Badanie krwi, które zajmuje minuty. To innowacja w diagnostyce

Koniec czekania na wyniki z laboratorium? Powstaje nowa, przełomowa technologia. Zainteresowała się nią już Europejska Agencja Kosmiczna.

Obraz
Źródło zdjęć: © lovleah/iStockphoto

Badanie krwi zawsze wygląda tak samo. Igła, strzykawka i czekanie na wyniki przez kilka dni, a nawet tygodni. A co jeśli cały sprzęt laboratoryjny zastąpić miniaturowym aparatem, który przeprowadzi badanie błyskawicznie? W nową technologię z Irlandii zainwestowała Europejska Agencja Kosmiczna.

Właśnie takie rozwiązanie stara się zaoferować spółka Radisens Diagnostics, której urządzenie _ Gemini _ ma rozmiar pudełka zapałek i wymaga zaledwie dwóch kropel krwi do przeprowadzenia pełnego badania.

_ - Wzięliśmy sprzęt diagnostyczny z najwyższej półki. Po zdjęciu obudowy znaleźliśmy rozwiązania technologiczne z lat 50. To była ta iskra, która pchnęła nas do działania _ - tłumaczy Jerry O'Brien, założyciel Radisens Diagnostics, w wywiadzie dla CNN.

Po sześciu latach badań, irlandzka spółka stworzyła prototyp urządzenia _ Gemini _. Zasada jego działania jest dość prosta. Wewnątrz urządzenia umieszczone są specjalne substancje, wchodzące w reakcję z danymi czynnikami chorobotwórczymi. Po dostarczeniu do urządzenia krwi, zostaje ono umieszczone w wirówce, pod wpływem której czynniki te, w reakcji z daną substancją, zaczną się zlepiać tworząc długie łańcuchy, które są później analizowane przy użyciu zielonego światła. Im dłuższe łańcuchy powstaną - tym więcej drobnoustrojów jest w organizmie, co oznacza obecność danej choroby.

Zobacz, jak wygląda błyskawiczne badanie krwi:

Ponieważ urządzenia ma niewielkie rozmiary, może być używane w każdej placówce medycznej, pozwalając na zrobienie natychmiastowego badania krwi i szybkie postawienie diagnozy, co często decyduje o tym czy pacjent przeżyje. Twórcy urządzenia podkreślają też, że jest ono proste w obsłudze i nie wymaga wielogodzinnych szkoleń jak aparatura powszechnie stosowana w laboratoriach. O'Brien podkreśla też, że większość aparatów, które oferują natychmiastowe badanie krwi, monitoruje tylko jeden wybrany czynnik, zamiast wykonać kompletne badanie.

Jednym z głównych inwestorów jest Europejska Agencja Kosmiczna, która w opracowanej technologii widzi możliwość stałego monitorowania stanu zdrowia osób wysłanych na orbitę, gdzie robienie standardowych badań krwi nie jest możliwe. Spółka Radisens Diagnostics za cel obrała sobie także europejski rynek badań krwi, którego wartość szacowana jest obecnie na 6 mld dolarów, planując w przyszłości wprowadzić swój produkt także na rynek amerykański.

Czytaj więcej w Money.pl

Wybrane dla Ciebie
Trump liczy, że gospodarka Iranu upadnie. "Bo chcę wygrać"
Trump liczy, że gospodarka Iranu upadnie. "Bo chcę wygrać"
Kanadyjczycy chcą otworzyć w Polsce kopalnię. Wybrali lokalizację
Kanadyjczycy chcą otworzyć w Polsce kopalnię. Wybrali lokalizację
UE ostrzega USA. Możliwe działania odwetowe
UE ostrzega USA. Możliwe działania odwetowe
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: dwa wątki budzą mój niepokój
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: dwa wątki budzą mój niepokój
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rheinmetall wyprzedza USA. Europa zbroi się na potęgę
Rheinmetall wyprzedza USA. Europa zbroi się na potęgę
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają