Notowania

Unijny komisarz o Nord Stream 2. "Gazociąg jest budowany od dawna"

Wygląda na to, że dyplomatyczne i prawne zabiegi mające na celu zablokowanie budowę drugiej nitki Gazociągu Północnego, spalą na panewce. Jak przyznał unijny komisarz ds. budżetu, prace nad ułożeniem Nord Stream 2 już trwają i trudno będzie je przerwać.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
(Fot: Sergey Guneev/Sputnik)

Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki od miesięcy głośno krytykuje projekt gazociągu Nord Stream 2, sekretarz energii w jego administracji przyznaje, że pomysł nałożenia sankcji na firmy zaangażowane w budowę wciąż jest na stole, a senatorowie ponadpartyjnie wzywają do blokowania tej inwestycji. Wszystkie te działania Amerykanów nad Wisłą odbierane są wyjątkowo ciepło – pokrywają się bowiem z polskim sprzeciwem wobec rozbudowy Nord Stream.

Wsparcie zza oceanu może okazać się jednak zupełnie nieistotne w obliczu ostatniej wypowiedzi unijnego komisarza ds. budżetu Guenthera Oettingera. - Nigdy nie byłem wielkim zwolennikiem Nord Stream 2 (…), ale prawda jest taka, że gazociąg od dawna jest budowany i nie tak łatwo będzie ten proces zatrzymać - przyznał otwarcie w rozmowie z tygodnikiem "Der Spiegel". Oettinger dorzucił jeszcze zdanie o tym, że "groźby Trumpa nie są powodem" dla podjęcia takiej decyzji.

Według rosyjskich planów gazociąg ma być ukończony do końca 2019 r. Popłynie nim 55 mld m3 błękitnego paliwa rocznie. W ten sposób Gazprom będzie mógł przesyłać z pomięciem Polski, Ukrainy i państw bałtyckich na Zachód łącznie 110 mld m3 gazu. Dla porównania nasz kraj zużywa rocznie około 16-17 mld m3. I to właśnie Ukraina, poza Polską, zgłasza największe obiekcje do pomysłu budowy Nord Stream 2. Władze w Kijowie podnoszą, że zwiększenie przepustowości gazociągu biegnącego dnem Bałtyku mogą doprowadzić do sytuacji, w której Rosja wstrzyma tranzyt gazu przez ich terytorium. To mogłoby okazać się zabójcze dla ich gospodarki. Jak donosi Reuters, nawet 3 proc. ukraińskiego PKB pochodzi z opłat przesyłowych.

Zobacz też: Prezes UOKiK: postępowanie w sprawie Nord Stream 2 jest precedensowe

Poza Moskwą w projekt NOrd Stream 2 zaangażowane są międzynarodowej koncerny Engie, OMV, Shell, Uniper i Wintershall. Postępowanie, które może zakończyć się nałożeniem na nie wysokich kar prowadz polski Urząd Ochrony Konkurencji i konsumentów.

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
29-12-2018

janNic nie rozumiem. Każdy kraj ma przecież prawo tak eksportować swoje surowce jak uważa, a szczególnie nie musi tego robić przez terytorium kraju … Czytaj całość

29-12-2018

NO_NordRudy Tusek jest za budową... To jego słowa z rozmowy z Makrelą.

29-12-2018

BronkoPoza grobami Trumpa nie ma żadnych nacisków, więc się nie przejmują. A dlaczego by nie zacząć bojkotowac stacje Shell w Polsce? Pewnie mają tu … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (65)