Węgiel długo zostanie podstawą energetyki w Polsce. Jacek Sasin: czy się to komuś podoba, czy nie

70 proc. energii w Polsce wytwarzane jest z węgla i tak długo pozostanie. Czy to się komuś podoba, czy nie - powiedział wicepremier Jacek Sasin w Katowicach. Podkreślił, że inwestycje w energetykę jądrową wymagają nie tylko pieniędzy, ale i czasu.

Białystok, 23.04.2023. Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin podczas spotkania z wyborcami, w ramach nowej akcji PiS "Polska jest jedna - inwestycje lokalne", 23 bm. w Białymstoku. (mr) PAP/Artur ReszkoJacek Sasin zapowiedział, że węgiel długo pozostanie podstawą polskiej energetyki
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Artur Reszko

Sasin odniósł się do prac nad nowymi unijnymi regulacjami w zakresie tzw. rozporządzenia metanowego. - W swojej pierwotnej treści stanowiło śmiertelne zagrożenie dla dalszego funkcjonowania górnictwa węgla kamiennego w Polsce, dla Śląska i dla Polski. Węgiel jest podstawą energetyki. Wyeliminowanie wydobycia węgla w Polsce byłoby potężnym ciosem w bezpieczeństwo energetyczne - powiedział.

W Katowicach zebrał się parlamentarny zespół ds. Śląska. Po jego posiedzeniu wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin przypomniał o planie transformacji energetycznej kraju.

Pomimo dużych inwestycji w OZE, wdrażania w życie inwestycji w energetykę jądrową, to w dalszym ciągu 70 proc. energii w Polsce jest wytwarzane z węgla i tak długo pozostanie. Czy to się komuś podoba, czy nie. W takich realiach żyjemy. Inwestycje wymagają nie tylko wielkich pieniędzy, ale i czasu. Do tego czasu węgiel będzie stanowił podstawę polskiej energetyki - powiedział.

- Odrzucamy możliwość, by przepisy były przyjęte w formie, która uderza w polskie górnictwo i sprawi, że nie będzie mogło dalej funkcjonować - podkreślił Sasin.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rewolucja energetyczna. "Polska musi przestać myśleć egoistycznie"

Są już zmiany w projekcie rozporządzenia metanowego

Projekt rozporządzenia KE pierwotnie zakładał m.in. znaczne ograniczenie emisji metanu z kopalń. Oznacza to dla nich konieczność dużych inwestycji w technologie jego wychwytywania. Wniosek Komisji Europejskiej mówi o zakazie uwalniania metanu do atmosfery z szybów wentylacyjnych w kopalniach węgla emitujących ponad 0,5 tony metanu na kilotonę wydobytego węgla.

Wicepremier zaznaczył, że udało się już zmienić kierunek wypracowywanych w Brukseli rozwiązań. Głosowanie w Parlamencie Europejskim miałoby się odbyć w najbliższą środę. Na liście zmian znalazło się m.in. zastąpienie "kar" - "opłatami" ustalonymi przez państwa członkowskie, które miałyby być kierowane przez budżet państwa do spółek węglowych na inwestycje w ograniczanie metanu.

- To najważniejszy zapis, który zmienia charakter tego rozporządzenia. Nie jest destrukcyjny, ale prorozwojowy. Nam właśnie o takie zapisy w Unii Europejskiej chodzi, by nie zabijały gospodarki takiego kraju, jak Polska, gdzie przez siedem miesięcy w roku jest zima. Inaczej musimy budować energetykę niż państwa na południu Europy - dodał wiceminister Marek Wesoły.

Byłoby nieracjonalne, gdybyśmy doprowadzili do zamknięcia kopalń węgla w Polsce i jednocześnie musieli ten węgiel importować z zagranicy - dodał Sasin.

Porozumienie musi zostać zaakceptowane w głosowaniach w PE. Stanie się wtedy mandatem negocjacyjnym PE do rozmów nad ostatecznym kształtem nowych regulacji z Radą.

Wybrane dla Ciebie