Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Brexit. Londyn przyspieszy negocjacje z Unią

Brexit. Londyn przyspieszy negocjacje z Unią

Negocjacje w sprawie pobrexitowej rzeczywistości to największy sprawdzian dla rządu Theresy May Fot. REUTERS/Dylan Martinez
Negocjacje w sprawie pobrexitowej rzeczywistości to największy sprawdzian dla rządu Theresy May

Brytyjskie władze opublikują w najbliższych tygodniach dokumenty dotyczące wyjścia kraju z UE. Chcą tym samym przyspieszyć negocjacje w tej sprawie i rozpocząć rozmowy o relacjach Londynu i Brukseli po Brexicie.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji z brytyjskiego rządu, ma to być forma nacisku na unijnych przywódców. Londyn chce, by podczas szczytu Rady Europejskiej w październiku Wspólnota uznała, że wykonano "wystarczający postęp" w dotychczasowych negocjacjach w sprawie Brexitu. Chodzi przede wszystkim o rozliczenia związane z budżetem Unii Europejskiej, przyszły status obywateli UE i Wielkiej Brytanii i kwestię granicy między Irlandią Północną i Irlandią.

Co po Brexicie

Zgodnie z wytycznymi przyjętymi na początku procesu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, taka decyzja unijnych przywódców pozwoliłaby równoległe prowadzić negocjacje nie tylko w sprawie opuszczenia Wspólnoty, ale też przyszłych relacji między stroną unijną i brytyjską.

Wśród dokumentów, które mają być stopniowo publikowane od najbliższego tygodnia, znajdą się m.in. szczegółowe formalne propozycje ws. granicy między Irlandią Północną i Irlandią, ciągłości wzajemnego dostępu do dóbr między Wielką Brytanią a UE po Brexicie, a także dostępu w przyszłości do dokumentów i planów nowych regulacji po obu stronach kanału La Manche.

Czeka nas kolejny kryzys? Od tego raczej nie da się uciec. Nie znamy tylko daty

 

 

Brytyjski rząd przedstawi też serię analiz dotyczących przyszłych relacji między Wielką Brytanią a UE. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, pierwszy z tych dokumentów będzie dotyczył nowego porozumienia celnego po wyjściu Wielkiej Brytanii z unii celnej. Brytyjskie ministerstwo do spraw wyjścia z UE zamierza przeprowadzić na jego podstawie szerokie konsultacje z przedstawicielami biznesu w ramach prac przygotowawczych do kolejnych rund negocjacyjnych z Komisją Europejską.

- Jasno mówiliśmy, że kwestie dotyczące naszego wyjścia z Unii Europejskiej i przyszłego partnerstwa są nierozłączne. Dotychczasowe negocjacje to potwierdziły. Te dokumenty pokazują, że jesteśmy gotowi poszerzyć zakres negocjacji - tłumaczy źródło w brytyjskim rządzie.

Według niego podejście nakreślone w tych dokumentach było "starannie sformułowane w oparciu o miesiące pracy i konsultacji". - Firmy i obywatele, zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i UE, chcą zobaczyć postęp w rozmowach i ruch w kierunku dyskusji o porozumieniu, które spełniałołoby oczekiwania obu stron - oceniło źródło.

Kolejny szczyt Rady Europejskiej zaplanowany jest na 19 i 20 października.

Wielka Brytania rozpoczęła proces wyjścia z Unii Europejskiej w marcu br. i powinna opuścić Wspólnotę do końca marca 2019 roku.

Wyspy poza unią celną

Członkowie brytyjskiego rządu - minister finansów Philip Hammond i handlu międzynarodowego Liam Fox - napisali w niedzielę na łamach "Sunday Telegraph", że opuszczając Unię Europejską w marcu 2019 roku, Wielka Brytania opuści też wspólny rynek i unię celną.

Jak dodali, w ciągu ostatniego roku odwiedzili 30 państw, do których Wielka Brytania eksportuje towary i usługi warte "miliardy funtów". "Te wizyty są dla nas szansą, by pokazać naszym partnerom handlowym, co mamy do zaoferowania jako naród" - ocenili.

Ministrowie zaznaczyli, że "według własnej analizy Komisji Europejskiej w ciągu następnych 20 lat 90 proc. wzrostu gospodarczego wydarzy się poza Unią Europejską". "Wielka Brytania jest gotowa, by wykorzystać tę szansę" - napisali.

Wyjaśniając stanowisko brytyjskiego rządu po tygodniach sporów między członkami gabinetu, Hammond i Fox zapewnili, że chcą także ustanowienia okresu przejściowego, dzięki któremu firmy nie będą musiały mierzyć się w marcu 2019 roku z nagłą zmianą reżimu prawnego.

Jednak okres przejściowy - podkreślili ministrowie - "nie może być nieskończenie długi, nie może też być ukrytym sposobem na pozostanie (Wielkiej Brytanii) w Unii Europejskiej". Wielka Brytania powinna od razu znaleźć się poza unią celną i wspólnym rynkiem, stając się "państwem trzecim", które nie podlega unijnym traktatom - dodali.

"Po wygaśnięciu okresu przejściowego chcemy stałego, opartego na nowym traktacie porozumienia między Wielką Brytanią a Unią Europejską, które będzie wspierało jak najbliższe relacje z Unią Europejską, przy zachowaniu bliskich więzi w kwestii polityki bezpieczeństwa i handlu" - tłumaczyli ministrowie.

Zdaniem "Sunday Telegraph", który oprócz artykułu Hammonda i Foxa opublikował także własne omówienie przedstawionych w nim kluczowych tez, "premier Theresa May, która wraca w tym tygodniu do pracy po urlopie, będzie chciała, by ta wspólna deklaracja położyła kres tygodniom wypełnionym szkodliwymi nagłówkami w gazetach, oskarżających ministra finansów o próby zaszkodzenia Brexitowi".

Jak zaznaczono, w ostatnim czasie nie brakowało "sporów wewnątrz Partii Konserwatywnej o to, w jaki sposób Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej, które skupiały się na kwestii swobody przepływu osób, długości okresu przejściowego w przyszłości i wysokości końcowej wpłaty Wielkiej Brytanii do unijnego budżetu".

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
zmylka?
2017-08-14 14:40
pozostanie w unii skonczy sie koncem tozsamosci narodowej oraz kultury. islam zacznie sprawowac wladze predzej czy pozniej w kraju w ktorym islamskie dzieci bija urodzeniami chrzescijanskie.
nastepnie mozna sobie wyobrazic jak bedzie wygladal taki kraj, w zasadzie tak jak islamskie kraje dzisiaj. szariat i wszystko jasne. a biali beda robili to co robia tyrali na nich.
czy cos pominalem?
MisiekUK
2017-08-14 03:44
Mieszkam w UK i pracuje w Nissanie. Cały ten artykuł jest chyba dla Nowosmiesznej ?? GB zawsze importowała i exportowala ekskluzywne produkty i samochody. Nissan wysyła na cały świat a ostatnio masę do USA. Unia może nas cmoknac bo jeśli nie weźmiemy części z EU to chętni z Azji czekają.. A Europa za chwilę zapadnie się pod ciężarem opalonych i śniadych brodaczy. Zobaczymy gdzie gospodarka będzie kwitła.. i to nie jest kwestia dekad
realista
2017-08-13 23:38
Wielka Brytania nie jest w ścisłej czołówce innowacyjnych krajów. Wiele firm zagranicznych przeniesie produkcję z Wysp na Kontynent. Ich rynek jest za mały. Czasy imperium nie wrócą.
Pokaż wszystkie komentarze (21)