Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Paweł Orlikowski
|

Tesco. Związkowcy domagają się 2500 zł dla każdego zwalnianego

31
Podziel się:

Tesco we wrześniu ogłosiło plan zwolnień grupowych, związkowcy zrzeszeni przy tej sieci handlowej domagają się od pracodawcy 2500 zł dla każdego pracownika, który straci pracę. Dla osób z najlepszą frekwencją chcą dodatkowych 500 zł.

Zwolnienia w Tesco. Związkowcy żądają 2500 zł dla każdego
Zwolnienia w Tesco. Związkowcy żądają 2500 zł dla każdego (East News)

Związkowcy z Tesco w natarciu. 3 października spotkali się z przedstawicielami sieci handlowej w Krakowie, w ramach procedury zwolnień grupowych. Podczas spotkania "strony nie doszły do porozumienia" - informują "Wiadomości Handlowe", powołując się na stronę związkową. Ta, oprócz 2500 zł dla każdego zwalnianego pracownika, domaga się także dodatkowych 500 zł dla każdego, kto utraci pracę, ale miał "stuprocentową obecność w pracy".

- Związki zawodowe zaproponowały również, aby prawo do dodatkowych świadczeń mieli pracownicy przebywający na długotrwałym zwolnieniu lekarskim np. po wypadku w pracy, pracownicy którzy mieli planowane zabiegi lub pracownicy, którzy zachorowali przed ogłoszeniem zwolnień grupowych i przebywają na zwolnieniu lekarskim - informuje NSZZ "Solidarność" w Tesco. Związkowcy liczą na to, że przedstawiciele pracodawcy odpowiedzą na ten postulat "przed upływem konsultacji w ramach procedury zwolnień grupowych", czyli do 8 października.

"WH" przypominają, że zwolnienia grupowe w Tesco mają objąć maksymalnie 1996 osób "zajmujących stanowiska podstawowe" oraz najwyżej 121 osób z nadzoru. Zwolnienia będą odbywać się w terminie od 10 października 2019 r. do 31 stycznia 2020 r. Wiążą się z zamknięciem dwóch hipermarketów, jednego kompaktowego hipermarketu i dwóch supermarketów sieci. Tesco wskazuje ponadto na "zamknięcie działów w wybranych sklepach" oraz "zakończenie dotychczasowych procesów zmian dotyczących struktur organizacyjnych sklepów, zamykanych jednostek, biura głównego".

Zobacz także: Obejrzyj: Pensja minimalna da się we znaki sklepom

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(31)
Pisman
3 lata temu
dojna zmiana PiS wykańcza handel,zaraz wykończy innych przedsiębiorców nieograniczonymi składkami wybujałą płacą minimalną ,socjalami, promowaniem nieróbstwa
obserwator
3 lata temu
Wybory tuż tuż. PAMIĘTAJMY, że to PiS wraz z Prezydentem Dudą i związkowcem (czyt. ZOMOwcem) Dudą doprowadzili do upadku polski handel. Przez nich tysiące ludzi pójdzie na bruk. Polska gospodarka jest jeszcze mało stabilna by likwidować handel w niedziele i teraz są tego efekty. Dla własnych fanaberii i przypodobanie się Radiu Maryja i ich słuchaczom doprowadzili gospodarkę do ruiny. Bo za zamykanymi punktami handlowymi pójdą producenci bo gdzieś trzeba to sprzedać... Zresztą bogate i wysoko rozwinięte kraje nie zamykają handlu w niedziele wręcz przeciwnie. Największy ruch handlowy jest właśnie w niedzielę np. w Londynie bo w tygodniu ludzie nie mają czasu kupować.
aaaa
3 lata temu
pisobolszewicy wam niedługo pokażą jak bieda wyglada !!!!
gosc
3 lata temu
Tak, to mamy zakaz handlu w niedziele. Przeciez to zagraniczne hipermarkety, ale pracownicy polscy. Ciekawe czy ich lokalni sklepikarze przyjma do pracy, za pensje minimalna po jej podwyżce. Coz zaczyna sie, dodam w Krakowie mowi sie o wygaszaniu pieca w hucie, pewnie to nie ma nic wspolnego z cenami za energie, bo przeciez prad nie drozeje :-(
lll
3 lata temu
Łaski nie robią,zwalniają to i odprawa się ludziom należy !
...
Następna strona