Notowania

kraj
16.10.2017 15:07

Były prezes Amber Gold bez prawa do ochrony danych i wizerunku. Sąd nie miał wątpliwości

Prawo społeczeństwa do informacji jest wyższą wartością niż prawo do ochrony danych osobowych i wizerunku byłego prezesa Amber Gold Marcina P. - uznał Sąd Apelacyjny w Warszawie i prawomocnie utrzymał oddalenie pozwu P. wobec jednego z tygodników.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Piotr Pędziszewski)
W poniedziałek w Sądzie Apelacyjnym nie pojawił się żaden reprezentant Marcina P.

Prawo społeczeństwa do informacji jest wyższą wartością niż prawo do ochrony danych osobowych i wizerunku byłego prezesa Amber Gold Marcina P. - uznał sąd i prawomocnie utrzymał oddalenie pozwu P. wobec jednego z tygodników.

W poniedziałek Sąd Apelacyjny utrzymał wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, który w 2013 r. oddalił pozew Marcina P., byłego szefa Amber Gold, wobec wydawcy tygodnika "Uważam Rze". Za opublikowanie w nim w grudniu 2012 r. bez swej zgody nazwiska i wizerunku P. (który był już wtedy aresztowany) żądał 10 tys. zł zadośćuczynienia.

SO uznał, że sprawa P. była szeroko komentowana, a wizerunek i dane powoda były powszechnie znane, np. Prokurator Generalny podawał z trybuny Sejmu jego pełne dane. Według SO powód nie wykazał, by wskutek działań pozwanego doznał krzywdy.

Marcin P. na komisji ds. Amber Gold: miałem przecieki od dziennikarzy

Badając apelację Marcina P., SA nabrał wątpliwości, czy zgodny z konstytucyjną wolnością pozyskiwania i rozpowszechniania informacji jest przepis Prawa prasowego z 1984 r., zabraniający mediom - bez zgody samego zainteresowanego, albo właściwego prokuratora czy sądu - publikowania danych osobowych i wizerunku osób, przeciw którym trwa śledztwo lub proces karny. W maju 2015 r. SA zadał Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne w tej sprawie. Cofnął je jednak latem 2017 r.

W uzasadnieniu wyroku oddalającego apelację P. sędzia Sądu Apelacyjnego Jacek Sadomski mówił, że ten zakaz Prawa prasowego nie ma charakteru bezwzględnego i musi być wykładany w zgodzie z konstytucją, której jedną z fundamentalnych zasad jest prawo do swobody wypowiedzi i wolności prasy.

- Ważąc prawa powoda i prawa opinii publicznej, SA uznaje, że wyższą wagę należy przypisać prawu społeczeństwa do bycia poinformowanym - oświadczył sędzia.

Marcin P. może jeszcze złożyć skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (w SA nie stawił się nikt w jego imieniu).

Reprezentująca stronę pozwaną radca prawna Agnieszka Rolińska powiedziała PAP, że to słuszny i bardzo dobrze uzasadniony wyrok, o precedensowym znaczeniu dla wydawców prasy.

Obowiązujące Prawo prasowe pochodzi z lat 80. Choć było wielokrotnie nowelizowane, od dawna jest krytykowane m.in. przez organizacje dziennikarskie jako nieprzystające do warunków demokracji, realiów współczesnych mediów oraz do orzecznictwa Trybunału w Strasburgu.

autor: Łukasz Starzewski

Tagi: kraj, media, proces, Amber Gold, krótka, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
16-10-2017

...Skoro tak, to dlaczego twarz ocenzurowana, a pełne nazwisko nie podane?

16-10-2017

alanTak samo powinni pokazywać Senatora Bieleckiego z pisu, ojca SKOKow

16-10-2017

TaliNo nie wiem czy Wasserman nadaje się na przewodnicząca!

Rozwiń komentarze (5)