USA mogą przejąć Grenlandię? Nowy projekt ustawy budzi kontrowersje

Republikański kongresmen Randy Fine złożył projekt ustawy, który uprawniałby prezydenta USA do aneksji Grenlandii i umożliwiał przyjęcie jej jako nowego stanu. Inicjatywa ma jednak niewielkie szanse na powodzenie z powodu sprzeciwu polityków własnej partii.

Republikański kongresmen Randy FineRepublikański kongresmen Randy Fine
Źródło zdjęć: © Getty Images | © 2025 Bloomberg Finance LP
Magda Żugier
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Randy Fine poinformował w poniedziałek na platformie X o złożeniu dwustronicowego projektu ustawy. Dokument upoważniałby prezydenta USA do "podjęcia wszelkich niezbędnych kroków", w tym negocjacji z Królestwem Danii, w celu aneksji lub nabycia Grenlandii jako terytorium Stanów Zjednoczonych. Projekt zakłada również uproszczone procedury w przypadku decyzji o nadaniu Grenlandii statusu stanu.

Postawmy sprawę jasno, nasi przeciwnicy próbują zadomowić się w Arktyce i nie możemy na to pozwolić. Zdobywając Grenlandię, uniemożliwilibyśmy naszym przeciwnikom kontrolowanie regionu Arktyki i zabezpieczylibyśmy naszą północną flankę przed Rosją i Chinami - napisał polityk.

Zdaniem Fine’a przejęcie Grenlandii miałoby wzmocnić bezpieczeństwo USA w Arktyce, przeciwdziałać rosnącym wpływom Rosji i Chin oraz zabezpieczyć północną flankę kraju.

"Najpodlejsze raczysko toczące tę branżę". Restaurator ujawnia poważny problem

Kontrowersyjna inicjatywa. "To nie jest realistyczne"

To nie pierwsza próba legislacyjna w tej sprawie. Podobny projekt złożył w styczniu ubiegłego roku kongresmen Andy Ogles z Tennessee. Obecna propozycja również spotyka się jednak z dużym oporem.

W kontekście zaostrzającej się retoryki prezydenta USA, który sugerował możliwość przejęcia Grenlandii "w ten lub inny sposób", wielu Republikanów publicznie dystansuje się od takich pomysłów. Lider Republikanów w Senacie John Thune podkreślił, że użycie siły nie jest realistycznym scenariuszem i nie jest poważnie rozważane.

Demokraci reagują. Możliwa rezolucja w Kongresie

Politycy Partii Demokratycznej zapowiedzieli z kolei projekt rezolucji, która miałaby zakazać prezydentowi użycia siły wobec Grenlandii. Głosowanie w tej sprawie może odbyć się w najbliższych dniach lub tygodniach.

W ubiegłym tygodniu Senat wstępnie poparł podobną uchwałę ograniczającą możliwość dalszego użycia siły wobec Wenezueli, co wywołało wyraźne niezadowolenie prezydenta USA.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Sejm zdecydował ws. weta prezydenta o kryptowalutach. Tak głosowali posłowie PiS
Sejm zdecydował ws. weta prezydenta o kryptowalutach. Tak głosowali posłowie PiS
Sejm przyjął eLicytacje. Sprzedaż majątku dłużników ma przenieść się do internetu
Sejm przyjął eLicytacje. Sprzedaż majątku dłużników ma przenieść się do internetu
MI oddala widmo porzucanych budów. Resort zgodził się na postulaty branży
MI oddala widmo porzucanych budów. Resort zgodził się na postulaty branży
"Za pieniądze rosyjskiej mafii". Mocne słowa Tuska o Zondacrypto
"Za pieniądze rosyjskiej mafii". Mocne słowa Tuska o Zondacrypto
Ceny ropy  pod presją rozmów USA z Iranem
Ceny ropy pod presją rozmów USA z Iranem
Orlen obniżył hurtowe ceny paliw. Diesel potaniał najmocniej
Orlen obniżył hurtowe ceny paliw. Diesel potaniał najmocniej
Wiceprezes Totalizatora Sportowego zawieszony. Oto powód
Wiceprezes Totalizatora Sportowego zawieszony. Oto powód
Weto prezydenta ws. kryptowalut. Sejm zdecydował
Weto prezydenta ws. kryptowalut. Sejm zdecydował
Chińska ofensywa na niebie. Europejskie linie mają problem
Chińska ofensywa na niebie. Europejskie linie mają problem
Równość płac w Polsce. Rząd przygotowuje projekt. Biznes krytycznie ocenia pomysł
Równość płac w Polsce. Rząd przygotowuje projekt. Biznes krytycznie ocenia pomysł
Drastycznie trudna sytuacja producentów ziemniaków. Może grozić im bankructwo
Drastycznie trudna sytuacja producentów ziemniaków. Może grozić im bankructwo
Polacy ruszyli po elektryki. Eksperci wskazują, co będzie za cztery lata
Polacy ruszyli po elektryki. Eksperci wskazują, co będzie za cztery lata