Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
uchodźcy
15.09.2015 06:25

Imigranci w Europie. Polska stawia weto

Większość krajów UE poparła w poniedziałek plany dyslokacji uchodźców, jednak jednomyślności w tej sprawie wciąż nie ma. Wśród przeciwników planu była Polska, oraz inne kraje Grupy Wyszehradzkiej. Możliwe jednak, że zostaną przegłosowane w październiku.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Większość krajów UE poparła w poniedziałek, po 6 godzinach negocjacji, plany dyslokacji uchodźców, jednak jednomyślności w tej sprawie wciąż nie ma. Wśród przeciwników planu była Polska oraz inne kraje Grupy Wyszehradzkiej. Możliwe jednak, że zostaną przegłosowane w październiku.

Minister spraw zagranicznych Luksemburga Jean Asselborn (na zdjęciu) poinformował po spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych państw unijnych w Brukseli, że nie udało się osiągnąć pełnej zgody w sprawie zaproponowanego przez Komisję Europejską w ub. tygodniu podziału dodatkowych 120 tys. uchodźców.

- To było bardzo trudne spotkanie. Próbowaliśmy przekonać każdego. Niestety dziś nie wszyscy są na pokładzie - powiedział Asselborn na konferencji prasowej.

W poniedziałek potwierdzono jedynie decyzję z lipca, że niebawem rozpocznie się relokacja 40 tysięcy uciekinierów z Syrii i Erytrei; propozycję w tej sprawie KE przedstawiła już w maju.

- Duża większość krajów członkowskich poparła zasadę dodatkowej relokacji 120 tysięcy osób, które zasługują na międzynarodową ochronę. Propozycja Komisji będzie podstawą dla naszych prac i będzie to sprawa priorytetowa. Naszym celem jest podjęcie decyzji na spotkaniu Rady UE 8 października - powiedział Asselborn.

- Sytuacja jest pilna, dramatyczna i czas jest cenny - podkreślił.

Decyzja w październiku?

Luksemburski minister nie wykluczył, że na kolejnym spotkaniu szefów MSW dojdzie do głosowania w sprawie rozmieszczenia dodatkowych 120 tys. uchodźców. Do podjęcia decyzji potrzebna jest kwalifikowana większość głosów w Radzie UE. Przeciwnicy planu nie mają mniejszości blokującej.

Polski wiceminister spraw wewnętrznych Piotr Stachańczyk poinformował, że Polska nie poparła rozwiązania dotyczącego określania zasad rozdziału 120 tys. uchodźców pomiędzy państwa UE. - Uważamy, że te zasady nie powinny opierać się na automatyzmie. Tutaj porozumienia nie było - powiedział. Zwrócił uwagę, że nie oznacza to końca dyskusji na ten temat. Na 8 października zapowiedziane jest kolejne spotkanie unijnych ministrów w tej sprawie, jednak niewykluczone, że odbędzie się ono wcześniej.

Według Stachańczyka Polska wniosła istotne zapisy do dokumentu końcowego spotkania. - Myślę, że dzięki naszym działaniom w ostatnich dwóch dniach jest tam dużo na temat konieczności powrotu UE do kontrolowania swoich granic zewnętrznych; jest sporo rozwiązań dotyczących tego, jak szybko powinny być zorganizowane punkty przyjmowania i rejestracji uchodźców w Grecji, we Włoszech, jak szybko ten proces powinien być opanowany - powiedział Stachańczyk.

Poinformował, że w dokumencie jest również zapis, który mówi o tym, że gdyby pojawił się kryzys w kraju sąsiednim, to państwo uczestniczące w relokacji jest z niej wyłączane. Dla Polski to bardzo istotne zastrzeżenie ze względu na możliwości rozwoju kryzysu ukraińskiego.

Stachańczyk podkreślił, że nie możemy się zgodzić na to, żeby decyzje w sprawie przyjmowania uchodźców były Polsce narzucane. - W tym momencie nie widzieliśmy możliwości poparcia wniosków końcowych, ale widzimy możliwości zgodnego z tym, co powiedziała premier Ewa Kopacz, dojścia do porozumienia w ciągu nadchodzącego miesiąca - dodał.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans ocenił, że - pomimo braku jednomyślnej decyzji w poniedziałek - "krok po kroku Europa będzie w stanie rozwiązać problem wspólnie". Ostrzegł, że problem związany z falą migracji nie zniknie szybko. - To nie jest cytat z "Gry o tron", ale nadchodzi zima i Europa musi się na to przygotować. To nasz obowiązek wobec tych, którzy uciekają przed wojną i prześladowaniem - powiedział Timmermans.

Przyjęty w poniedziałek dokument to jednak nie konkluzje Rady UE, ale "konkluzje prezydencji", które mają niższą rangę.

W poniedziałek ministrowie zgodzili się m.in. na wzmocnienie ochrony granicy zewnętrznych UE i wsparcie dla Grecji w tworzeniu punktów przyjmowania i rejestracji uchodźców. Uzgodniono też, że szybko przyjęta zostanie lista bezpiecznych krajów pochodzenia, których obywatele nie będą otrzymywali azylu w Unii. Na liście tej znajdą się kraje Bałkanów Zachodnich, ale - wbrew propozycji Komisji Europejskiej - nie będzie na niej Turcji. Wzmocniona ma zostać też współpraca z Turcją i innymi krajami trzecimi w sprawie polityki migracyjnej i readmisji.

Tagi: uchodźcy, wiadomości, gospodarka, unia, najważniejsze, gospodarka polska, fundusze unijne, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz