzyko zachorowania na jakąś chorobę - mówił wiceprzewodniczący sejmiku Damian Mrozek.
Program, który ma otwierać rynki
Wyjazd do Miami odbywa się w ramach projektu Going Global. Jego nowa edycja obejmie 13 zagranicznych misji gospodarczych. Dolnośląscy przedsiębiorcy odwiedzą m.in. Vancouver, Nowy Jork, Miami, Szanghaj, Dubaj, Tajpej, Bangkok, Paryż, Bolonię, Berlin, Lizbonę, Londyn oraz Toronto. Wsparcie ma otrzymać 157 dolnośląskich przedsiębiorców.
Program ma już za sobą konkretne efekty. W ciągu niespełna dwóch lat zorganizowano 28 międzynarodowych misji gospodarczych na najważniejsze targi i wydarzenia branżowe świata. Wzięło w nich udział ponad 290 uczestników reprezentujących 134 dolnośląskie firmy.
Firmy uczestniczące w projekcie podpisały 201 kontraktów o łącznej deklarowanej wartości blisko 28 mln zł. Blisko 70 proc. przedsiębiorców deklaruje dalsze rozmowy z zagranicznymi partnerami. Ich szacowana wartość może przełożyć się na kolejne umowy warte ponad 113 mln zł.