Źródło wideo: © money.pl
Łukasz Kijek

Unikają podatków? Prezes znanej firmy nie gryzie się w język

Henryk Orfinger jest jednym z głównych orędowników zmian w ustawie o fundacji rodzinnej - regulacji, o którą sam zabiegał przez kilkanaście lat, zanim w końcu weszła w życie trzy lata temu.

Jako współzałożyciel Rady Firm Rodzinnych przy Konfederacji Lewiatan traktuje ją jako narzędzie sukcesji, a nie sposób na obniżenie podatków. - To rozwiązanie byłoby świetne, gdyby nie było w nim narzędzi podatkowych. To jest główny problem - mówi wprost, odnosząc się do krytyki, jaką ustawa o fundacjach rodzinnych zbiera dziś choćby ze strony Adriana Zandberga.

Orfinger przypomina, że rok temu Ministerstwo Finansów przygotowało nowelizację porządkującą te przepisy, ale prezydent ją zawetował. Teraz temat wraca w ramach tzw. trzyletniego przeglądu i – jak mówi – jest nadzieja, że propozycje rządu, tym razem przejdą.

– Jestem akurat orędownikiem zmian, bo ta ustawa miała być narzędziem sukcesji, a nie optymalizacji podatkowej. Wszyscy, którzy robią to po to, żeby oszczędzić podatki, powinni zniknąć – podkreśla.

Dla niego cel fundacji rodzinnej jest jeden: żeby majątek zbudowany przez pokolenia nie rozpraszał się między spadkobierców, tylko pozostawał wspólny. Jak sam przyznaje, bez takiego narzędzia majątek "w drugim, a najpóźniej trzecim pokoleniu" rozprasza się poza rodzinę. Fundacja rodzinna, którą stworzył razem z żoną, obejmuje dziś wszystkich siedmioro wnucząt jako beneficjentów – na razie głównie poprzez wsparcie mieszkaniowe dla najstarszych, studiujących już wnuków.

Więcej wideo
Pieniądze z MON pójdą na naukę? Oto nowy pomysł LewicyPieniądze z MON pójdą na naukę? Oto nowy pomysł Lewicy
"Czuję tę frustrację". Minister stawia warunek ws. budżetu"Czuję tę frustrację". Minister stawia warunek ws. budżetu
Premier wymienił go wśród gwiazd polskiego AI. Królewski odpowiadaPremier wymienił go wśród gwiazd polskiego AI. Królewski odpowiada
Firma warta 600 mln zł. Ona nie ma smartfona. I to działaFirma warta 600 mln zł. Ona nie ma smartfona. I to działa
"Politycy są leniami". Rzecznik Konfederacji nie gryzie się w język"Politycy są leniami". Rzecznik Konfederacji nie gryzie się w język
Wyszli z UE. "Sami nałożyli na siebie sankcje"Wyszli z UE. "Sami nałożyli na siebie sankcje"
"Dantejskie sceny". Mówi, co dla rynku oznaczał brexit"Dantejskie sceny". Mówi, co dla rynku oznaczał brexit
Wybrane dla Ciebie