WAŻNE
TERAZ

Pełne wyniki z Węgier. Takie poparcie ma partia Magyara

Obniżenie wieku emerytalnego i "Rodzina 500+" problemem dla rynku pracy. Ostrzegają eksperci NBP

Obniżenie wieku emerytalnego i wprowadzenie programu "Rodzina 500+" mogą mieć negatywne konsekwencje dla rynku pracy - niechętnie ostrzega Narodowy Bank Polski w jednym z ostatnich raportów. Choć eksperci wskazują, że w tej chwili o dramacie nie można mówić, to radzą się przygotować na spore problemy.

Obraz
Źródło zdjęć: © STANISLAW KOWALCZUK
Mateusz Ratajczak

Dokładnie rok temu wystartował program "Rodzina 500+". Okazuje się, że razem z obniżeniem wieku emerytalnego, inną ważną obietnicą wyborczą, sztandarowy program PiS, może mieć fatalne konsekwencje dla rynku pracy - niechętnie ostrzega Narodowy Bank Polski w jednym z ostatnich raportów. Choć eksperci wskazują, że w tej chwili o dramacie nie można mówić, to radzą się przygotować na spore problemy w ciągu najbliższych lat. Wskazują wprost: dzietność to nie wszystko, zmiany w prawie też są ważne. Jednocześnie odkryli nieoczekiwany efekt 500+.

Od połowy 2014 r. obserwowany jest systematyczny spadek liczby osób aktywnych zawodowo - ostrzega Narodowy Bank Polski w raporcie dotyczącym sytuacji na rynku pracy. Nie są to wnioski nowe. Od lat eksperci alarmują, że rodzi się w Polsce za mało dzieci. Wiedzą to praktycznie wszyscy. Właśnie po to, by walczyć z tym problemem, powstał rządowy program "Rodzina 500+".

- Wszystkie badania pokazują, że Polacy chcą mieć średnio ponad dwoje dzieci. Jednocześnie mają ich dużo mniej. Różnica pomiędzy pragnieniami a rzeczywistością jest jedną z największych na świecie. Jako powód najczęściej wymienia się szeroko pojęte kwestie bezpieczeństwa ekonomicznego. Pod tym względem program 500+ na pewno pomaga - tłumaczył WP money Bartosz Marczuk, wiceminister w resorcie rodziny, pracy i polityki społecznej.

Narodowy Bank Polski sugeruje jednak, że do słabnącej aktywności zawodowej mogą przyczynić się... ostatnie reformy Prawa i Sprawiedliwości.

Potrzeba milionów imigrantów

Problemem nie jest tylko demografia i wciąż za mała liczba urodzeń dzieci. NBP zauważa, że do "pogłębienia" negatywnych procesów mogą przysłużyć się ostatnie zmiany. O co chodzi? O obniżenie wieku emerytalnego i wprowadzenie programu "Rodzina 500+". NBP pisze, że przez te zmiany "istnieje duże ryzyko obniżania aktywności zawodowej". Efekty zobaczymy już w ciągu dziesięciu lat.

Obraz

źródło: Raport o rynku pracy w IV kw. 2016 r. NBP. Plik do znalezienia tutaj

A skala problemu z chętnymi do pracy jest naprawdę duża. I świadczą o tym wyliczenia NBP. Do 2050 r. - tylko ze względu na starzenie się społeczeństwa - potrzebne byłoby w Polsce 5,3 mln imigrantów.

Według obliczeń NBP - obniżenie wieku emerytalnego może w samym 2017 r. podnieść liczbę emerytów i rencistów o ponad 200 tys. A liczba aktywnych zawodowo osób może się zmniejszyć o 80 tys. osób. Dla firm, które od dawna zgłaszają problemy ze znalezieniem pracowników, to może być spory cios. Stąd nie powinny dziwić śmiałe sugestie Mateusza Morawieckiego, wicepremiera i ministra finansów oraz rozwoju, że rząd pracuje nad zachętami dla starszych pracowników.

10 tys. zł jednorazowej wypłaty za dwa lata opóźnienia przejścia na emeryturę i 5 tys. zł za każdy kolejny rok - tyle resort wicepremiera Morawieckiego proponuje w najnowszych planach reform systemu emerytalnego. Najbiedniejsi zyskają tyle, co przez rok pobierania emerytury. O planie - a przynajmniej szkicu planu - pisaliśmy już w WP money.

Problemem jest nie tylko wiek emerytalny. Odejściem z rynku pracy skutkować może też program "Rodzina 500+". Ten dostarczając dochód niezwiązany z pracą zarobkową, nie stwarza bodźców do aktywizacji zawodowej kobiet sprawujących opiekę nad dziećmi, a może wręcz zachęcać do dezaktywizacji osoby (głównie kobiety) bezskutecznie poszukujące pracy lub pracujące na słabo wynagradzanych stanowiskach" - pisze w raporcie NBP.

Warto dodać, że w pierwszym roku funkcjonowania programu narodowy bank nie odnotował istotnych zmian. Oczywiście nikt nie powinien zakładać, że osoby pobierające pieniądze z programu "Rodzina 500+" już pierwszego dnia po przyznaniu świadczenia rezygnowały z pracy.

Eksperci ostrzegali przed zupełnie innym efektem. O co chodzi? O chęć do powrotu na rynek pracy, gdy już faktycznie straci się zatrudnienie. To znaczy, że chwilowo bezrobotni (pobierający pieniądze na dzieci) nie będą mieli tak silnej motywacji, by znowu pracować. A to dla Polski i krajowej gospodarki jest problematyczne. I najprawdopodobniej taki efekt pojawi się w statystykach dopiero po pewnym czasie. Zresztą o takich możliwościach mówią w nieoficjalnych rozmowach eksperci z NBP.

Oczywiście "Rodzina 500+" nie jest jedynym czynnikiem powstrzymującym od powrotu do pracy. Wśród ekspertów od rynku pracy często można usłyszeć, że do takiej sytuacji powoli doprowadzają wszystkie kolejne rządy.

Jak? W ostatnich latach system świadczeń rodzicielskich znacznie się rozbudował. Pojawiło się chociażby tzw. kosiniakowe, czyli 1000 zł zasiłku dla rodziców bez uprawnień do urlopów macierzyńskich i rodzicielskich. Pewne pieniądze dostały też osoby pobierające niższe zasiłki, a pracujące np. w niepełnym wymiarze godzin. A od czerwca 2013 roku w Polsce jest m.in. roczny urlop rodzicielski.

Niespodziewany efekt "500+"

Narodowy Bank Polski zwrócił uwagę na jeszcze jeden, dosyć niespodziewany efekt "Rodziny 500+". Okazuje się, że bezrobotni - którzy wiedzieli, że za kilka miesięcy dostaną pieniądze z programu - obniżali swoje oczekiwania co do minimalnego wynagrodzenia. I to aż o 6 proc, czyli 120 zł.

Obraz

źródło: Raport o rynku pracy w IV kw. 2016 r. NBP. Plik do znalezienia tutaj

Płaca progowa osób nieaktywnych pozostaje około 200 zł poniżej płacy minimalnej obowiązującej od 1 stycznia 2017 r. Niepracujący, czekający na 500+, jeszcze te oczekiwania obniżali.

"Mając pewność co do wprowadzonej zmiany, lecz przed faktycznym otrzymaniem transferów, niepracujący członkowie gospodarstw domowych w Polsce deklarowali niższy wzrost stawki, poniżej której nie byliby skłonni pracować (płacy progowej) niż pozostałe gospodarstwa domowe" - pisze NBP.

"Co do poziomu, niepracujący członkowie gospodarstw uprawnionych i nieuprawnionych do świadczeń deklarują zbliżone oczekiwania, lecz wzrost pomiędzy 2015 i 2016 rokiem był znacznie niższy w gospodarstwach uprawnionych niż nieuprawnionych" - dodają eksperci banku.

Raport NBP to jednak nie tylko łyżka dziegciu dla ekipy PiS. Bank potwierdza rekordowo niskie bezrobocie - w tej chwili liczba niepracujących spadła poniżej miliona. Nieco spadło tempo wzrostu płac, choć wciąż jest wysokie - 3,7 proc. NBP sugeruje, że pewien wpływ na wynagrodzenia miał napływ imigrantów do Polski. Mowa oczywiście o pracownikach ze Wschodu. Zdaniem banku to "dzięki imigrantom" firmy nie muszą istotnie negocjować wynagrodzeń. Więcej o wnioskach dotyczących bezrobocia i płac można znaleźć tutaj.

Wybrane dla Ciebie
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy