Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

PILNE. GUS podał najnowsze dane o bezrobociu
PILNE. GUS podał najnowsze dane o bezrobociu

Kolejne kłopoty Ubera. Firma wycofuje z ulic autonomiczne auta po wypadku

Kolejne kłopoty Ubera. Firma wycofuje z ulic autonomiczne auta po wypadku

Fot. FRESCO NEWS/Mark Beach

Uber zawiesił program autonomicznych samochodów po tym, jak jeden z takich pojazdów uległ wypadkowi. Choć w zdarzeniu nikt nie ucierpiał, a według policji winę za kolizję ponosi kierowca innego samochodu, firma postanowiła na czas dochodzenia wycofać z ulic flotę autonomicznych samochodów.

Według informacji przekazanych przez Ubera, należący do firmy SUV marki Volvo znajdował się w trybie jazdy autonomicznej, gdy kierowca innego pojazdu nie ustąpił pierwszeństwa. Wypadek miał miejsce w mieście Tempe w Arizonie.

Za kierownicą samochodu Ubera siedział pracownik firmy - w każdym z autonomicznych samochodów firmy obowiązkowo znajduje się kierowca, którego zadaniem jest przejęcie kontroli nad pojazdem, gdy jest to konieczne. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.

Uber miał wcześniej problemy z flotą autonomicznych samochodów. W grudniu zeszłego roku opublikowano nagranie jednego z aut przejeżdżających na czerwonym świetle w San Francisco. Nastąpiło to krótko po rozpoczęciu przez Ubera testów tego typu pojazdów.

Wtedy władze Kalifornii wycofały pozwolenie na użytkowanie przez Ubera autonomicznych samochodów, twierdząc, że Uber musi mieć zezwolenie na używanie pojazdów, które nie wymagają ciągłej kontroli kierowcy. Firma argumentowała, że zezwolenie nie jest konieczne, bo kierowca ciągle siedzi za kierownicą i w razie czego może przejąć kontrolę nad pojazdem, ale w końcu zmuszona była przenieść testy do Arizony.

Wypadek samochodu Ubera wpisuje się w czarną serię amerykańskiej spółki. Po serii oskarżeń o molestowanie seksualne i rasizm, a także o toksyczne warunki pracy w firmie, prezes firmy Travis Kalanick wdał się w kłótnię z jednym z jeżdżących dla jego firmy kierowców - nagranie pojawiło się w mediach, a Kalanick musiał za swoje zachowanie przepraszać.

Z powodu skandali, z Ubera odszedł Jeff Jones, czyli osoba numer dwa w firmie. Jones miał stwierdzić, że seria kontrowersji nie była tym, na co się pisał, odchodząc z Target Corp do Ubera. O odejściu z firmy zdecydował nieco wcześniej Brian McClendon, wiceszef spółki odpowiedzialny za oprogramowanie kartograficzne.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
CYGARO
2017-03-28 11:59
Nie wycofuje tylko zawiesza. To ogromna różnica. Dziennikarstwo jest coraz gorsze byle cos tam napisać ze słowem Uber to będą czytać. Wypadek tez mi sensacja. Codziennie w Polsce mamy pełno podobnych wypadków i nikt o nich nie pisze.
bronn
2017-03-27 10:07
Mnie zawsze ciekawi jak część ludzi się bardzo cieszy bo będą tańsze taksówki i bez kierowcy... a nie zauważają ilu ludzi trafi na bruk bo nie będą potrzebni. To się w wielu branżach dzieje, ciekawe z jakimi skutkami na przyszłość.
Bombel
2017-03-27 00:27
Ludzi ogarnela magia Ubera, a coz mi to za luksus, albo szczescie moc korzystac z uslug jego kierowcow.Klijencji nie placa bezposrednio kierowcyi gdzie tu kontrola nad cena przejazdu. Uber kasuje za mile + czas. Taxi i limo maja flat rates i nie ma znaczenja gdy bedzie trafic klijent nie zaplacji ani centa wiecej poza z gory ustalona cene, a poziaom uslugi jest nieporownywalnie lepszy. Gdy zamowilem Ubera przyjechal stary samochod , kierowca w dresach w starej czapce na glowie i korzystajac z nawigacji nie trafil na lotnisko, to bym moj pierwszy i ostatni raz.Korzystam obecnje z uslug APC i ku zdziwieniu place te same pieniadze i przynajmniej mam kierowce w bialej koszuli i w krawacje i czuje sie o wiele bespieczniej w czasie jazdy, bo to sa profesionalni kierowcy, i zawsze sa na czas.
Pokaż wszystkie komentarze (7)