Zmienią zasady emisji CO2? To ważna decyzja dla Polski

Poniedziałkowa debata europosłów w sprawie kształtu reformy unijnego systemu pozwoleń na emisję CO2 (ETS) nie rozstrzygnęła wątpliwości co do tego, w którą ostatecznie stronę Parlament Europejski będzie chciał skierować zmiany.

Obraz
Źródło zdjęć: © why 137 / Flickr (CC BY 2.0)

Bez rozstrzygnięcia w sprawie zmian dot. systemu pozwoleń na emisję CO2. W poniedziałek europosłowie debatowali na temat reformy, nie udało się jednak dojść do porozumienia ws. proponowanych zmian.

Z punktu widzenia gospodarczych interesów Polski bardzo ważne jest przyjęcie podczas środowego głosowania kilku poprawek, których celem jest ochrona wysokoemisyjnego przemysłu i energetyki. Jednak w poniedziałek w Strasburgu więcej głosów było za utrzymaniem wypracowanego w komisji środowiska PE kompromisu, który zaostrza kurs, niż za modyfikacjami oznaczającymi nieco luźniejsze podejście do polityki klimatycznej.

Pilotujący tę sprawę europoseł z Grupy Konserwatystów i Reformatorów Ian Duncan apelował, by ze skomplikowanej układanki regulacji, które mają służyć walce z globalnym ociepleniem, nie wyjmować elementów. "Najważniejsze jest, żebyśmy sprawili, by porozumienie paryskie stało się rzeczywistością" - podkreślał Brytyjczyk.

Przedstawiciele socjalistów, czyli drugiej największej frakcji w PE, nie byli jednoznaczni, ale opowiadali się raczej za restrykcyjnym podejściem. "To bardzo kruche porozumienie, kompromis wypracowany w komisji środowiska jest bardzo dobry" - mówiła europosłanka Miriam Dalli. "Jest szansa, żeby pokazać, że poważnie podchodzimy do zmian klimatycznych i ocieplenia klimatu. Możemy pokazać, że Europa chce być w awangardzie, jeśli chodzi o budowę społeczeństwa opartego na technologie wolnych od CO2" - wtórowała jej inna socjalistka Jytte Guteland.

W podobnym tonie wypowiadali się też przedstawiciele kilku innych grup politycznych. "Dzięki wyższemu współczynnikowi liniowej redukcji zmniejszamy liczbę uprawień. Udało nam się też ograniczyć darmowe uprawienia dla tych sektorów przemysłu, które nie będą zagrożone na scenie międzynarodowej (...) Ten pakiet jest daleki od ideału, ale to najlepsza rzecz, jaką udało się nam wyciągnąć z propozycji" - powiedział Gerben-Jan Gerbrandy z Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy ALDE.

Ważna sprawa dla Polski

Wyższego współczynnika redukcji oznaczającego mniej uprawnień do emisji CO2 bronił też Bas Eickhout z Zielonych. Tymczasem dla Polski szybsze tempo redukcji liczby uprawnień jest niekorzystne, bo oznacza wyższe ceny pozwoleń za emisję CO2.

"To jest moment, kiedy te wszystkie ładne słowa dotyczące porozumienia paryskiego powinny być przekute na czyny. Aktualny system nie działa dobrze, dlatego bardzo ważne jest podwyższenie czynnika liniowej redukcji, który nas zbliży do Paryża" - mówił Eickhout. Jak podkreślał, porozumienie w komisji środowiska, które to przewiduje, było możliwe m.in. dzięki szerokiemu poparciu od skrajnej lewicy z GUE do konserwatystów z EKR.

Jednak największa grupa w Parlamencie Europejskim, Europejska Partia Ludowa, nie chce tak mocno dokręcać śruby. EPL złożyła poprawki przewidujące m.in. obniżenie linearnego współczynnika redukcji z 2,4 do 2,2 proc., a także korzystniejsze zapisy dla producentów cementu.

"Ten raport zdecyduje, czy gospodarka europejska się obroni. Zwłaszcza teraz, gdy najwięksi światowi emitenci chcą się wycofać ze zobowiązań paryskich, warto wrócić do rozwiązań, które zaproponowała komisja przemysłu" - namawiał Jerzy Buzek (EPL, PO).

Mówił również o przywróceniu bezpłatnych uprawnień dla producentów cementu, zatrzymaniu na rynku 800 mln uprawnień z rezerwy stabilizacyjnej (MSR) i pozostawienie krajom beneficjentom zarządzania funduszem na modernizację systemu energetycznego.

Europosłanka Jadwiga Wiśniewska (EKR, PiS) podkreślała, że w proponowanym kształcie ETS pogłębi ucieczkę emisji, czyli przenoszenie się wysokoemisyjnych przedsiębiorstw poza UE, co oznaczać będzie utratę miejsc pracy.

"Nie mogę się zgodzić z restrykcyjnym podnoszeniem wskaźników redukcji emisji, sztucznym windowaniem cen uprawnień, majstrowaniem przy rezerwie stabilności rynku i niezrozumiałym atakiem na sektor cementu" - wymieniała.

Na co liczy Polska?

Polscy europosłowie liczą na to, że ważne dla naszego kraju poprawki - choć nie mają poparcia całych grup politycznych - zostaną poparte przez deputowanych z tych regionów UE, które są zależne od przemysłu.

Dla Polski poza obniżeniem liniowego współczynnika redukcji ważne jest też zarządzanie funduszem modernizacyjnym przez państwa członkowskie, czy umorzenie mniejszej liczby pozwoleń na emisje z rezerwy stabilności rynkowej. Wszystko to ma bowiem prowadzić do ograniczenia liczy certyfikatów na emisje i co za tym idzie podniesienia ich cen.

Krzysztof Strzępka

Wybrane dla Ciebie
Kierwiński o aferze Zondacrypto. "Prokuratura powinna przesłuchać prezesa"
Kierwiński o aferze Zondacrypto. "Prokuratura powinna przesłuchać prezesa"
Koniec rosyjskiej ropy i gazu w UE. Słowacja zapowiada skargę
Koniec rosyjskiej ropy i gazu w UE. Słowacja zapowiada skargę
Natychmiastowy efekt odblokowania cieśniny. "Na całym świecie"
Natychmiastowy efekt odblokowania cieśniny. "Na całym świecie"
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Afera Zondacrypto. 10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć
Afera Zondacrypto. 10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Kryzys na rynku paliwa lotniczego. KE i Orlen uspokajają
Kryzys na rynku paliwa lotniczego. KE i Orlen uspokajają
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Chiny grają na dwa fronty. Stawką ropa i handel
Chiny grają na dwa fronty. Stawką ropa i handel