Notowania

wiadomości
16.02.2017 10:44

Zmiany kadrowe w Komisji Nadzoru Finansowego. Z nadzorem żegnają się niektórzy dyrektorzy

Zmiany w kierownictwie Komisji Nadzoru Finansowego. Premier Beata Szydło, przebywająca cały czas w szpitalu, odwołała dwóch zastępców szefa Komisji.

Podziel się
Dodaj komentarz
(JACEK DOMINSKI/REPORTER)

Ostatnio zeznawali przed sejmową komisją śledczą, która bada sprawę Amber Gold.

15 lutego z pracą kierowniczą w Komisji Nadzoru Finansowego pożegnali się Lesław Gajka i Wojciech Kwaśniak, dotychczasowi zastępcy przewodniczącego Komisji. Premier - chociaż wciąż przebywa w szpitalu po wypadku samochodowym - jednocześnie powołała nowych zastępców. Do Marka Chrzanowskiego dołączy Filip Świtała i Marcin Pachucki. Świtała będzie zajmował się pionem bankowym, a Pachucki ubezpieczeniowym i kapitałowym.

Obaj nowi zastępcy przewodniczącego byli związani z Komisją Nadzoru Finansowego już wcześniej. "Filip Świtała jest związany z nadzorem bankowym od 2006 roku. Od 2011 roku pełnił funkcję kierowniczą w Departamencie Bankowości Komercyjnej i Specjalistycznej oraz Instytucji Płatniczych Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego. Jest absolwentem Wydziału Fizyki oraz Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, a także Katholieke Universiteit Leuven. Tytuł doktora nauk ekonomicznych uzyskał na Wydziale Zarządzania UW, gdzie jest obecnie adiunktem" - pisze KNF w specjalnym oświadczeniu.

"Marcin Pachucki jest z związany z nadzorem nad rynkiem finansowym od 2001 roku. W ostatnim czasie pełnił funkcję zastępcy dyrektora Departamentu Prawnego Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, zajmując się głównie prowadzeniem postępowań administracyjnych dotyczących nadużyć na rynku finansowym. Ukończył studia ekonomiczne na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu oraz prawo na Uniwersytecie Wrocławskim".

W ubiegłym tygodniu obaj odwołani byli przesłuchiwani przed sejmową komisją ds. Amber Gold. Lesław Gajek zeznawał, że w przypadku Amber Gold część mechanizmów nie zadziałała. Zasugerował nawet, że były pewne siły, które opóźniały niektóre rozwiązania. Gajek dodawał, że sprawa firmy została tak nagłośniona w mediach, że aż zadziwiające były opieszałe działania prokuratury. Przedstawiciele KNF zeznawali, że kilka lat temu byli przekonani, że brak działań prokuratury wynika po prostu ze stopnia skomplikowania sprawy.

To właśnie Gajek zdradził, że Andrzej Jakubiak - były już przewodniczący KNF - był przekonany, że list do prokuratora generalnego załatwi sprawę podejrzanej firmy. Tak się jednak nie stało. Jak pisaliśmy w WP money - list w tajemniczych okolicznościach po prostu zniknął.

Dlaczego pismo z KNF, ostrzegające przed Amber Gold jako piramidą finansową nigdy nie dotarło do Andrzeja Seremeta? To może być kluczowe pytanie, na które odpowiedź będzie musiała znaleźć komisja śledcza ds. Amber Gold. Krzysztof Brejza z PO złożył wniosek o przesłuchanie w tej sprawie prokuratora, który w 2011 roku był wicedyrektorem biura generalnego Seremeta. Ten jednak nie spotkał się z akceptacją pozostałych członków komisji. Dlaczego? "Wygląda na to, że ekipa PiS chciała ukryć kluczowe dokumenty przed komisją śledczą" - uważa poseł PO.

Tagi: wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
16-02-2017

wetozpoznaniazdrowe babsko blokuje miejsce dla chorych ludzi .

16-02-2017

XyzA przeciez na chorobowym nie wolno pracowac.

16-02-2017

zawiedzionyDecyzje podejmowane przez osobe na zwolnieniu lekarskim nie maja mocy prawnej. W zwiazku z tym, te osoby moga odwolac sie do Sądu Pracy. A osoba na … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (537)