Źródło wideo: © money.pl
Łukasz Kijek

Deweloper stracił 45 mln zł. "Nieruchomości to lokalizacja"

Marek Koźmiński, były reprezentant Polski w piłce nożnej, dziś współwłaściciel grupy deweloperskiej KG Group, ma na koncie około 3 tys. sprzedanych mieszkań. W "Biznes Klasie" przyznał jednak, że jego biznesowa droga nie była wolna od potknięć, a jedno z nich kosztowało go miliony zł. Chodzi o inwestycję w Katowicach. Zobacz całą rozmowę w "Biznes Klasie".

Koźmiński kupił od PKP ciąg kamienic, jak wspomina, sześć lub siedem budynków. Plan wydawał się logiczny: przenieść na Śląsk sprawdzony model z Krakowa i stworzyć żywą, handlowo-usługową przestrzeń w centrum miasta. - Wydawało mi się, że rynek krakowski w jakiejś namiastce można przenieść do Katowic. I tutaj była totalna pomyłka - mówi bez ogródek.

Lekcja z jednego słowa: lokalizacja

Dlaczego się nie udało? Koźmiński sprowadza to do żelaznej zasady branży. - To jest przykład, że nieruchomości to jest location, location, location. Nic więcej - podkreśla. Na papierze wszystko się zgadzało, w praktyce miejsce nigdy nie ożyło. Do dziś, mimo kolejnych prób ożywienia tej przestrzeni i kilku udanych inicjatyw, okolica funkcjonuje słabo - przyznaje sam deweloper.

Zawiodły szczegóły, które decydują o powodzeniu takiej inwestycji. Zabrakło deptaku i parkingu, który miał powstać pod nim - przetarg ogłoszony przez ówczesne władze miasta ostatecznie nie doszedł do skutku. Cios dobiła konkurencja: w odległości zaledwie 500 metrów, na dworcu w Katowicach, powstała galeria handlowa. - Zabiła jakąkolwiek usługę na deptaku - mówi deweloper.

Tylko trzy miasta z potencjałem

Klienci przenieśli się pod dach centrum handlowego, a uliczny handel, na którym opierał się cały pomysł, stracił rację bytu. Historia nie skończyła się cichym wyjściem z inwestycji. - To zostało zlicytowane - przyznaje Koźmiński. Kamienice, w które włożył 45 mln zł, poszły pod młotek. To była, jak sam przyznaje, "kosztowna lekcja". Doświadczenie z Katowic wyraźnie ukształtowało dzisiejszą strategię KG Group. Koźmiński stawia niemal wyłącznie na trzy rynki, które uważa za najmocniejsze: Warszawę, Kraków i Wrocław - miasta, w których, jak mówi, klient chce mieszkać i gdzie ma pewność zbytu. Śląsk czy Trójmiasto, mimo skali i potencjału, pozostają dla niego trudniejszym terenem — w tym drugim przypadku, jak zaznacza, o wejście na rynek trudno także przez silne

Więcej wideo
Pierwsze zasiłki dla par jednopłciowych. Potwierdza wypłatęPierwsze zasiłki dla par jednopłciowych. Potwierdza wypłatę
Zmiana w emeryturach? Ministra: chcemy dać taką możliwośćZmiana w emeryturach? Ministra: chcemy dać taką możliwość
W ich sąsiedztwie zbudują centrum danych. Zorganizowali protestW ich sąsiedztwie zbudują centrum danych. Zorganizowali protest
Wypomina Tuskowi słowa ws. cen paliw. "Nie wierzę temu kłamcy"Wypomina Tuskowi słowa ws. cen paliw. "Nie wierzę temu kłamcy"
Ekspert o reformowaniu polskiej szkoły. "W moim przekonaniu dzisiaj nie ma kim"Ekspert o reformowaniu polskiej szkoły. "W moim przekonaniu dzisiaj nie ma kim"
19-latek rzucił Berkeley. W jego spółkę zainwestował Brzoska19-latek rzucił Berkeley. W jego spółkę zainwestował Brzoska
Stała baza USA w Polsce? "Decyzja zapada w kluczowym momencie"Stała baza USA w Polsce? "Decyzja zapada w kluczowym momencie"
Wybrane dla Ciebie