Koniec łupków w Polsce. Zagraniczni inwestorzy zwracają ostatnie koncesje na wydobycie

To miał być nasz sposób na niezależność energetyczną i dostatnie życie pokoleń Polaków. Wszystko wskazuje jednak na to, że sen o potędze polskich łupków właśnie się kończy. Spółka San Leon zwraca państwu swoje dwie ostatnie koncesje.

San Leon zwróciła do Ministerstwa Środowiska ostatnie polskie koncesje łupkowe jakie pozostały w jej portfolio: Szczawno i  Gdańsk.
Źródło zdjęć: © STEFAN MASZEWSKI/REPORTER/EAST NEWS
Krzysztof Janoś

Jeszcze do niedawna firma była na czele stawki największych entuzjastów wydobycia polskich łupków. Jednak, jak donosi "Puls Biznesu", w środę spółka zdecydowała się wycofać z dalszej eksploatacji odwiertu Lewino.

San Leon zwróciła również do Ministerstwa Środowiska ostatnie polskie koncesje łupkowe, jakie pozostały w jej portfolio: Szczawno i Gdańsk.

Smog odpuścił tylko na chwilę

Decyzję podjęto już teraz, choć spółka mogła jeszcze poszukiwać złóż w tym rejonie nawet do 2020 r. Jak ocenił w gazecie Paweł Chałupka, szef polskiego oddziału firmy, "czas łupków w Polsce się skończył".

Tymczasem jeszcze nieco ponad dwa lata temu, o czym pisaliśmy w money.pl, ówczesny minister skarbu Andrzej Czerwiński zapewniał, że "gaz łupkowy w Polsce jest, ale nie ma na razie możliwości wydobycia go w przemysłowej skali".

Polityk zapewniał jednak, że cierpliwi zostaną nagrodzeni i kiedy za kilka lat dopracuje się technologie wydobycia, wszystko ruszy na dobre. Mimo słów ministra już wtedy pojawiały się pierwsze spekulacje, że duże spółki mogą zacząć się wycofywać z poszukiwań węglowodorów ze złóż niekonwencjonalnych.

Latem 2015 roku również PKN Orlen dokonał w raporcie finansowym odpisu zmniejszającego wartość inwestycji dotyczących projektu Lublin Shale dotyczącego poszukiwania gazu łupkowego o 421 mln zł.

Wybrane dla Ciebie