Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Mączyńska: w Polsce zmniejszają się nierówności dochodowe, ale problemem są majątkowe

52
Podziel się

W Polsce zmniejszają się nierówności społeczne, o czym mówi tzw. współczynnik Giniego.- Niestety według badań Narodowego Banku Polskiego problemem są ciągle nierówności majątkowe - mówi prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego prof. Elżbieta Mączyńska.

Mączyńska: w Polsce zmniejszają się nierówności dochodowe, ale problemem są majątkowe
(PAP/Radek Pietruszka)
bDzsiuMl

W Polsce zmniejszają się nierówności społeczne, o czym mówi tzw. współczynnik Giniego. - Niestety według badań Narodowego Banku Polskiego problemem są ciągle nierówności majątkowe - mówi prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego prof. Elżbieta Mączyńska. Jak wylicza "Krytyka Polityczna", 7 milionów najuboższych Polaków posiada majątek równy 10 najbogatszych.

- W Polsce poprawia się sytuacja jeśli chodzi o nierówności, ale mierzonych współczynnikiem Giniego. To taki współczynnik, który kształtuje się w przedziale od zera do stu procent i im jest wyższy, tym jest gorzej i nierówności są większe. Gdyby wynosił zero, okazałoby się, że wszyscy mamy po równo, ale takiej sytuacji oczywiście nie ma. Gdyby wynosił 100 proc. to by znaczyło, że całe bogactwo świata skupione jest w jednych rękach - wyjaśniła ekonomistka .

Jak dodała, Polska zalicza się najbardziej inkluzywnych krajów wśród gospodarek wschodzących, czyli dokonujących transformacji rynkowej. -Jesteśmy na trzeciej pozycji w tym rankingu. Wyprzedzają nas Litwa i Węgry - powiedziała.

bDzsiuMn

Dlatego, jak podkreśla Mączyńska, że nie ma więc problemu nierówności dochodowych, bo on jest zbliżony do średniego poziomu UE. - Polska, jako kraj na dorobku nie jest jeszcze tak doświadczona tym trendami, które występują w innych krajach, ale to nie znaczy, że jesteśmy od tych zagrożeń wolni. Wprost przeciwnie. Z pilotażowych badań NBP wynika, że niestety mamy do czynienia z narastaniem nierówności, ale majątkowych, chociaż współczynnik Giniego pokazuje, że nierówności dochodowe się zmniejszają - podsumowała.

W Polsce w latach 2004-2013 obserwowano znaczące zmniejszenie nierówności dochodowych i spadek współczynnika Giniego z 37,6 proc. do 30 proc. Wartość tzw. współczynnika Giniego w 2015 r. wyniosła 30,6.

7 mln vs 10 osób

Z kolei jak podaje "Krytyka Polityczna", najnowsze dane wskazują, że dziesięciu najbogatszych Polaków posiada majątek równy siedmiu milionom najuboższych

– Robi wrażenie, prawda? Może nie aż takie, jak liczby podawane niedawno przez Oxfam (ośmiu facetów ma tyle, ile połowa ludzkości!), ale skala nadwiślańskich nierówności i tak wydaje się porażająca -pisze Michał Sutowski.

bDzsiuMt

Jak dodaje, to pierwsze takie wyliczenia, bo dotąd nikt nie badał zamożności Polaków. GUS liczył jedynie ile miesięcznie czy rocznie zarabiamy albo jaki mamy dochód rozporządzalny na osobę w rodzinie.

Nowe dane pochodzą za raportu Narodowego Banku Polskiego - "Zasobność gospodarstw domowych w Polsce". To pilotażowe badanie, które opublikowano w styczniu tego roku, choć dane pochodzą z 2014 roku.

bDzsiuMO
wiadomości
gospodarka
Źródło:
KOMENTARZE
(52)
siano
4 lata temu
Zarobki ludzi pracujących w przemyśle to najczęściej minimum krajowe i często z dodatkowymi nadgodzinami. Pracodawcy to "złodzieje" bez skrupułów. Mało kasy uczciwych. Polska to kraj w którym człowiek pracujący ma tyle co zawodowy nierób na zasiłku lub mniej a ci co zarabiają na ludziach nie mają wstydu okradając swoich pracowników z ich zarobków. Dałbym wiele przykładów ale to nic nie da.
inzynieR
4 lata temu
Pochodzę z rodziny o niezasobnym portfelu... Żona również jednak zarówno ja jak i ona potrafiliśmy skończyć studia i potrafimy pracując zarabiać na rodzinę... Wystarczy nie być alkoholikiem i być pracowitym
Puszkin
4 lata temu
Nie ten bogaty co posiada władzę i majątek lecz ten co bezinteresownie czyni dobro dla innych.
bDzsiuMP
Ja
4 lata temu
Biedy nie ma w Polsce! Zapytajcie Niesiołowskiego i Kosiniaka. Są mirabelki i szczaw.
ABC
4 lata temu
Ogromna liczba naiwnych internautów dzisiaj się wypowiada. Nigdy, przenigdy nie osiągnie się bogactwa uczciwą ciężką pracą czy poprzez naukę. Takie życie jest tylko dla mięsa armatniego. Uczyć się ciągle i pracować ciężko za darmo ( 2-6 tyś zł za harówkę często po 300 h/miesięcznie to kpina ). .....Majątku można się dorobić w Polsce w zupełnie inny sposób. Jak nie wiecie to poczytajcie życiorysy najbogatszych Polaków, ale takie prawdziwe życiorysy - dorobili się fortun / jak na polskie realia/ przez 20-30 lat. Tylko w krajach gdzie panują nieludzkie i bezwzględne relacje międzyludzkie jest to możliwe.......Piszę to na podstawie swojego życia i życia znajomych czy sąsiadów. Będąc po dziennych studiach harując z żoną po 250-300 godzin miesięcznie przez 20 lat nie dorobiliśmy się niczego, jedynie nędzy i biedy. Po tylu latach ciężkiej pracy i utraty zdrowia dopisało nam szczęście jakie na co dzień się nie zdarza - z szamba w jakim żyliśmy wyciągną nas daleki krewny: bogaty i z dobrymi znajomościami. Nasze życie zmieniło się radykalnie. Dyplomy schowaliśmy do kosza na śmieci i zaczęliśmy zacząć zarabiać. Dziś żyjemy na zwykłym przeciętnym poziomie, który należy się każdemu Polakowi, który chce coś w życiu mieć oprócz pracy. Bo praca do dodatek do normalnego życia, które powinno być szczęściem w życiu rodzinnym, przyjemnościami i pasjami życiowymi. Żyje się raz i niestety tracimy je na niezapłaconą pracę czy w kolejkach do pseudolekarzy, którzy nie umieją nas leczyć albo w szukaniu gdzie najpotrzebniejsze artykuły do życia są najtańsze..........Tfu to nie jest życie to nędzna wegetacja. Życzę każdemu kto przeczyta mój wpis jak najwięcej zdrowia i pieniędzy zdobytych bez utraty zdrowia jak i szczęścia w życiu rodzinnym .Kochani, NAJLEPSZEGO dla WAS wszystkich!
...
Następna strona