Gruzja przestrzega Moskwę przed "zaanektowaniem" Abchazji

Według rosyjskich mediów do parlamentu Abchazji trafiła umowa o współpracy i integracji, która przewiduje utworzenie wspólnego zgrupowania sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej i Abchazji.

Obraz
Źródło zdjęć: © shioshvili/CC/Flickr

Władze Gruzji przestrzegły dziś Moskwę przed wszelkimi próbami zaanektowania separatystycznej republiki Abchazji, kiedy w jej parlamencie znalazł się dokument o współpracy i integracji z Rosją. Przewidziano w nim utworzenie wspólnych oddziałów wojskowych.

Według rosyjskich mediów do parlamentu Abchazji trafiła umowa o współpracy i integracji, która przewiduje _ utworzenie wspólnego zgrupowania sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej i Abchazji dla odparcia agresji z zewnątrz i wspólnej ochrony granicy Abchazji _.

Wiadomość ta wywołała negatywne reakcje w Tbilisi. Prezydent zwrócił się do parlamentu o wypracowanie stanowiska w tej sprawie, zapowiedział zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, a niektórzy deputowani opowiedzieli się za odwołaniem planowanego na czwartek spotkania w Pradze specjalnego wysłannika prezydenta Gruzji Zuraba Abaszydze z rosyjskim wiceministrem spraw zagranicznych Grigorijem Karasinem.

Tymczasem jednak minister spraw zagranicznych Gruzji Maja Pandżikidze uważa, że na spotkaniu w Pradze należy poruszyć sprawę współpracy wojskowej Rosji z Abchazją.

_ Sądzę, że w takiej sytuacji lepiej jest przeprowadzić spotkanie, gdyż Abaszydze i Karasin nie będą rozmawiać w czwartek o winie i warzywach. Przede wszystkim będą mówić na ten temat (umowy), mimo że nie jest to format spotkania, na którym omawia się podobne sprawy _ - powiedziała dziennikarzom Pandżikidze.

Rosja i Gruzja nie utrzymują stosunków dyplomatycznych; zostały zerwane przez stronę gruzińską po pięciodniowym konflikcie zbrojnym w Osetii Południowej w sierpniu 2008 roku, po którym ta i druga separatystyczna gruzińska republika - Abchazja - ogłosiły niepodległość. Uznała ją Rosja i kilka innych państw. Tbilisi uważa te regiony za okupowane przez Moskwę.

W roku 2012 Tbilisi i Moskwa zaczęły rozmawiać za pośrednictwem specjalnych wysłanników, głównie na tematy handlowe. W roku 2013 na rosyjskie stoły wróciły gruzińskie wina, woda mineralna i inne produkty spożywcze, których import Moskwa wstrzymała kilka lat wcześniej.

Czytaj więcej w Money.pl

Wybrane dla Ciebie
Kryzys na rynku paliwa lotniczego. KE i Orlen uspokajają
Kryzys na rynku paliwa lotniczego. KE i Orlen uspokajają
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Paliwa w Niemczech tanieją. Obawy jednak rosną
Paliwa w Niemczech tanieją. Obawy jednak rosną
350 mln zł strat. Śledztwo ws. Zondacrypto
350 mln zł strat. Śledztwo ws. Zondacrypto
Trump podziękował Iranowi. Jest reakcja na rynku ropy
Trump podziękował Iranowi. Jest reakcja na rynku ropy
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: oszustwa i pranie pieniędzy
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: oszustwa i pranie pieniędzy
Jest decyzja Iranu ws. statków handlowych w cieśninie Ormuz
Jest decyzja Iranu ws. statków handlowych w cieśninie Ormuz
"Czarny dzień". Koordynator służb specjalnych komentuje utrzymanie weta ws. rynku krypto
"Czarny dzień". Koordynator służb specjalnych komentuje utrzymanie weta ws. rynku krypto
Inwestował na Zondacrypto. Słowa prezesa odebrały mu nadzieję. Czeka na 70 tys. zł
Inwestował na Zondacrypto. Słowa prezesa odebrały mu nadzieję. Czeka na 70 tys. zł
Tusk o Zondacrypto. Nawet 30 tysięcy osób poszkodowanych
Tusk o Zondacrypto. Nawet 30 tysięcy osób poszkodowanych
Weto blokuje nadzór nad rynkiem krypto. Domański mówi o skutkach dla klientów
Weto blokuje nadzór nad rynkiem krypto. Domański mówi o skutkach dla klientów