Norwegowie do imigrantów: "zapłacimy wam, ale wyjedźcie z kraju"

W zamian za to mają wypłacać dodatkowo po 10 tysięcy koron norweskich, co stanowi równowartość niespełna 4800 złotych.

Obraz
Źródło zdjęć: © REPORTER

Norweski Dyrektoriat ds. Imigracji (Utlendingsdirektoratet - UDI) apeluje do imigrantów, by dobrowolnie opuścili kraj i wrócili do ojczyzny. W zamian za to władze mają wypłacać dodatkowo po 10 tysięcy koron norweskich na osobę, co stanowi równowartość ok. 4800 złotych. To nie pierwsza taka oferta - wcześniejsza opiewała na 20 tysięcy koron.

Jak podaje norweski portal Local.no, tamtejsze władze robią co mogą, by pozbyć się z kraju imigrantów. Wszystko przez ponadprzeciętne zainteresowanie uchodźców azylem w Norwegii.

Propozycja wypłaty 10 tysięcy koron norweskich to nie pierwsza taka oferta władz w kierunku przybyszów z bliskiego wschodu. Wcześniej urzędnicy obiecywali 20 tysięcy, teraz chodzi jedynie o 50-procentowy dodatek.

Na pieniądze liczyć może 500 pierwszych osób, które wycofają swój wniosek o azyl i zdecydują się na powrót do rodzinnego kraju. Akcja ruszyła w poniedziałek i potrwa przez sześć tygodni na zasadzie "kto pierwszy-ten lepszy".

- Musimy zachęcić większą liczbę imigrantów do powrotu do ojczyzny, a jedynym sposobem jest zaoferowanie im większych pieniędzy - powiedziała norweskiej telewizji NRK Sylvi Listhaug, minister do spraw integracji. - To i tak pozwoli nam na spore oszczędności, bo utrzymywanie azylantów w specjalnych ośrodkach jest jeszcze droższe.

Według UDI, rodzina z dwójką dzieci może liczyć na 80 tysięcy koron (w przeliczeniu ponad 37 tysięcy złotych), które pozwolą na sfinansowanie podróży do domu.

Na specjalny dodatek szanse mają tylko ci, którzy do Norwegii trafili przed 1 kwietnia i nie zostali w kraju dłużej niż zezwoliły im na to lokalne władze. Jak informuje Dyrektoriat ds. Imigracji, celem bonusu jest przede wszystkim zachęcenie do powrotu tych imigrantów, którzy nie mają formalnych podstaw do ubiegania się o azyl w Norwegii.

Władze planują szeroką akcję informacyjną i wynajęły kilkaset miejsc reklamowych w 31 gminach na terenie całego kraju.

Wybrane dla Ciebie
Kanadyjczycy chcą otworzyć w Polsce kopalnię. Wybrali lokalizację
Kanadyjczycy chcą otworzyć w Polsce kopalnię. Wybrali lokalizację
UE ostrzega USA. Możliwe działania odwetowe
UE ostrzega USA. Możliwe działania odwetowe
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: dwa wątki budzą mój niepokój
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: dwa wątki budzą mój niepokój
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rheinmetall wyprzedza USA. Europa zbroi się na potęgę
Rheinmetall wyprzedza USA. Europa zbroi się na potęgę
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy