Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Świat na krawędzi nowej wojny handlowej. Kolejne mocarstwo odpowiada Trumpowi

Świat na krawędzi nowej wojny handlowej. Kolejne mocarstwo odpowiada Trumpowi

Trump wydaje się nie przejmować konsekwencjami swoich działań Fot. REUTERS/Kevin Lamarque/File Photo
Trump wydaje się nie przejmować konsekwencjami swoich działań

Już wkrótce możemy stać się świadkami wojny handlowej między trzema największymi mocarstwami gospodarczymi. Chiny i UE nie zostawią bowiem amerykańskich ceł na stal i aluminium bez odpowiedzi. A to oznacza poważne perturbacje dla globalnej gospodarki.

Zapowiedź nałożenia ceł na import aluminium i stali do Stanów Zjednoczonych Ameryki wygłoszona przez Donalda Trumpa była dla wielu wstrząsem. Lider światowego mocarstwa może w ten sposób zburzyć tworzony od lat międzynarodowy ekosystem, w którym biznes miał być ponad interesami polityków. Przynajmniej w relacjach największych graczy. Jeśli Amerykanie wcielą słowa prezydenta w życie, scenariuszy jest tylko jeden. Świat stanie się areną, być może, największej w historii wojny handlowej. Zaangażowanie w nią zapowiedziały już trzy największe gospodarki świata.

Jako pierwsza z poważnych graczy, po słowach Tumpa, zareagowała druga pod względem wartości gospodarka świata - Unia Europejska. Szef KE Jean-Claude Juncker zapowiedział, że amerykańskie cła importowe będą oznaczać wprowadzenie ceł na dobra sprowadzane z USA do Europy. Wymienił m.in. burbon i dżinsy.To ostrzeżenie stało się groźbą wczoraj - unijna komisarz ds. handlu Cecilia Malmstroem poinformowała, że w Brukseli gotowy jest już pełen pakiet środków odwetowych.

Zobacz też polski problem z emeryturami:

 

Na zdecydowane kroki gotowe są także Chiny - trzecia pod względem wartości gospodarka świata. - Podejmiemy usprawiedliwioną i konieczną odpowiedź - mówił podczas sesji Światowej Organizacji Handlu minister spraw zagranicznych Państwa Środka Wang Yi. I choć Pekin postanowił negocjować z Amerykanami porzucenie pomysłu, to nieoficjalnymi kanałami ostrzega przed poważnymi konsekwencjami. Były chiński dyplomata, a obecnie analityk He Weiwen w rozmowie z PAP rozwinął wątek "koniecznej odpowiedzi".

- Chiny mają wiele narzędzi (by zareagować i zaszkodzić USA - red.) - mówił He Weiwen. Wśród nich wymienił wprowadzenie ceł na import amerykańskiej ropy, gazu, a nawet soi i bawełny.

By dopełnić obrazu sytuacji, która może czekać świat już wkrótce, należy przypomnieć, że odwetem na amerykańskie cła zagroziły także: Kanada, Meksyk i Brazylia (wszystkie są wśród 15 największych gospodarek świata). Sam Donald Trump wydaje nie przejmować się takim scenariuszem. W rozmowie z premierem Szwecji beztrosko rzucił: "wojny handlowe nie są takie złe".

Na takim konflikcie stracą nie tylko jego uczestnicy. Być może nawet bardziej od nich ucierpią mniejsze gospodarki. Takie, jak Polska.

Czytaj także
Polecane galerie
tara
2018-04-07 15:23
Obudziłą się Hameryka !! Nie uda się żyć dalej na wyzysku chińskich pracowników . Nie daje się mordować za kopaliny biednych krajów. Syria dała im w kość . Juan który wszedł na rynek w marcu będzie hamował petrodolara . Giełdy nie bez powodu leca w dół.
Myśliciel
2018-03-11 10:02
nosił wilk razy kilka i swiat wreszcia zrozumiał i sie ockną ...i poniosą i wilka Najwyzszy czas! wiecznie nie można żerowac na wszyskich... bo ma sie najlepszą wg.nich broń i sie wszystkich comyśląi nie po ichniemumu zastrasza lub niszczy .
Normalny
2018-03-10 16:26
Przeciez to burak jak i caly pis
Pokaż wszystkie komentarze (166)