Notowania

cło
08-03-2018 (19:43)

Świat na krawędzi nowej wojny handlowej. Kolejne mocarstwo odpowiada Trumpowi

Polityka Donalda Trumpa prowadzi świat w niebezpiecznym kierunku. Już wkrótce możemy stać się świadkami wojny handlowej między kilkoma mocarstwami. Chiny nie zostawią bowiem amerykańskich ceł na stal i aluminium bez odpowiedzi. A to oznacza poważne perturbacje dla globalnej gospodarki.

Podziel się
Dodaj komentarz
(REUTERS/Kevin Lamarque/File Photo)
Trump wydaje się nie przejmować konsekwencjami swoich działań

Już wkrótce możemy stać się świadkami wojny handlowej między trzema największymi mocarstwami gospodarczymi. Chiny i UE nie zostawią bowiem amerykańskich ceł na stal i aluminium bez odpowiedzi. A to oznacza poważne perturbacje dla globalnej gospodarki.

Zapowiedź nałożenia ceł na import aluminium i stali do Stanów Zjednoczonych Ameryki wygłoszona przez Donalda Trumpa była dla wielu wstrząsem. Lider światowego mocarstwa może w ten sposób zburzyć tworzony od lat międzynarodowy ekosystem, w którym biznes miał być ponad interesami polityków. Przynajmniej w relacjach największych graczy. Jeśli Amerykanie wcielą słowa prezydenta w życie, scenariuszy jest tylko jeden. Świat stanie się areną, być może, największej w historii wojny handlowej. Zaangażowanie w nią zapowiedziały już trzy największe gospodarki świata.

Jako pierwsza z poważnych graczy, po słowach Tumpa, zareagowała druga pod względem wartości gospodarka świata - Unia Europejska. Szef KE Jean-Claude Juncker zapowiedział, że amerykańskie cła importowe będą oznaczać wprowadzenie ceł na dobra sprowadzane z USA do Europy. Wymienił m.in. burbon i dżinsy.To ostrzeżenie stało się groźbą wczoraj - unijna komisarz ds. handlu Cecilia Malmstroem poinformowała, że w Brukseli gotowy jest już pełen pakiet środków odwetowych.

Zobacz też polski problem z emeryturami:

Na zdecydowane kroki gotowe są także Chiny - trzecia pod względem wartości gospodarka świata. - Podejmiemy usprawiedliwioną i konieczną odpowiedź - mówił podczas sesji Światowej Organizacji Handlu minister spraw zagranicznych Państwa Środka Wang Yi. I choć Pekin postanowił negocjować z Amerykanami porzucenie pomysłu, to nieoficjalnymi kanałami ostrzega przed poważnymi konsekwencjami. Były chiński dyplomata, a obecnie analityk He Weiwen w rozmowie z PAP rozwinął wątek "koniecznej odpowiedzi".

- Chiny mają wiele narzędzi (by zareagować i zaszkodzić USA - red.) - mówił He Weiwen. Wśród nich wymienił wprowadzenie ceł na import amerykańskiej ropy, gazu, a nawet soi i bawełny.

By dopełnić obrazu sytuacji, która może czekać świat już wkrótce, należy przypomnieć, że odwetem na amerykańskie cła zagroziły także: Kanada, Meksyk i Brazylia (wszystkie są wśród 15 największych gospodarek świata). Sam Donald Trump wydaje nie przejmować się takim scenariuszem. W rozmowie z premierem Szwecji beztrosko rzucił: "wojny handlowe nie są takie złe".

Na takim konflikcie stracą nie tylko jego uczestnicy. Być może nawet bardziej od nich ucierpią mniejsze gospodarki. Takie, jak Polska.

Tagi: cło, wojna handlowa, wiadomości, gospodarka, unia, gospodarka polska, najważniejsze, fundusze unijne, gospodarka światowa
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
08-03-2018

GlnJunker po namyśle postanowił wprowadzić cło tylko na jeansy, pomijając burbon.

09-03-2018

cnnjuncker to może co najwyżej wypolerować Donaldowi jak ten mu oczywiście pozwoli .

09-03-2018

Łowca LisówJej, Chiny nie sprzedadzą swojej tandety do stanów, Trump się załamie jak usłyszy że więcej Chiny nic nie będą produkować na eksport do USA. Juncker … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (167)

Wybrane dla Ciebie