Upadł znany browar. Miliony złotych dla pracowników

Grupa Żywiec ujawniła kwoty odpraw dla pracowników Browaru Leżajsk, który wraz z końcem sierpnia został zamknięty - informuje "Portal Spożywczy". Chodzi o ponad 20 mln zł.

Nie ma ratunku dla browaru LeżajskNie ma ratunku dla browaru Leżajsk
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Grzegorz

Należący do Grupy Żywiec Browar Leżajsk działał na terenie gminy Leżajsk od lat 70. Na początku lutego tego roku pisaliśmy w money.pl o planach zamknięcia browaru. Oficjalnie zakończenie produkcji piwa w tym miejscu nastąpiło wraz z końcem sierpnia, choć początkowo planowano je przed 30 czerwca. W browarze pracowało 110 osób.

Jak informuje "Portal Spożywczy", 83 pracownikom Browaru Leżajsk zapewniono odprawy o łącznej wartości 21,5 mln zł. - Wierzymy, że jest to poziom wsparcia, które umożliwi pracownikom przejście przez tę trudną w ich życiu zmianę - przekazał Simon Amor, prezes Grupy Żywiec w liście do samorządowców.

Serwis dodał, że część pracowników leżajskiego browaru wciąż pozostaje zatrudniona. "Do ich zadań należy m.in. utrzymanie bezpieczeństwa i sprawności technicznej zakładu" - czytamy. Jednocześnie trwają rozmowy ws. sprzedaży browaru z inwestorami.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Problemy rządu z dwutlenkiem węgla. "Kompletni dyletanci"

Upadł Browar Leżajsk

Grupa Żywiec wyjaśniła, że przyczyną zakończenia produkcji w Browarze Leżajsk była "trudna sytuacja na rynku i związany z nią bezprecedensowy spadek sprzedaży piwa w Polsce".

Jak powiedział w rozmowie z money.pl wójt gminy Leżajsk Krzysztof Sobejko, zakończenie produkcji piwa w Leżajsku to dla wszystkich duża strata.

- W dniu, gdy maszyny w browarze stanęły, ludzie mieli oczy pełne łez. Zdali sobie sprawę, że zamknięto coś więcej niż zakład. Ludziom dawał pracę, a gminie podatki. Mamy nadzieję, że produkcja piwa zostanie przywrócona. Nie chcę być złym prorokiem, ale radzę pracownikom w Namysłowie, by patrzyli pracodawcy (właścicielem tamtejszego browaru również jest GŻ — przyp. red.) na ręce, bo mogą być następni — podkreślił.

W marcu media obiegła informacja o możliwym ratunku dla podkarpackiego browaru. Zainteresowany przejęciem Leżajska miał być Janusz Palikot. Do gry włączyła się również gmina Leżajsk.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"