W imieniu rolników negocjował z Brukselą. "Premier mi mówił: nie ma się co starać"
- Nazywano nas agroszantażystami - mówi money.pl Jarosław Kalinowski, wspominając prowadzone 25 lat temu z Brukselą rozmowy o polskim rolnictwie. Dlaczego zostaliśmy potraktowani ulgowo? Czy Leszka Millera można było uznać za hamulcowego w negocjacjach dot. rolnictwa i czy powinniśmy dziś bać się konkurencji z Ukrainą?
Źródło zdjęć: © PAP | Maciej B. Brzozowski