Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

PILNE. GUS podał najnowsze dane o bezrobociu
PILNE. GUS podał najnowsze dane o bezrobociu

Anna Streżyńska: "Roam like at home" może zaburzać uczciwą konkurencję. Odpowiedź na list Róży Thun

Anna Streżyńska: "Roam like at home" może zaburzać uczciwą konkurencję. Odpowiedź na list Róży Thun

Fot. Piotr Smolinski/REPORTER

- Zniesienie opłat roamingowych faworyzuje tych operatorów, którzy posiadają infrastrukturę w całej Unii Europejskiej - uważa minister cyfryzacji Anna Streżyńska. Ostrzega też, że za korzyści dla często podróżujących po Europie zapłacą użytkownicy korzystający z telefonu tylko w kraju. Streżyńska opublikowała odpowiedź na list Róży Thun.

- Literalne podejście do zasady "Roam like at home" powoduje, że operatorzy z infrastrukturą jedynie krajową muszą ponosić znacznie większe koszty, co z kolei zaburza uczciwą konkurencję - pisze Anna Streżyńska w liście opublikowanym na stronie resortu.

- Taka sytuacja kończy się podwyżkami opłat dla użytkowników, jak miało to miejsce w Wielkiej Brytanii czy Danii - wskazuje.

List Anny Streżyńskiej to kontynuacja publicznej dyskusji, jaką na temat zniesienia stawek roamingowych toczy z nią Róża Thun. Należąca do PO europosłanka na początku czerwca oskarżyła Streżyńską o "brak zaangażowania w sprawy klientów, fałszywe naświetlanie tematu i PiS-owskie zideologizowanie całej sprawy".

Róża Thun zareagowała w ten sposób na wypowiedź minister cyfryzacji, która serwisowi bankier.pl powiedziała: "Pełne zastosowanie rozwiązania Komisji doprowadziłoby do tego, że my, którzy ciężko pracujemy w Polsce za biurkiem, finansowalibyśmy wszystkich tych, którzy są w różnych celach w podróży".

W opublikowanym w środę liście, Streżyńska broni swojego stanowiska i wskazuje, że Komisja Europejska "była wielokrotnie informowania o zagrożeniach, jakie niesie za sobą nowa regulacja". Wskazuje też, że jeszcze na etapie prac nad rozporządzeniem Polska wielokrotnie wskazywała, że stawki hurtowe powinny zostać znacząco obniżone.

- Pragnę przypomnieć, że Polacy, w porównaniu do obywateli innych państw Unii Europejskiej, płacą za połączenia jedne z najniższych stawek - podkreśla minister. - Jest to w dużej mierze zasługa konkurencji na rynku, o którą walczyłam m.in. jako prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej i minister cyfryzacji - zaznacza.

 

 

Anna Streżyńska zwraca uwagę swojej polemistce, że mechanizmy ochronne, na które powołuje się, "budzą wiele wątpliwości". - Nie jest jasne, w jakim stopniu te propozycje będą korzystne dla konsumentów - pisze.

Minister wskazuje też, że nie wiadomo, jakie dalsze plany będą mieć operatorzy, którzy w ostatnim czasie zostali przymuszeni do zastosowania się do wymogów KE. - Oceniam to wyłącznie jako próbę zapobieżenia odpływowi bazy klientów i desperacką walkę o utrzymanie rynku - stwierdza Streżyńska.

Szefowa resortu cyfryzacji powołuje się przy tym na raport firmy EY z 5 czerwca, który wymienia negatywne zmiany na rynku po zniesieniu roamingu:

  • wyłączenie usługi roamingu
  • złożenie wniosków o dopłaty
  • wprowadzanie abonamentów krajowych
  • oparcie taryf roamingowych o krajową cenę detaliczną
  • podwyżka cen dla wszystkich
  • modyfikacja regulaminów i promocji
  • oferowanie bonusów tylko w ofertach krajowych

Streżyńska podkreśla, że "dla każdej z tych możliwości istnieje przynajmniej jeden przykład w którymś z państw UE". - To pokazuje, że na poziomie UE operatorzy nie zastosowali jednego podejścia, a skutki nowych przepisów dla rynku detalicznego mogą być daleko idące - ostrzega.

Anna Streżyńska kończy swój list zaproszeniem do Ministerstwa Cyfryzacji wystosowanym do Róży Thun. - Jestem przekonana, że podczas spotkania uda nam się przedstawić swoje racje w sposób, który zbliży nasze stanowiska - pisze. - Niezależnie od wszystkich różnic, łączy nas jedno: troska o to, aby Polacy w kraju i za granicą mogli korzystać z tanich oraz wygodnych rozwiązań i usług dostarczanych przez operatorów telekomunikacyjnych - dodaje.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Adam Szczepański
2017-08-19 23:16
Pani różo thun, nie ma pani już żadnego moralnego prawa do reprezentowania Polski, do nazywania się Polką. Dzielni polscy bohaterowie (czasami mający tylko kilkanaście lat) walczyli i z dumą umierali w męczarniach za pani i naszą wolność. Co pani zrobiła kiedy mogła pani wesprzeć ich pamięć chociażby słowem?? Pokazała im pani środkowy palec, wypowiadając te pamiętne słowa. Okryła się pani niezmywalną hańbą, pani już jest politycznym trupem, politycznym zombie bez czci i honoru. Po pani pozostanie tylko wstyd i hańba.
szakal
2017-06-19 11:51
Thun to bolszewicka komisarzyca, co ona może wiedzieć o ekonomii? W bolszewiźmie wola aktywu to najważniejsze prawo ekonomii.
henry
2017-06-17 20:17
a ta roza to kto/ bo mi nie kojazy sie z ppolska.
Pokaż wszystkie komentarze (178)