Notowania

ING BSK potrzebuje kapitału. KNF i ustawodawca wymuszają zmiany

Portfel kredytów frankowych robi się coraz mniej wygodny dla banków. Choć PiS zrezygnował z forsowania ustaw dla frankowiczów, to Komisja Nadzoru Finansowego zmusza banki by coś z tymi kredytami zrobić. ING BSK nie dość, że nie wypłaci dywidendy to otwiera sobie furtkę do pieniędzy akcjonariuszy. To drugie z innego niż franki powodu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(MAREK KUDELSKI)

Cztery banki: BZ WBK, PKO BP, BGŻ BNP Paribas oraz ING Bank Śląski - poinformowały na początku marca, że Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) zaleciła im zatrzymanie zysku za 2016 r. i niewypłacanie dywidendy.

To forma zmuszenia banków, żeby podjęły we własnym zakresie kroki w kierunku przewalutowania kredytów walutowych. W przeciwnym razie ich akcjonariusze będą musieli poczekać na wypłatę z zysków i kapitał musi zostać w bankach.

W ten sposób instytucje państwowe próbują zastąpić brak ustawy, która miała przewalutowić kredyty frankowe. Banki mają do wyboru: albo dać odpowiednią zachętę swoim frankowiczom, by chcieli zmienić walutę kredytu, albo będą musiały powiedzieć swoim akcjonariuszom "przez jakiś czas musicie obejść się smakiem i kapitał zostaje w banku".

W poniedziałek ING BSK ogłosił, że nie tylko nie podzieli się 1,2-miliardowym zyskiem z akcjonariuszami (nie będzie dywidendy), ale może od nich potrzebować dodatkowego zasilenia finansowego. Choć to tylko na razie tylko forma "kapitału docelowego" i dla banku tylko opcja do podwyższenia kapitału, a nie gotowa emisja akcji, to na te informacje giełda zareagowała spadkiem kursu akcji o 2,4 proc. (WIG20 spadł 1,5 proc.).

Akcjonariusze ING Banku Śląskiego zdecydują na walnym zgromadzeniu 21 kwietnia br. o upoważnieniu zarządu do podwyższenia kapitału zakładowego o maksymalnie 26 mln zł do 21 kwietnia 2020 r., podano w projektach uchwał. Ponadto podejmą także decyzję o przeznaczeniu zysku netto za 2016 r., wynoszącego 1 208,66 mln zł, na kapitał rezerwowy i fundusz ryzyka ogólnego.

Obecnie kapitał akcyjny ING Banku Śląskiego wynosi 130,1 mln zł i dzieli się na 130,1 mln akcji zwykłych.

Na kapitał rezerwowy ma być przeznaczone 1 153,66 mln zł z zysku za 2016 r., a na fundusz ryzyka ogólnego - 55 mln zł, podano w projektach uchwał.

ING BSK nie jest przy tym bankiem, który z kredytami frankowymi ma problemy. Udzielił ich na kwotę zaledwie 308,4 mln franków (ok. 1,3 mld zł) i stanowi to niecałe 2 proc. portfela kredytowego. Dużo większe problemy mają z tym Raiffeisen Polbank, mBank, Getin Noble Bank, czy PKO BP.

Jak wskazuje biuro prasowe ING, decyzja o nowej emisji akcji "wynika nie tyle z problemów z kredytami walutowymi, ile z powodów regulacyjnych". Rozwiązanie to jest "wyjściem naprzeciw oczekiwaniom regulatorów w związku z wdrażanymi uregulowaniami, dotyczącymi sporządzania przez banki planów naprawy, o których mowa w Ustawie - Prawo bankowe. Te plany dotyczą potencjalnych sytuacji nadzwyczajnych" - podaje bank.

Na początku marca ING Bank Śląski podał, że po otrzymaniu pisma z Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), dotyczącego indywidualnego zalecenia zwiększenia funduszy własnych poprzez zatrzymanie całości zysku wypracowanego w 2016 roku, zamierza rekomendować niewypłacanie dywidendy za 2016 r. Bank podniósł też minimalny poziomu współczynnika kapitału Tier 1 dla celów wypłaty dywidendy do 13,75 proc. z 13,25 proc.

ING Bank Śląski odnotował 1 253 mln zł skonsolidowanego zysku netto w 2016 r. wobec 1 127 mln zł zysku rok wcześniej.

Tagi: bankowość, ing, giełda, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze, giełda na żywo, banki
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
27-03-2017

FranioAch, miód na moje uszy :)

27-04-2017

BeatkaWitam, ja też mam kredyt we franku ale udało mi się wywalczyć swoje prawa w sądzie, a w efekcie mój kredyt został przeliczony na pierwotną wartość. … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (2)