UE szykuje kolejne miliardy na obronę. Pierwszy fundusz już się zatyka

Unijna kasa na obronność kurczy się szybciej, niż zakładano. Pożyczkowy program SAFE na 150 mld euro już teraz okazał się za mały – informuje Bloomberg. Bruksela analizuje kolejny ruch – w grę wchodzi nowa runda finansowania i dalsze zadłużanie UE.

Poland Hosts Iron Defender 25 Military Training Exercise
NOWA DEBA, POLAND  SEPTEMBER 18:
Polish Army soldiers assigned to the 3rd Podkarpacka Territorial Defense Brigade during a trainning at the Nowa Deba training ground as part of Iron Defender-25, in Nowa Deba, Subcarpathian Voivodeship, Poland, on September 18, 2025.
Iron Defender 25, Poland's largest military exercise of the year, is being conducted across multiple locations including Orzysz, Dba, Ustka, and additional field sites, involving 30,000 troops and 600 military units from Poland and NATO allies to evaluate defense capabilities across land, air, sea, and cyber domains. (Photo by Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)
NurPhoto
nowa deba, polish armed forcesŻołnierze Wojska Polskiego
Źródło zdjęć: © Getty Images | Artur Widak
Karolina Wysota
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Popyt na unijne pieniądze na zbrojenia przerósł oczekiwania Brukseli. Program SAFE, czyli pożyczkowy mechanizm wsparcia obronności o wartości 150 mld euro, został de facto "przekroczony" już na starcie. Państwa UE zgłosiły zapotrzebowanie na 190 mld euro, czyli o 40 mld więcej, niż przewidywał plan – pisze Bloomberg.

Choć Komisja Europejska wciąż rozdziela środki z obecnej puli, w kuluarach trwają już rozmowy o kolejnym etapie. Gdy pieniądze się skończą – co ma nastąpić wiosną – Bruksela oceni program i zdecyduje, czy uruchomić drugi fundusz pożyczkowy.

Odniósł sukces w USA. Mówi o błędach. "Nie doceniłem tego"

Pieniądze schodzą szybciej, niż planowano

Komisja zatwierdziła dotąd plany wydatkowe 19 państw UE. Trzy kolejne są jeszcze analizowane. Co istotne, część krajów finalnie potrzebuje mniej pieniędzy, niż deklarowała na początku. To oznacza, że w kasie mogą zostać niewykorzystane miliardy, które Bruksela będzie mogła ponownie rozdysponować.

– Komisja ocenia obecnie krajowe plany SAFE pozostałych trzech państw członkowskich. Na tym etapie nie będziemy spekulować o drugim funduszu – przekazał rzecznik Komisji Thomas Regnier.

Urzędnicy przyznają nieoficjalnie, że równolegle trwają prace nad mechanizmem "dogrywania" środków – a jednym z realnych scenariuszy jest kolejna wspólna pożyczka UE.

Bezpieczeństwo zamiast komfortu fiskalnego

Presja na zwiększenie wydatków ma twarde geopolityczne podłoże. UE chce szybko rozbudować lokalną produkcję zbrojeniową, by uniezależnić się od zewnętrznych dostaw i wzmocnić odporność wobec agresywnej polityki Rosji. Dodatkowym impulsem jest sygnał z Waszyngtonu – prezydent Donald Trump otwarcie zapowiada ograniczenie amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa dla Europy.

Program SAFE powstał właśnie w tym celu: Bruksela pożycza pieniądze na rynkach, a następnie przekazuje je państwom w formie długoterminowych, niskooprocentowanych kredytów na zakup kluczowego sprzętu – od rakiet, przez systemy obrony powietrznej, po ciężki sprzęt lądowy.

Źródło: Bloomberg

Wybrane dla Ciebie