Trump rozważa przedłużenie ulgi w transporcie morskim. Chce ustabilizować ceny ropy
Administracja USA debatuje nad przedłużeniem ulgi w transporcie morskim, co mogłoby złagodzić wzrost cen ropy i gazu. Obecna decyzja prezydenta Donalda Trumpa zwalnia niektóre transporty z wymogów ustawy Jonesa, które nakładają obowiązek korzystania z amerykańskich statków.
Trwają rozmowy nad przedłużeniem decyzji prezydenta Trumpa z 18 marca, która zwalnia transport ropy i innych towarów z wymagań ustawy Jonesa. Według źródeł związanych z Białym Domem, obecne przepisy ułatwiły przenoszenie ogromnej ilości surowców między portami w USA, co odczuwalnie wpłynęło na utrzymanie cen w ryzach.
Ulga nałożona przez administrację pozwoliła na transport około dziewięciu milionów baryłek amerykańskiej ropy do lokalnych destynacji, co koncentruje się na stanach takich jak Kalifornia, Floryda czy Alaska.
Zwolennicy przedłużenia tej decyzji twierdzą, że jest to kluczowe dla utrzymania stabilności na rynku krajowym w obliczu globalnego niedoboru wynikającego z problemów w Cieśninie Ormuz.
Głos branży energetycznej
Przedstawiciele przemysłu naftowego w ostatnich tygodniach apelowali o przedłużenie ulgi, wskazując, że ciągłość dostaw do krajowych rafinerii jest kluczowa.
Podczas telekonferencji z członkami Narodowej Rady ds. Dominacji Energetycznej, producenci naftowi wyrazili swoje zaniepokojenie dotyczącą końca obecnych przepisów, które miałyby wygasnąć w maju.
Działania te odnotowują także historyczne podejście przeciwników ustawy Jonesa, którzy argumentują, że wymogi dotyczące korzystania wyłącznie z amerykańskich statków są kosztowne i nieefektywne.