Świat czeka na ważną decyzję Trumpa. Prezydent USA uderzy w Unię Europejską?

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że w czwartek o godz. 15 czasu lokalnego (godz. 21 w Polsce) ogłosi decyzję ws. paryskiego porozumienia klimatycznego. Trump poinformował o tym na Twitterze. Wpis zakończył słowami: Uczyńmy Amerykę znowu wielką!

Obraz
Źródło zdjęć: © REUTERS
Jakub Ceglarz

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że w czwartek ogłosi decyzję ws. paryskiego porozumienia klimatycznego. Trump poinformował o tym na Twitterze. Z wcześniejszych doniesień wynika, że może się on wycofać z podpisanego 1,5 roku temu porozumienia.

Decyzja - jak zaznaczył - będzie ogłoszona w Ogrodzie Różanym przy Białym Domu. Zdaniem amerykańskich mediów Trump zamierza się wycofać z porozumienia paryskiego, co zdaje się potwierdzać także niezwykle trudny przebieg rozmów w tej sprawie między nim i pozostałymi przywódcami państw wchodzących do grupy G7.

Trump odmówił zobowiązania się do realizacji postanowień przełomowego porozumienia paryskiego z 2015 r. o ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych. W czwartek prawdopodobnie ogłosi, że się z niego wycofa.

Jeszcze niedawno Trump był w Brukseli. Zobacz, co mówił na spotkaniach z europejskimi liderami

Elon Musk grozi Trumpowi

Takiej decyzji nie poprze Elon Musk. Założyciel PayPala i Tesli oraz jeden z najbogatszych ludzi na świecie powiedział, że jeśli Trump wycofa się z porozumienia klimatycznego, to on przestanie doradzać prezydentowi USA. Informację taką podał na swojej stronie internetowej magazyn "Fortune".

Prezydent USA "uparcie twierdził, że środowisko jest dla niego bardzo, bardzo ważne, ale jednocześnie jasno dał do zrozumienia, że cele dotyczące środowiska zatwierdzone przez poprzednią administrację Baracka Obamy są zbyt kosztowne dla amerykańskiej gospodarki" - napisał w komentarzu po spotkaniu na szczycie w Taorminie dziennik "Financial Times".

"FT" zwrócił też w komentarzu uwagę na fakt, że prezydent Francji Emmanuel Macron ostrzegł na szczycie, iż inne mocarstwa jak Chiny i Indie będą gotowe do przejęcia przywództwa w walce z globalnym ociepleniem, jeśli USA zdecydują się od tego odwrócić.

Axios Media podały w sobotę, powołując się na trzy niezależne źródła w administracji prezydenckiej, że Donald Trump powiadomił już najbardziej zaufanych pracowników, że zamierza wycofać się z podpisanego w grudniu 2015 r. w Paryżu porozumienia ONZ o przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym.

O wypełnienie zobowiązań wynikających z porozumienia paryskiego przez USA apelowali do prezydenta Trumpa partnerzy z G7 w czasie szczytu w Taorminie, na Sycylii.

Trump niejednokrotnie wyrażał swój sprzeciw wobec postanowień umowy paryskiej podpisanej w ramach konwencji ONZ o przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym, uznając przyjęte w niej założenia za zbyt kosztowne dla USA.

Porozumienie paryskie zostało podpisane w grudniu 2015 r. przez 195 państw w celu utrzymania wzrostu średniej temperatury światowej na poziomie poniżej 2 stopni Celsjusza. Wymagało ratyfikacji co najmniej ze strony 55 państw, które łącznie wytarzają 55 proc. globalnych zanieczyszczeń.

Odwrotny skutek

Jednak jak zauważają komentatorzy, Trump zamiast uderzyć w Unię, może jej pomóc. "Antyeuropejskość prezydenta USA Donalda Trumpa paradoksalnie może zmobilizować Europę i pomóc w scementowaniu europejskiej jedności" - oceniają w czwartek komentatorzy francuskich gazet.

Komentator prawicowego dziennika "Le Figaro" Arnaud de la Grange pisze, że Trump wkrótce uważany będzie za duchowego syna jednego z "ojców założycieli" Unii Europejskiej, Jeana Monneta, za "najlepszego od dziesięcioleci budowniczego Europy".

Zdaniem de la Grange'a stanie się tak wbrew życzeniom amerykańskiego prezydenta, jeśli naprawdę "pragnie on końca (UE), tego mięczakowatego tworu, którym gardzi". Komentator "Le Figaro" dopuszcza jednak możliwość, że Trumpowi może tylko chodzić o to, by "Europejczycy wzięli się za siebie i nieco zapomnieli o wielkim amerykańskim bracie". "Jedno jest pewne - w kilka dni przepaść między brzegami Atlantyku bardzo się pogłębiła" - zaznacza komentator.

Według Laurenta Joffrina, redaktora lewicowego dziennika "Liberation", "Europa traktowana (przez Trumpa) per noga staje wobec wyzwania i musi wziąć się do roboty". "Zło przemienić się może w dobro", jeśli "Europa pokaże ludziom pracy, że potrafi ich chronić (...)" - ocenia Joffrin.

Wybrane dla Ciebie
Jeden z gigantów przepłynął Ormuz pod eskortą USA. Firma potwierdza
Jeden z gigantów przepłynął Ormuz pod eskortą USA. Firma potwierdza
Orlen uruchomił nowe złoże na Morzu Północnym. Gaz już płynie do Polski
Orlen uruchomił nowe złoże na Morzu Północnym. Gaz już płynie do Polski
Stomatolog oskarżona o wyłudzenia z NFZ. Ma 682 zarzuty
Stomatolog oskarżona o wyłudzenia z NFZ. Ma 682 zarzuty
Fałszywe akty urodzenia dzieci z Chin. Władze Tajlandii mają dość
Fałszywe akty urodzenia dzieci z Chin. Władze Tajlandii mają dość
"Kopernik" gotowy do służby. Polsko-chiński statek ochrzczony
"Kopernik" gotowy do służby. Polsko-chiński statek ochrzczony
Ministerstwo zmienia zasady ws. OZE. Koniec z fakturami
Ministerstwo zmienia zasady ws. OZE. Koniec z fakturami
"Natychmiast, jak najszybciej". Ministra apeluje o nowy podatek
"Natychmiast, jak najszybciej". Ministra apeluje o nowy podatek
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ceny gazu w Europie wystrzeliły
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ceny gazu w Europie wystrzeliły
Wielkie miasto w USA zagrożone. Ludzie muszą się przenieść
Wielkie miasto w USA zagrożone. Ludzie muszą się przenieść
Oddech na giełdach. Ropa na razie tanieje
Oddech na giełdach. Ropa na razie tanieje
Sądne dni dla kredytobiorców. Co zrobi RPP? "Podwyższona czujność"
Sądne dni dla kredytobiorców. Co zrobi RPP? "Podwyższona czujność"
Nowe ustalenia wokół afery Zondacrypto. "Jest tylko figurantem"
Nowe ustalenia wokół afery Zondacrypto. "Jest tylko figurantem"