Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Malwina Gadawa
|
aktualizacja

Ważna zmiana w handlu. Unijne prawo zadziała na korzyść klientów

12
Podziel się:

Szykuje się rewolucja w handlu internetowym. 28 maja wchodzi w życie unijna dyrektywa Omnibus, regulująca zasady działalności branży e-commerce, nakładająca na przedsiębiorców nowe obowiązki. Wszystko po to, aby ukrócić nieuczciwe praktyki w postaci zawyżania cen przed wprowadzeniem tzw. obniżek. Sklepy będą musiały także skończyć z publikowaniem fałszywych opinii na temat produktów.

Ważna zmiana w handlu. Unijne prawo zadziała na korzyść klientów
Nowy przepisy przyjęte w ramach dyrektywy Omnibus mają zapobiec nieuczciwym promocjom stosowanym m.in. na Black Friday (Getty, Riccardo Fabi)

Europejska dyrektywa Omnibus, nazywana również Nowym Ładem Konsumenckim, wchodzi w życie już w sobotę 28 maja. Tymczasem nowelizacja ustawy o prawach konsumenta, która ma wprowadzić unijne przepisy do polskiego porządku prawnego, nie została jeszcze przegłosowana przez Sejm. Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że choć polskie przepisy wejdą w życie później, to sprzedawcy już teraz powinni się do nich przygotować.

Radca prawny Wojciech Dmitrowski, specjalizujący się w prawie konsumenckim i gospodarczym, w rozmowie z money.pl przekonuje, że z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wynika, iż istnieje możliwość bezpośredniego stosowania przepisów dyrektywy, której dane państwo członkowskie nie wdrożyło w terminie, jeżeli jej postanowienia są wystarczająco precyzyjne i bezwarunkowe.

- Od 28 maja konsumenci mają prawo powoływać się na te zapisy dyrektywy, które są wystarczająco precyzyjne i bezwarunkowe — przekonuje prawnik.

Omnibus - nowe unijne prawo. Koniec z fałszywymi promocjami

Nowe przepisy będą regulować m.in. obniżki cen. A to właśnie one, jak przekonuje Advox Studio, specjalizujące się w e-commerce, są najbardziej zachęcającym sposobem promocji do zakupów w sklepach internetowych. Jak wynika z raportu na temat zwyczajów e-zakupowych Polaków opracowanego przez Advox, spersonalizowane promocje motywują do zrobienia zakupów w konkretnym sklepie online ponad 1/4 internetowych konsumentów.

- Analizy promocji na Black Friday w 2021 roku wskazują, że faktyczne obniżki wynosiły średnio tylko 3,6 proc. W dodatku ok. 10-15 proc. podmiotów zawyżyło ceny swoich produktów w stosunku do piątku tydzień wcześniej, a kilka dni później, na Cyber Monday, co dziesiąty sklep internetowy kolejny raz podniósł swoją cenę — mówi Rafał Gadomski, CEO Advox Studio.

Nowe unijne przepisy mają zapobiec sztucznym podwyżkom cen. Omnibus wprowadza wymóg, by w przypadku obniżki, obok nowej ceny została umieszczona najniższa cena, jaka obowiązywała w ciągu 30 dni przed wprowadzeniem promocji. Platformy marketplace’owe, czyli np. Allegro, Amazon, czy sprzedażowa platforma Facebooka, będą też miały obowiązek informowania o tym, czy dany sprzedający jest przedsiębiorcą czy osobą prywatną.

Sprzedawcy nie kupią już pozytywnych ocen

Zgodnie z nowymi przepisami, przedsiębiorca będzie mógł również otrzymać karę za publikowanie lub zlecanie publikacji fałszywych opinii na temat swoich produktów. Naruszeniem prawa będzie również usuwanie i ukrywanie przez sklepy negatywnych opinii i zniechęcanie do ich zamieszczania.

Ta zmiana jest o tyle istotna, że jak informuje Advox, na recenzje produktów na stronach internetowych sklepów zwraca uwagę aż 3/4 konsumentów, a aż 86 proc. kupujących sprawdza opinie o samym sklepie, zanim dokona w nim zakupu. Sprzedawca będzie miał także obowiązek wskazać, jakie działania podejmuje w celu weryfikacji opinii produktów na jego stronie.

Nowe przepisy oznaczają koszty i kary

Dostosowanie się do nowych przepisów oznacza koszty, a te zależeć będą głównie od wielkości sklepu internetowego. - W przypadku małych sklepów, opartych na platformach typu WooCommerce, koszt zmian będzie się zaczynał od 1000 do 1500 zł netto — mówi Rafał Gadomski. Jednak te największe platformy będą musiały przygotować się już na wydatek przekraczający nawet 10 tys. zł.

Niedostosowanie się sprzedawców branży e-commerce może skutkować karami. Chodzi o kwoty rzędu 40 tys. zł. W przypadku stosowania fikcyjnych obniżek kara może sięgnąć nawet 10 proc. obrotu z poprzedniego roku.

Za kontrole oraz nakładanie kar będzie odpowiadać Inspekcja Handlowa. Dodatkowo, jeżeli przedsiębiorcy będą stosować fikcyjne obniżki, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów może uznać taką praktykę za naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. Na osobę zarządzającą sklepem może nałożyć wówczas karę wysokosci do 2 mln zł.

Dalszy ciąg artykułi pod materiałem wideo

Zobacz także: Zobacz także: Sklepy bez obsługi. Przyjmą się w Polsce? "Mamy kilkadziesiąt tys. klientów"

Przedsiębiorcy zgłaszają swoje uwagi

Miesiąc temu Konfederacja Lewiatan przedstawiła swoje uwagi do nowelizacji ustawy o prawach konsumenta.

Uważamy, że zmiany wynikające z implementacji dyrektywy Omnibus nie powinny obejmować usług, a jedynie towary. Wejście w życie nowych przepisów od 28 maja jest nierealne. Tym bardziej, że prace legislacyjne są dopiero na wczesnym etapie. Dlatego proponujemy, aby vacatio legis wynosiło co najmniej 6 miesięcy – przekonywała wówczas dr Aleksandra Musielak, dyrektorka departamentu rynku cyfrowego Konfederacji Lewiatan.

Konfederacja zwracała także uwagę na to, że dodawanie informacji o obniżonej cenie na pojedynczych "cenówkach", szczególnie w przypadku sklepów stacjonarnych, jest "nieracjonalne do wdrożenia przez przedsiębiorców". Lewiatan na poparcie tej tezy mówi o kosztach druku etykiet, czy o czasie jaki będą musieli na to poświęcić pracownicy sklepu. Zwraca także uwagę, że informacje te mogą być nieczytelne dla konsumentów, w efekcie klient na etykiecie nie będzie w stanie odczytać prawidłowej ceny.

Omnibus pozwoli na świadome decyzje

Adam Piwek, manager studiów podyplomowych e-commerce w Dolnośląskiej Szkole Wyższej, uważa jednak, że dyrektywa Omnibus to kolejny krok, który będzie wspierać budowanie uczciwych działań marketingowych sprzedawców.

- Stworzenie ram do informowania o sposobie promocji i zniżki, choć z wyjątkami, pozwoli nie tylko bardziej transparentnie prezentować ceny konsumentom. Samym klientom da także możliwość podjęcia świadomych decyzji zakupowych - tak istotnych w czasie inflacji i ciągłych podwyżek - przekonuje ekspert.

Dodaje jednocześnie, że choć lista wyłączeń z obowiązku informowania o najniższej cenie w ciągu ostatnich 30 dni nie jest krótka, dotyczy np. programów lojalnościowych, to z całą pewnością pozwoli na zbudowanie bardziej transparentnych relacji między sprzedawcami a klientami. -  Dzięki temu nadchodzące letnie wyprzedaże będą zdecydowanie bardziej transparentne cenowo od minionego Black Friday czy wyprzedaży zimowych - przekonuje specjalista rynku e-commerce.

Malwina Gadawa, dziennikarka money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(12)
nba
4 tyg. temu
Zakazać WSZELKICH REKLAM, zarówno na produkty, jak i na usługi [łącznie z dzwonami kościelnymi !!].
Bolek
4 tyg. temu
dobry towar nie wymaga reklamy
Bolek
4 tyg. temu
Kupuję to co jest mi potrzebne a reklamy i obniżki mam gdzieś
Józek Prawdom...
4 tyg. temu
Spróbuj zamieścić negatywną opinię np o warsztacie samochodowym który cię oszukał i okradł jak w moim przypadku to w kilka dni ta opinia zniknie. Głowę daję że jest usługa usuwania negatywnych opinii, za kasę na rzecz partaczy, złodzieji i oszustów.To samo jest z opiniami zachwalajacymi które często już z daleka pachną sztucznościa i oszustwem.Powinni to tak uregulować aby takie praktyki były bardzo nieopłacalne i surowo karane bo to plaga dzisiejszych czasów.
Na co to komu
4 tyg. temu
Prawda jest taka ze jesli jestes gotow zaplacic cene, nie wazne czy po promocji czy po podwyżce, to ten produkt na tyle wyceniasz. Trzeba byc idiotą, aby kupowac cos dla samej promocji lub hipotetycznej oszczędności.