Tutaj trzęsienie ziemi nie zrujnowało miasta. Burmistrz tłumaczy, jak to możliwe

W Turcji odnaleziono już ponad 30 tysięcy śmiertelnych ofiar trzęsienia ziemi. Wskutek wstrząsów wiele budynków poskładało się jak domki z kart. Takiego zjawiska nie było jednak w dotkniętym trzęsieniem mieście Erzin. - W żadnym wypadku nie pozwalałem na nielegalną budowę - tłumaczy burmistrz.

W wielu miastach Turcji budynki zawaliły się jak domki z kart, ale nie w Erzin. Burmistrz tłumaczy, że to dzięki niedopuszczaniu do samowolek budowlanychW wielu miastach Turcji budynki zawaliły się jak domki z kart, ale nie w Erzin. Burmistrz tłumaczy, że to dzięki niedopuszczaniu do samowoli budowlanych
Źródło zdjęć: © PAP | EPA, MARTIN DIVISEK

42-tysięczne miasto Erzin leży w dotkniętej trzęsieniem ziemi prowincji Hatay w południowej Turcji, mniej więcej w połowie drogi między miastami Adana i Gazantiep. Obie te miejscowości mocno ucierpiały wskutek trzęsienia. Po tym, jak wiele budynków poskładało się jak domki z kart, w kraju rozgorzała dyskusja na temat nieprzestrzegania standardów budowlanych, które powinny być stosowane w krajach narażonych na trzęsienia ziemi.

Jednak w Erzin uszkodzonych zostało zaledwie kilka domów i minarety meczetów. Skala zniszczeń okazała się tak niewielka, ponieważ większość budynków mieszkalnych liczy tu zaledwie cztery kondygnacje, a najwyższe spośród nich są pięciopiętrowe - podaje we wtorek portal tureckiej gazety "Hurriyet".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Program rządu namiesza na rynku najmu. "Właściciele mieszkań już zaczynają rywalizować"

Potrzebna zmiana mentalności

- W żadnym wypadku nie pozwalałem na nielegalną budowę - tłumaczy burmistrz Erzin Okkes Elmasoglu, cytowany przez turecki portal. - Mimo to znaleźli się tacy, którzy próbowali. Początkowo nie byliśmy w stanie ich śledzić, ponieważ nie mieliśmy wystarczającej liczby personelu, ale później zgłosiliśmy te osoby do prokuratury i podjęliśmy decyzje o rozbiórce budynków wzniesionych z naruszeniem prawa - podkreśla.

Jak dodaje, w Turcji niezbędna jest "całkowita zmiana mentalności" w kwestii przestrzegania norm budowlanych. - Nasi obywatele nie powinni oczekiwać od państwa żadnego tolerowania samowoli budowlanych. Nie mogą też sami dopuszczać się takich działań. Należy podejmować zdecydowane kroki w celu wyburzania tego typu budynków, jeśli jest to konieczne. Potrzebujemy bardziej sprawnych mechanizmów kontroli - mówi samorządowiec.

Epicentrum trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,8, które w nocy z 5 na 6 lutego nawiedziło południowo-wschodnią Turcję i północną Syrię, znajdowało się w tureckiej prowincji Kahramanmaras. Kataklizm spowodował ogromne zniszczenia na kilkusetkilometrowym odcinku od syryjskiego miasta Hama do tureckiego Diyarbakir. Potem nastąpiło jeszcze kilkadziesiąt słabszych wstrząsów.

Do wtorku liczba ofiar w obu krajach przekroczyła 37,6 tys. W Turcji zginęły 31 974 osoby, a w Syrii - 5814. Z południowej Turcji ewakuowano ponad 158 tysięcy osób, które straciły dach nad głową.

Mimo że eksperci oceniają, że szanse na odnalezienie żywych pod gruzami są obecnie bliskie zera, to we wtorek wciąż napływały doniesienia o kolejnych ocalałych osobach. Uratowani ludzie, m.in. dwaj nastoletni bracia, przeżyli, chociaż spędzili w zrujnowanych budynkach blisko 200 godzin.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zapewnił, że wszystkie osoby dopuszczające się kradzieży lub korupcji, np. winne nieprawidłowości w związku z budową bloków mieszkalnych niespełniających norm, zostaną surowo ukarane. Według zapowiedzi władz m.in. w tym celu na terenach dotkniętych kataklizmem wprowadzono stan wyjątkowy na trzy miesiące - przypomniała w poniedziałek telewizja Al-Dżazira.

Mało kto przestrzega norm

W nocy z soboty na niedzielę wiceprezydent Turcji Fuat Oktay powiedział, że wydano nakazy aresztowania 134 osób zaangażowanych w budowę budynków, które zawaliły się podczas trzęsienia ziemi. Chociaż Turcja ma na papierze przepisy budowlane, które spełniają standardy inżynierii sejsmicznej, rzadko są one stosowane - piszą tureckie media. Minister sprawiedliwości obiecał ukarać każdego odpowiedzialnego za złe wykonanie prac budowlanych, a prokuratorzy rozpoczęli zbieranie wśród gruzów dowodów, by zbadać materiały użyte przy wznoszeniu budynków.

W Turcji straty gospodarcze spowodowane zeszłotygodniowym trzęsieniem ziemi mogą wynieść ponad 80 mld dolarów, czyli około 10 proc. PKB - uważają cytowani przez agencję Reutera biznesmeni z Konfederacji Przedsiębiorstw i Biznesu Turkonfed.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
UE ostrzega USA. Możliwe działania odwetowe
UE ostrzega USA. Możliwe działania odwetowe
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: dwa wątki budzą mój niepokój
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: dwa wątki budzą mój niepokój
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rheinmetall wyprzedza USA. Europa zbroi się na potęgę
Rheinmetall wyprzedza USA. Europa zbroi się na potęgę
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Upadł rząd w Rumunii. W tle duże reformy fiskalne
Upadł rząd w Rumunii. W tle duże reformy fiskalne