Notowania

lte
18.09.2015 06:06

Aukcja na częstotliwości LTE. Halicki chce szybkiego końca przetargu

Aukcja mająca rozdysponować częstotliwości LTE wykorzystywane w sieciach szybkiego internetu powinna się szybko zakończyć w interesie państwa i obywateli, prawo zezwala na ograniczenie czasu aukcji - powiedział w czwartek szef MAC Andrzej Halicki.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Jacek Turczyk)

- Z punktu widzenia państwa i interesu obywateli najważniejsze jest szybkie rozdysponowanie tych częstotliwości po to, żeby obywatele mogli mieć dostęp do szybkiego internetu mobilnego - stwierdził minister w Polsat News.

Zaznaczył, że to nie on, lecz prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej prowadzi takie aukcje.

Pytany o zarzut niekonstytucyjności projektowanego dokumentu, podkreślił, że "aukcję - w tym wypadku dotyczącą pasma, które ma umożliwić Polakom dostęp do szybkiego internetu drogą mobilną - prowadzi Urząd Komunikacji Elektronicznej", a nie minister administracji i cyfryzacji.

Podkreślił, że prawo telekomunikacyjne zawiera przepisy pozwalające określić limity czasowe procedur przetargowych. - Pytanie, czy prezes UKE w tym wypadku chciałby z takiego narzędzia skorzystać - dodał.

- Ja sam z pewnym niepokojem patrzę na proces , bo jesteśmy mniej więcej trzy lata spóźnieni w stosunku do innych krajów, które to pasmo udostępniły dawno w tym celu, by szybki internet wysokiej jakości docierał do odbiorców - mówił.

Zapewnił, że on sam nie ingeruje w aukcję ani nie chce jej przerwać, ani nie rekomenduje jej przerwania. Zwrócił uwagę, że rozporządzenie nie zostało jeszcze podpisane i jego brzmienie nie jest przesądzone. Dodał, że on sam nie ma wątpliwości natury prawnej co do możliwości wydania takiego dokumentu.

- Jeżeli do aukcji przystępują operatorzy, którzy ze sobą konkurują, to ważne, żeby nie nastąpił taki moment, w którym ktoś w sposób niezasadny będzie miał jawną przewagę nad innymi. Dziś na sześć podmiotów, które uczestniczą w tej procedurze - dwóch pasm dotyczy aukcja - mamy przynajmniej jeden, który z tego pasma 800 MHz korzysta - powiedział. - Powiązania kapitałowe są dla mnie jasne - dodał.

Ocenił, że zarzuty niekonstytucyjności "mają charakter lobbyingu". - Minister po tego typu presją nie powinien działać - zaznaczył.

Operatorzy oburzeni

W środę P4 (Play) i Polkomtel zaapelowały o zbadanie konstytucyjności projektu rozporządzenia MAC mającego na celu szybsze zakończenie trwającej od pół roku aukcji w liście do prezydenta Andrzeja Dudy; apel skierowały "do wszystkich organów państwa" upoważnionych do kierowania aktów prawnych do TK.

Zdaniem operatorów minister administracji i cyfryzacji "łamiąc wszelkie zasady przyzwoitej legislacji, zamierza zmienić swoim rozporządzeniem zasady toczącej się aukcji LTE". "Doceniamy fakt, że MAC dostrzega problem złego przygotowania aukcji przez Urząd Komunikacji Elektronicznej i że podejmuje działania na rzecz uzdrowienia sytuacji. Niestety projekt ten stanowi niezgodną z zasadami konstytucji RP próbę nieuprawnionej interwencji organów państwa w toczący się przetarg publiczny, poprzez zmianę jego reguł w trakcie postępowania" - argumentowały Polkomtel i Play. MAC nie skomentowało pisma.

Chodzi o projekt nowelizacji rozporządzenia MAC z 1 września. Na podstawie rozporządzenia, które miałoby zostać znowelizowane, toczy się aukcja częstotliwości 800 i 2600 Mhz. Mimo że aukcja trwa ponad pół roku, a suma zadeklarowanych przez operatorów kwot za te częstotliwości ponaddwukrotnie przekroczyła założenia budżetowe państwa (obecnie niemal 7 mld zł), nadal nie widać końca licytacji.

Zaniepokojenie przedłużającą się licytacją i jej wpływem na przyszłą cenę internetu wyrażali wcześniej politycy i eksperci. Wskazywali na brak prawnych limitów czasu akcji, co może powodować ich przeciąganie, a operatorów skłaniać do zmowy poza procedurami.

9 września Halicki powiedział, że MAC dostrzega lukę w przepisach zaproponowanych w projekcie rozporządzenia, które dotyczy aukcji LTE, i widzi możliwość ich poprawy.

MAC proponuje dodanie mechanizmu zakończenia aukcji w przypadku niezakończenia jej w ciągu 115 dni aukcyjnych. W takiej sytuacji w dniu aukcyjnym następującym po 115. dniu przeprowadzana będzie jedna runda, która zakończy proces. W tej rundzie każdy z uczestników będzie składał tylko jedną ofertę.

Urząd Komunikacji Elektronicznej od lutego prowadzi aukcję zasobów radiowych 800 MHz i 2,6 GHz przeznaczonych dla operatorów komórkowych na rozwój internetu mobilnego w technologii LTE. W aukcji biorą udział Orange Polska, Polkomtel, T-Mobile Polska, Play, Emitel oraz NetNet (spółka syna Heronima Ruty, współwłaściciela Cyfrowego Polsatu).

Po 104. dniu licytacji najtańszy z pięciu bloków z pasma 800 MHz kosztował 1,252 mld zł, a najtańszy z czternastu z pasma 2,6 GHz - 36,85 mln zł. Ceny wywoławcze wynosiły odpowiednio 250 mln zł i 25 mln zł.

Tagi: lte, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska, e-biznes
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz