Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Jakub Ceglarz
Jakub Ceglarz
|

Francja zaprasza londyńskie City. I proponuje firmom ciekawą pomoc

14
Podziel się:

Paryż chce zachęcić firmy, które po Brexicie uciekną z Wielkiej Brytanii, żeby przeniosły się właśnie do Francji. - Nasz kraj się zmienia i jestem przekonany, że idzie w dobrym kierunku - mówił pod koniec tygodnia premier Manuel Valls.

Francja zaprasza londyńskie City. I proponuje firmom ciekawą pomoc
(PAP/EPA)

Chce przy tym odkłamać wizerunek swojego kraju, który uchodzi za przepełniony wysokimi podatkami i biurokracją.

Jak donosi Bloomberg, Francja rozpoczyna ofensywę, która ma zachęcić londyńskie City - i nie tylko - do przeniesienia nad Sekwanę. W miniony czwartek premier Manuel Valls zwołał nawet specjalną konferencję prasową, w której udział wzięli prezydent regionu Valerie Pecresse, mer Paryża Anne Hidalgo oraz Ross McInnes, szef francuskiego giganta z branży lotniczej i obronnej - koncernu Safran.

Cel spotkania był jeden - zachęta przedsiębiorców, którzy dotychczas mieli swoje siedziby w Wielkiej Brytanii, by przenieśli je do Paryża. Premier Francji zapewniał, że stawka podatku dla przedsiębiorstw spadnie do średniej unijnej, wynoszącej 28 proc. Dał na to czas do 2020 roku. Podkreślał też ulgi podatkowe, wprowadzone przez prezydenta Hollande'a.

Teraz pojawił się pomysł tzw. "one-stop shop", czyli idei, która pozwoli przedsiębiorcom załatwić wszystkie urzędowe sprawy za jednym zamachem. Ma to być coś na kształt znanego w Polsce "jednego okienka".

- Kiedy firma będzie rozważała przenosiny do Paryża, musi mieć kogoś, z kim może to omówić - podkreślał McInnes, który pochodzi z Australii i sam przeniósł się nad Sekwanę. Ma być też ambasadorem nowego programu. - To są poważne decyzje, a nie takie, które podejmuje się w ciągu kilku dni. Będziemy pracować nad wprowadzeniem tego pomysłu w najbliższych latach - podkreślał prezes firmy Safran.

Valls powtórzył również obietnicę złożoną w lipcu, która przedłuży możliwość korzystania obcokrajowcom z preferencyjnych przepisów podatkowych. W tej chwili mogli to robić przez 5 lat od przyjazdu do Francji, a teraz ten okres ma się wydłużyć do 8 lat.

Z kolei szefowa regionu Ile de France Valerie Pecresse przyznawała, że Francja nie może pozwolić, by miejsca pracy i inwestycje z Londynu popłynęły gdzie indziej niż nad Sekwanę. Jej zdaniem oznacza to blisko 30 tys. miejsc pracy w sektorze finansowym i drugie tyle w pozostałych branżach.

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(14)
Realista
6 lat temu
Ja bym raczej obawiał się ruchu w druga stronę zwłaszcza w przypadku finansów. Nie zozumiem skąd takie przekonanie o tym ze każda firma chciałaby być wewnątrz UE w czasach kiedy swobodny dostęp do rynku UE ma prawie każdy a po brexicie UK będzie miał podobny dostęp jak Norwegia a napewno nie gorszy niż Kanada (zasada wzajemności zamykając rynek dla UK oni zamkną dla UE co odczuje gospodarka a Irlandię to może wpedzic w głęboki kryzys wiec słuchanie obrażony leśnych dziadków z Brukseli to największy problem UE)
znawca
6 lat temu
Jeszcze tańsza od Francji jest Polska. Polska nie wyjdzie z Unii mimo bzdur PO. Polska jest wręcz właściwym wzorem jak państwo europejskie powinno wyglądać.
Hillary zlizu...
6 lat temu
To fakt, we Francji nikt już nie płaci podatków, wszyscy na socjalu z rosnącego gigantycznego długu publicznego. W ramach rozrywek Francja zapewnia no-go-zones oraz co jakiś czas zamachy terrorystyczne, malowanie kredą po asfalcie i spacerowanie za rączki. Tylko Francja
ryjek
6 lat temu
brexit był w czerwcu teraz mamy pażdziernik kto miał uciec to dawno uciekł ale wy Francuzy możecie se mażyc że bedziecie mieli City :) oczywiście nie pisze o lego
Antisocjal
6 lat temu
Warszwa ma wieksze szanse na ten brytyjski tort niz socjalistyczny Paryz